W nocy wrócił syn z dziewczyną z wycieczki organizowanej przez siostrę zakonną, a ja w tym czasie straszliwie chrapałem, żona nawet nie mogła mnie obudzić. To efekt wczorajszego śmiertelnego zmęczenia, stresu i ścisłego postu (32 godziny) w intencji pokoju na świecie.
Zerwałem się o 5:50, a serce zalała bliskość Najświętszego Taty i Matki Bożej. To zarazem jest wielka łaska, współcierpienia z Panem Jezusem! Właśnie w tym czasie z kieszeni wysunął się obrazek z Zbawiciela z Najświętszym Sercem! Przepisuje to 1 czerwca 2025 i to przed nabożeństwem o 17.30 na którym mamy być z żoną! Zobacz jak łączą się zdarzenia sprzed lat z obecnymi...dodam od siebie, że jest także ze zdarzeniami z czasu ziemskiej działalności Zbawiciela!
W wielkim bólu trwała Msza święta z poczuciem bliskości Matki Zbawiciela...szczególnie podczas pieśni "Ave Maryja". Prorok Amos (Am 9,11-15) zapowiedział od Boga, że: „Uwolnię z niewoli lud mój izraelski - odbudują miasta zburzone i będą w nich mieszkać; zasadzą winnice i pić będą wino; założą ogrody i będą jeść z nich owoce. Zasadzę ich na ich ziemi, a nigdy nie będą wyrwani z ziemi, którą im dałem - mówi Pan Bóg twój.
Natomiast psalmista wołała (Ps 85,9.11-14): Pan głosi pokój swojemu ludowi (…) Spotkają się ze sobą łaska i wierność, ucałują się sprawiedliwość i pokój. Natomiast w Ewangelii (Mt 9,14-17) powstał zarzut, że uczniowie nie poszczą. Pan odpowiedział: „Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć”.
Trwała bliskość Boga Ojca, a to wszystko jest niewyobrażalnymi łaskami. Z serca wyrywał się krzyk: "Tato! Tatusiu! Przyjmij wczorajszy dzień”. Ponownie podziękowałem za niezasłużone cierpienie które przybliża mnie do Stwórcy! Jeszcze o. Kolbe i jego śmierć głodowa za brata w obozie.
W tej tajemnicy z oddali "patrzył" wizerunek Ducha Świętego. Każdy wie, że dziecko w cierpieniu ucieka się do ojca ziemskiego. Ja też, ale jako dziecko uciekam się, ale do Najświętszego Taty! Tak jest teraz ze mną, a przy tym płaczę jak dzieciątko! To powtórzy się podczas Eucharystii, a później z „Prawdziwe życie w Bogu” Vassuli Ryden otworzy się na słowach naszego Wiecznego Ojca (05.06.1997):
"Szukajcie Mnie z całego serca i odwróćcie wasze oczy od świata. Wznieście je ku Mnie (...) Wolność można znaleźć tylko w Moim Duchu Trzykroć Świętym (...) Błogosławieni Mego Serca, pozostańcie Mi wierni, a będziecie żyli. Bądźcie jedno w Naszej Jedności".
Dzisiaj mam dyżur ambulatoryjny w przychodni. Jest trochę ludzi, ale idzie wolno, bo przybywają rodzice z dziećmi, małżeństwa, matka z córką...czyli podwójna praca! Wszystko kończy straszliwa ulewa.
Na ten czas w telewizji popłyną obrazy zimnej wojny, rozdzielenie rodzin w Niemczech, to wielka tragedia z pragnieniem zjednania. Jeszcze film o człowieku skazanym na śmierć z płaczem bliskich.
O 18:00 podjechałem pod mój krzyż, gdzie władza ludowa dała „czuwające” prostytutki, który mnie zaczepiały! Faktycznie rządzące nami siły ciemności nie mogą pojąć, że lekarz może być zawołany, a nawet wezwany przez Boga Ojca, gdy oni widzą we mnie wroga ludu. Ile w Szatanie...ich patronie w ciemności duchowej jest perfidii, a decydenci myślę, że realizują swoje pomysły. To okaże się duchowością zdarzenia dotyczącą ofiar nagonki!
W ręku w/w książka Vassuli Ryden w których stwierdza, że na nic nie zasługuje. To zna każdy mający moją łaskę. Nawet popłakałem się, bo jeszcze niedawno upiłem się. Pan pokazał mi obraz w telewizji, gdzie mały bobas przewrócił się, ubrudził i krzyczał na całe osiedle. Jego ojciec oczyścił go i przytulił.
W tym czasie w „Gazecie wyborczej” Kołakowski pisał o wybaczaniu (miłosierdziu), ale świat nie zna tego. Padło też bezsensowne pytanie o Stalina, który wpadł do czeluści piekielnych. Miłosierdzie Boże, faktycznie nie ma końca, ale trzeba zawołać, ukorzyć się, zapłakać jak dzieciątko i poprosić o przebaczenie! Wielu w to miejsce przeklina swój los.
Piszę to, a po twarzy płyną łzy...jakby na ten czas z telewizji popłynął obraz biskupa, który z Sanktuarium Maryjnego przekazał mi błogosławieństwo! Czy to było przypadkowe? Nie! To jakby na zakończenie poprzedniej doby!
Teraz, gdy to przepisuję (1 czerwca 2025 roku) o godzinie 15 :00 z radia Maryja popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego! Padłem na kolana i z płaczem zawołałem: "Och! Jezu! Jezu! Tęskna miłość do Ciebie na tym zesłaniu rozerwie mi serce”.
APeeL