Po dobrej nocy na dyżurze w pogotowiu...wcześniej zacząłem pracę w przychodni (ten sam budynek), będąc gotowy do nagłego wyjazdu. Trafiłem na babuszkę, która modliła się, aby nie czekała! Zgłoszono także zgon mojej pacjentki, ale załatwienie całej procedury zrzucono na operatywną z rodziny. Nie jechałem na miejsce, tak nie wolno, ale znałem rodzinę i pacjentkę.
Dzisiaj było wiele zaświadczeń do opieki społecznej, różne prośby pacjentów, wielu biednych, z dnia na dzień bezrobotnych, którzy są na utrzymaniu rodziny. Pomagałem jak mogłem, dawałem zwolnienia - szczególnie rolnikom (z KRUS-u otrzymują grosze i to za 30 dni), nigdy nie sprawdzają tych zwolnień. Koledzy lekarze traktują je na równi ze zwolnieniami z ZUS-u i nie dają.
W środku nawału zgłosił się syn, abym jutro zawiózł go do Warszawy, a ja miał dyżur w pogotowiu i nie mogę go oddać i zamienić. Obaj jesteśmy zdani na łaskę innych. Dobrze, że w przychodni dali wolne. Na ten czas do pogotowia przyniesiono nieprzytomne dziecko! Dobrze, że na miejscu był pediatra, bo miałbym kłopot, ponieważ nie było karetki! To było w ramach później odczytanej intencji modlitewnej. „Boże mój! Panie Jezu zmiłuj się nade mną".
Dalej przesuwali się chorzy i potrzebujący…
- pacjentka kwalifikuje się na pierwszą grupę inwalidzką z powodu zwyrodnienia bioder i kolan (nie może samodzielnie prosperować)
- muszę przepisać przetrzymany druku na rentę
- słabi i chorzy oraz bezrobotni...
Ledwie żywy uciekłem z gabinetu o 14:30! Przypomniał się wczorajszy bezdomny oddany policji, który spał na ziemi w przychodni. Błyskawicznie przepłynął świat zdanych na łaskę innych, w tym są zwierzęta (właśnie żonę opiekuje się bezdomną suką z małymi). Popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego, a wzrok padnie na mapę Afryki - ile jest tam biednych krajów.
Po śmiertelnym śnie byłem niezdolny do niczego. Nawet nie chciało się wyjść na Mszę świętą wieczorną...jednak później zadziwiony słuchałem czytań.
1. W Księdze proroka Daniela (Dn 1,1-6.8-20) będzie informacja o uprowadzeniu Daniela przez króla Nabuchodonozora podczas napadu na Jerozolimę. Chodziło o „młodzieńców bez jakiejkolwiek skazy, o pięknym wyglądzie, obeznanych z wszelką mądrością, posiadających wiedzę i obdarzonych rozumem, zdatnych do służby w królewskim pałacu. (...) Daniel posiadał rozeznanie wszelkich widzeń i snów”. Po czasie król rozmawiał z porwanymi i zaczęli sprawować służbę we wszystkich sprawach wymagających mądrości i roztropności.
2. Dalej były błogosławieństwa Boga Ojca przez Daniela (Dn 3,52-56)...specjalnie je przkazuję;
Błogosławiony jesteś, Panie, Boże naszych ojców, pełen chwały i wywyższony na wieki.
Błogosławione niech będzie Twoje imię, pełne chwały i świętości.
Błogosławiony jesteś w przybytku świętej chwały Twojej.
Błogosławiony jesteś na tronie Twego królestwa.
Błogosławiony jesteś Ty, co spoglądasz w otchłanie i na Cherubach zasiadasz.
Błogosławiony jesteś na sklepieniu nieba.
3. W Ewangelii (Łk 21,1-4) Pan Jezus wskazał na ubogą wdowę, które wrzuciła do skarbony dwa pieniążki ze swego niedostatku...
Po Eucharystii przepraszałem Pana z prośbą o przyjęcie cierpień tego dania, w ww intencji. W tym czasie wzrok zatrzymał Pan Jezus w koronie cierniowej, a ja właśnie zacząłem odmawiać moją modlitwę przebłagalną, która będzie trwała godzinę. Jakże widzę zdanych na łaskę innych: powodzian, apelujących w sądach, ofiary kopalni (tym tragedia z protestującymi w kopalniach „Wujek”).
Popłakałem się, bo napłynął obraz granicy w Świecku z opieszałością celników i buntem kierowców TIR-ów, rolników, dotacje dla górników, fundacje, koncesje i stypendia, łaska prezydenta dla skazańców, komisje pojednawcze…
Jeszcze chorzy szukający pomocy i uzdrowiciel, który prosi Ducha Świętego o ich uzdrowienia! Na końcu tego serialu musze wesprzeć syna w jego sprawie. Napłynął też obraz drogi krzyżowej z pomocą Szymona i odważnym działaniem Weroniki. Ile odwagi miała, a Pan Jezus potrzebował otarcia św. Twarzy!
Sam widzisz, co oznacza zdanie się na pomoc innych, a w tym czasie Pan zaleca, aby jedni służyli drugim…
APeeL