Zrywa budzik żony, a w sumieniu przepływają moje "wyczyny" za które zacząłem przepraszać Boga Ojca. Wzrok zatrzymał tytuł książki Fiodora Dostojewskiego; "Zbrodnia i kara", dlaczego to wymyślał i zapisywał? Wyjaśnienie jest proste, wówczas nie było kina i telewizji.

      Natomiast w „Super Expressie aktor Linda był na zdjęciu był z karabinem (film „Demony wojny”). Napłynęła bliskość Boga Ojca Najświętszego z moim wołaniem z serca "Tato" z wielokrotnym powtarzaniem. Popłynie modlitwa "Anioł Pański"...tak trafiłem na zimny i ciemny oraz straszny świat. Kościół był zamknięty, a teraz siedzimy w ciemności przy dwóch wiecznych lampkach w ołtarzu…

       W tej symbolicznej ciemności, której odpowiednikiem jest ciemność duchowa napłynęło wielkie pragnienie zbawiania, a nawet oddania życia dla Boga Ojca! Popłakałem się, przepłynęło moje udręczenie w pracy oraz jako "wroga ludu"... zawołałem tylko: "Ojcze! Wybacz im, ponieważ nie wiedzą co czynią".

     W tym bólu napłynęła bliskość Zbawiciela umierającego na krzyżu i Jego przebaczenie, także takim jak ja. Sam wołałem, że przebaczam tym, którzy uważają mnie za wroga. Nawet zwróciło uwagę zdanie z Modlitwy Pańskiej: "jako i my przebaczamy". Napłynął obraz olbrzymiej spalarni śmieci, która jest odpowiednikiem piekła!

        Od Ołtarza św. padną słowa czytań…
1. Z Pierwszej Księgi Machabejskiej (1 Mch 2,15-29), która opisuje walkę Żydów o wolność religijną w II w. p.n.e.  Matatiasz powiedział do ludu: „Niech nas Bóg broni od przekroczenia prawa i jego nakazów! Królewskim rozkazom nie będziemy posłuszni i od naszego kultu nie odstąpimy ani na prawo, ani na lewo”. Zabił składającego ofiarę wg nakazu króla oraz urzędnika królewskiego. (...).
„Niech idzie za mną każdy, kto płonie gorliwością o Prawo i obstaje za przymierzem.

2. Psalmista wskazywał (w Psalmie 50): „„Bogu składaj ofiarę dziękczynną, spełnij swoje śluby wobec Najwyższego. I wzywaj Mnie w dniu utrapienia,
uwolnię ciebie, a ty Mnie uwielbisz”.

3. Natomiast Pan Jezus, gdy był „blisko Jerozolimy, na widok miasta zapłakał” (Ewangelia: Łk 19,41-44) z powodu „dni, gdy twoi nieprzyjaciele otoczą cię wałem (…) nie zostawią w tobie kamienia na kamieniu za to, żeś nie rozpoznało czasu twojego nawiedzenia.

      Po świętej Hostii miłość do Boga Ojca Najświętszego zalała serce. Moje myślenie skierowałem na intencję czyli na odpuszczenie, przebaczenie tym, którzy są miłosierni, ale to był mój pomysł! Wówczas nie popłynie modlitwa z serca! W telewizji pokażą uszkodzone dzieciątku w wyniku błahej operacji (palca).

     Trafiłem do pracy w przychodni, ale był tylko jeden pacjent. Ponieważ pracuję od 8:00 wyszedłem do banku, ale z pogotowia wysłano mnie do omdlenia histerycznego. Ja nie mam dzisiaj dyżuru w pogotowiu, ale polubili mnie, bo nigdy nie odmawiam rozumiejąc kłopot dyspozytorem i chorego czekającego na pomoc, gdy nie ma żadnej karetki. Później kierowca przybył po kluczyki, aby umyć mi silnik samochodu...i zalał cewkę. Wyjaśniło się wcześniejsze natchnienie od demona: „dzisiaj cię wykończę”.

      Zobacz pokusę, ponieważ był tylko jeden pacjent, a później był nawał do 14:00. Samochód zalany, ledwie jechałem, a później spóźniłem się sam na dyżur pogotowiu, bo musiano mnie pchać, aby zapalił. W ataku demona trwa poddenerwowanie wewnętrzne, zwątpienie, a to jego straszna broń, złość, zawrót głowy aż padnięcia.

     Właśnie mam takiego pacjenta w ambulatorium, który przewraca się po zastrzyku! Żarówka miga jakby przed spaleniem, bałagan i pragnienie, a tu nagły wyjazd, próba modlitwy zakończyła się zaśnięciem w karetce. Później zacznie się nawałnica śniegowa.

       O 18:00 napłynie poczucie bliskości Boga Ojca ze słodyczą jakiej nie ma na ziemi i moim krzykiem: "Ojcze! Tato! Tato!", a w tym czasie z radia popłynie piosenka ze słowami: "uczysz się każdego dnia". Łzy zalały oczy, a na tę chwilkę padną słowa: "nie płacz...nie płacz"...

       Ja mam już trzeci wyjazd, a kolega dopiero pierwszy. Trafiłem do porażonego od lat nad którym płakała żona. Sprawia to miłość, nie pojmie tego normalny człowiek! Porzuci poszkodowanego lub poszkodowaną. Kończę moją modlitwę przebłagalną w intencji tego dnia, spacerując przy pogotowiu. Bardzo lubię modlić się pod gołym niebem i to w ruchu, tak już zostanie.

      Dzisiaj, gdy to przepisuje (29 stycznia 2026) towarzyszę zawsze grającym w piłkę (trzy razy w tygodniu)...oni grają przez półtorej godziny a ja w tym czasie odmawiam moją modlitwę przebłagalną (tyle właśnie trwa). Od 20.00 do rana będzie cisza. Zobacz jak działa Opatrzność Boża. Szatan może nam szkodzić (próby dla duszy) na tyle ile ma dozwolone.  

                                                                                                                                                  APeeL