Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny, Królowej

     Po dyżurze w pogotowiu zerwałem się wcześniej, a z pięknego nieba zrobiła się nawałnica z oberwaniem chmury. Musiałem wyjechać po kawę, ale uratowali mnie pacjenci. Zalało u nas gabinety lekarskie (także mój), a w telewizji pokażą wielkie szkody (zerwane dachy, zalane ulice i piwnice, itd.). Praca trwała w pośpiechu od 7.00, ponieważ jestem sam.

     Przybył też instruktor nauki jazdy, któremu skradziono dokumenty ośmiu kandydatów na kierowców. To tragedia, ponieważ kandydaci mieli m. in. zaświadczenia od lekarzy o braku przeciwwskazań do zostania kierowcami amatorami.

Pod kościołem, w oczekiwaniu na Mszę św. wieczorną, odczułem dobroć Boga Ojca.

1. Prorok Izajasz zapowie od Boga Ojca (Iz 9,1-3,5-6). że: „Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką(…) Albowiem Dziecię nam się narodziło, Syn został nam dany, (…)”.

2. Psalmista wołał ode mnie (Ps 113,1-8): „Niech imię Pana będzie błogosławione teraz i na wieki. (…) Kto jest jak nasz Pan Bóg (…)”.
3. W Ewangelii (Łk 1,26-38): „Bóg posłał anioła Gabriela do Matki Zbawiciela z wiadomością (…) Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus.

Podczas Eucharystii wołałem...powtarzając wielokrotnie z krzykiem: „Jezu!”

   W telewizji popłyną straszne obrazy zaskoczonych szkodami., nawet tracących cały dobytek. Jeszcze pożary, wybuchy gazu z tragedią zatopionego okrętu o napędzie atomowy (sowieckiego „Kurska”)…                                                                                              APeeL