Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata
    Dzisiaj niedziela, a trzeba zerwać się na dyżur w pogotowiu. Ciemno i nieprzyjemnie, a w kościele było mało ludzi - nawet były wolne miejsca w ławkach. Popłynęły czytania z pięknym listem pasterskim Episkopatu.

1. Z księgi proroka Daniela (Dn 7,13-14), który w nocnym widzeniu ujrzał - wysłanie do nas przez Boga Ojca - Swego Syna, Pana Jezusa naszego Zbawiciela.

2. Psalmista głosił chwałę Majestatu Boga Ojca (Ps 93,1.2.5)...

3. Padną też słowa z Apokalipsy (Ap 1,5-8): „Jam jest Alfa i Omega, mówi Pan Bóg, Który jest, Który był i Który przychodzi, Wszechmogący”, a to była zapowiedź przybycie Pana Jezusa, którego ujrzy „wszelkie oko i wszyscy, którzy Go przebili. I będą Go opłakiwać wszystkie pokolenia ziemi”.

4. Natomiast Pan Jezus dzisiaj znalazł się u Piłata (Ewangelia: J 18,33b-37), gdzie powiedział: „Królestwo moje nie jest z tego świata”...dodając, że przyszedł na świat, „aby dać świadectwo prawdzie”...

       Wprost omdlewam przed przystąpieniem do Komunii św. i wołaniem z duszy: "Ojcze! Niech każda chwilka mojego życia chwali Ciebie i Twoją nieskończoną dobroć". Podziękowałem za żonę z prośbą o jej sprawność. W natchnieniu miałem o to błagać. Dzisiaj, gdy to przepisuję (30.01.2026) potwierdzam, że tak się stało, a ta prośba była słuszna, ponieważ jeszcze nie wiedziałem, że moje świadectwa będą przepisywał i rozgłaszał na cały świat!

      Poprosiłem też o promyk światła Bożego dla córki z jej wyzwoleniem z nałogu. „Ojcze! Jezu! Niech w imię Twoje będzie uzdrowiona!” Sam człowiek nie może tego zmienić. Ja w tym czasie wołaniem "Tato! Tato! Tatusiu! Twoje dobro jest nieskończone. Wokół są Twoje cuda...od wschodzącego słońca poprzez śnieg! Cuda, cuda, cuda, a króluje zamieszanie spowodowane przez demony.

     Wyskoczyłem na ryzykowny obiad, bo kolega był na dalekim wyjeździe. Nawet mam ukazane: „Zobacz, co może zły, gdy Ja Jestem daje ochronę!" Jakby na ten czas zaświeciło słońce i stało się ciepło, a pokój i miłość Boża Boża zalały serce. Ile jest cudów wokół. Oto drzewa, krzewy i kasztany budzące się do życia (oszukane krótkim ociepleniem). 

     Nagły ból zalał serce, ponieważ ujrzałem mnóstwo dobrych ludzi, którzy są poza Domem Boga Ojca, a przez to poza Królestwem Niebieskim. Większość z nich żyje dla życia. Zawołałem: „Jezu, jakże to jest ukazane", bo właśnie nasz syn jest poza domem (w Katowicach). Niepokoi się o niego żona!

     W tym czasie Pan Jezus wskazał w „Prawdziwym Życiu w Bogu”, że "Królestwo Niebieskie na ziemi to jego Najświętsze Serce"! To „Drzewo Życia codziennego i Źródło Wody Żywej". Popłynie koronka za tych, którzy są poza Królestwa Niebieskim. W tym czasie z włączonego radia popłynie piosenka: "Serca dwa, serduszka małe dwa ze sob są już tyle lat".

     Wzrok zatrzymały gwiazdy za oknem. Ile cudów sprawił nam Ojciec Najświętszy!? Zawołałem w modlitwie: za dzieciątka adoptowane, które są poza sercami rodzicielek...przypomni się pacjentka, która dzisiaj była w sprawie antykoncepcji,

     „Proszę Cię, Panie Jezu spraw, aby do serc tych ludzi napłynęła miłość do własnych dzieciątek! Wrócił syn sprawiając radość. Jak wielka radość jest w niebie z każdego powracającego po nawróceniu! Popłynie dodatkowo Koronka Pokoju sprawiająca wyciszenie...

      Na dalekim wyjeździe będę trwał w mojej modlitwie przebłagalnej (jest na witrynie) zarazem trafimy do świętej babcia (88 lat) z córką jako jej obrona przed pijanym zięciem. Natomiast na piętrze przychodni będzie spał bezdomny. Nie miał się gdzie podziać, wcześniej „robił po ludziach". Żal mi tego człowieka, musieliśmy przekazać go policji. Z telewizji płyną straszne obrazy wojny Arabowie i Izrael. Zniszczone domy, płacz i zabici. Wcześniej pokazano spalony dom oraz pozbawieni domów powodzian, nawet zwierzęta nie ma czym karmić.  Teraz badam strasznie pobitą przez męża...musiałem skierować ją do szpitala.

     Popłynie wołanie: "za tych, co są poza Twoim Domem, Ojcze”. Zbliża się północ, płynie „święta Agonia” Pana Jezusa. Właśnie jestem pierwszy na kolejce do ambulatorium i na wyjazd. Pan sprawił, że kolega nie opisał swojego pacjenta. Wezwano jego, a ja kręciłem głową z zadziwienia. To już piąty dyżur, gdy nie jestem budzony w nocy…

                                                                                                                                                     APeeL