Niepokalanego Poczęcia NMP
Ze snu o typie eksterioryzacji (jesteś wówczas w konkretnym miejscu tego świata)...nawet możesz zajrzeć do jakiegoś tajnego miejsca. Pomyśl o Bogu Ojcu dla którego nie ma nic zakrytego...także w naszych myślach! W śnie usłyszałem moje imię wypowiadane przez żonę. Pośpiech i już jadę do Domu Pana...
Po zerwaniu się serce zalał straszliwy smutek: napłynęły obrazy mojego osaczenia (śledzenia każdego kroku). Ile zdrowia mają towarzysze. To jest cierpienie, które przeszedł Pan Jezus ze strony bezpieki świątynnej: śledzić, prowokować, likwidować. Można powiedzieć, że otrzymałem łaskę współcierpienia ze Zbawicielem.
Jednak jest mi trudno to przyjąć, jeszcze nie wiedziałem, że to będzie trwało do końca mojego życia (przepisuję to 10.01.2026). Zważ, że Syn Boży był Świętym Świętych! To spotkała miliony milionów - ten ucisk trwał i trwa. Stoję w kościele, blisko ołtarza. Padają słowa czytań
1. Z Księgi Rodzaju (Rdz 3,9-15.20) o grzechu pierworodnym (Adam zjadł owoc z drzewa zakazanego)...,
2. Psalmista wołała (Ps 98,1-4): „Śpiewajcie Panu, bo uczynił cuda (…) Pan okazał swoje zbawienie, na oczach pogan objawił swoją sprawiedliwość”. My traktujemy zbawienia jako naszego ocalenia i to ciała wiecznego, bo duszy!
3. Św. Paweł przekaże dziękczynienie Bogu Ojcu za zesłanie Pana Jezusa dla naszego odkupienia (Ef 1,3-6.11-12)...
4. W Ewangelii (Łk 1,26-38) będzie relacja o zwiastowaniu przez Anioła przyszłej Matce Pana Jezusa: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. (…) Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym.
Ból zalewał serce z powodu Cudów Stwórcy, gdzie dzisiaj, na tym łez padole mam wszystko, ale najważniejszy jest Dom Pana, Msza św. z trzema kapłanami, dodatkowo wyszedł spowiednik. Ja doczekałem się Cudu Ostatniego, którym jest Eucharystia...Duchowe Ciało Pana Jezusa, które wchodzi podczas konsekracji do zwykłej drobiny chleba naszego codziennego, tutaj opłatka. W obozach były to okruszyny.
Popłakałem się z wdzięczności za ocalenie. Ponadto mam dom, pracę, wolna ojczyznę...oraz otworzone niebo! To wszystko przepływało w sekundowych błyskach, bo ciało fizycznie i ludzkie serce nie wytrzyma więcej. Kapłan mówił o cudach, które czynił Zbawiciel, ale dzisiaj te cuda dotyczą naszego życia duchowego - ja jestem tego dowodem.
Dzisiaj jest wielki dzień - to rocznica początku otwierania nieba! Powstał Zbawiciel, Jezus! Nie ujrzysz tego bez Światła Ojca Najświętszego, Wiedziałem, że Szatan zaatakuje właśnie dzisiaj! Przygotowałem się...wcześniej poprosiłem dyspozytorkę, aby nie rejestrowała „jak leci", bo od 15:00 mam dyżur w pogotowiu. Tak uczyniła, przesyłając chorych do drugiego lekarza. Nie pisałem powtórek leków, zbywałem tych, którzy przyszli z natchnienia wroga mojej duszy.
Inaczej nie spożyłbym obiadu przed dyżurem w pogotowiu. W drodze do domu…w kiosku pani podała mi tyg. "Niedzielę" z przepiękną Matką Bożą Niepokalaną, a sprzedający jabłka dał całą ich siatkę za „uratowanie nogi jego synka” (byli u mnie w pogotowiu)!
Demon dręczył mnie w pogotowiu od 16:00 do 22:00. Zrywano co chwilkę, a miałem pragnienie pięciominutowego snu! Przykry był wyjazd o 21:00 do dzieciątka z poparzoną twarzą wrzątkiem z ziołami!
Późno, a Pan Jezus powiedział do mnie z ”Prawdziwego Życia w Bogu” (t VIII z zapisem z 21.10.1986 r.)...
"Ja, Jezus, kocham cię. Odżywiaj się mną (chodzi o Eucharystie). Pozostań we mnie. Jestem tu, aby ci pomóc. Widzisz? Jestem w tobie, a ty jesteś we Mnie". Czas na wołanie za dzieciątka adoptowane! Jak opisać słodycz, która zaczęła zalewać serce, a płynął program o cierpieniu (Simone Weil)!
Przed snem przepłynął obraz mojego nędznego życia: pijaństwo, balety z umęczeniem żony! Jakże nędznie bym skończył? Płakałem z błaganiem Ojca o wybaczenie i pocieszenie żony.
Podziękowałem za ten dzień i przeprosiłem. W nocy był spokój do rana. Przyśniła się teściowa, matka żony, zadowolona i uśmiechnięta…
APeeL