Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych…
      Dzisiaj mam dyżur w pogotowiu, ale napłynęło wielkie pragnienie bycie na Mszy świętej o 7.00. Z trudem zapalił samochód, ponieważ akumulator ma zanieczyszczone styki. Podczas przejazdu kwiatek przy obrazku Pana Jezusa dotknął mojej głowy...tak jakby Pan Jezus dziękował za moje pragnienie spotkania się z przyjęciem Eucharystii. Tak właśnie „mówią z Nieba”!

        Zdążyłem na słowa kapłana płynące z głośnika, a ja ze łzami w oczach dziękowałem Bogu Ojcu za łaskę posiadania Kościoła świętego! Zrozum moją radość, że mogę być w Domu Boga Ojca na ziemi z otrzymaniem Pokoju Bożego, a nade mną właśnie przeleciało stado gołębi! Padną słowa czytań...

1. Prorok Hiob mówił podobnie do mnie (Hi 19,1.23-27a), bo: „Któż zdoła utrwalić me słowa, potrafi je w księdze umieścić?” Chodzi o to, że nasze przeżycia są nieprzekazywalne. Mówi się, że nie wolno nic zmienić...w sensie kropek i przecinków, a nawet złego tłumaczenia Biblii na dany język.

2. Psalmista wołał to, co wiem (Ps 27,1.4.7.8b.9a.13-14), że: „Pan moim światłem i zbawieniem moim (…) obrońcą mego życia (…)”. Tak jak ja pragnął: „przebywać w Jego Domu” z kosztowaniem słodyczy, a wówczas jeszcze nie było Eucharystii. „Och! Tak Tak! Jak wielka jest nadzieja powrotu do Krainy Żyjących”…

       W tym czasie kapłan będzie mówił o życiu i śmierci, ale zbytnio podkreślał cmentarz. W naszej wierze chyba tam leżymy i czekamy na zmartwychwstanie, a tylko Pan Jezu zmartwychwstał z ciałem fizycznym. To tylko ”proch z prochu”, który odpada od duszy...

      Tęsknota za Bogiem Ojcem to wielkie cierpienie, a jest to pokazane na dzieciach i ojcu ziemskim. Ja jestem tutaj, ale żyję tylko dla mojego Najświętszego Taty! Nawet wołałem: "Ojcze! Proszę przyjmij ten dzień w twojej intencji i dla ciebie!"

       Teraz, gdy to przepisuje (03.02.2026) Hindus zwerbowany przez ruskich na wojnę w Ukrainie (miał zarobić). Zginął bez śladu, a jego dzieci pytają matkę, gdzie jest tata?

3. Właśnie, w tym sensie mówił św. Paweł (1 Kor 15,20-24a.25-28): „Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli.(...) Jako ostatni wróg, zostanie pokonana śmierć”.

4. Natomiast w Ewangelii (Łk 23,44-46.50.52-53; 24,1-6a) Pan Jezus zawołał z krzyża donośnym głosem...swoje ostatnie słowa: „Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego”.

       Popłakałem się podczas przyjęcia św. Hostii, padłem na kolana rozpoczynając moja modlitwę przebłagalną. Nie chciało się wstać, ale w pogotowiu czekał wyjazd do ciężarnej, a później pojechałem za kolegę...do podobnej niewiasty. Ciąża to cud, dawanie życia. Jakby na ten czas pocieszyła mnie kura z kurczaczkami. Dzisiaj nie widzimy tego, ponieważ na fermach jest część reprodukcyjna (kury z kogutami), zapłodnione jaka idą do inkubatorów na 21 dni, a kurczęta nigdy nie ujrzą światła słonecznego.

      Jakże kruche jest nasze życie, bo właśnie jestem karetką do babuszki wymiotującej od wczoraj, druga miała ciężką miażdżycę, a trzecia była na skraju śmierci z powodu przerzutów nowotworowych. Zważ na obrazy rodzącego się życia i naszego odchodzenia z tego padołu łez.

       Znajomy, całkowicie pijany przechodził przez jezdnię i został potrącony przez samochód. Zobacz znak intencji: „za tych, którzy gubią sami siebie”! Podczas odmawiania mojej modlitwy przebłagalnej przepłynie świat: narkomanów, lekomanów, dokonujących samouszkodzeń i samobójców.

     Właśnie kobieta paliła papierosa. Poprosiłem ją o wyrzeczenie, przekazanie tego cierpienia z rozpoczęciem w piątki, a później środy i tak dalej. Teraz dyspozytorka daje świadectwo, ona wróciła ze świata ateistycznego, mąż jest porażony po wypadku w stanie upojenia alkoholowego. Właśnie dzisiaj ojciec z matką dziewięcioro dziewięciorga dzieci wpadł na słup i to po pijanemu!To przecież dzień za tych ludzi. Trzeba kończyć modlitwę...tak pasuje wyjazd.

       W środku nocy zerwałem się, padłem na kolana z płaczem i wołaniem: „Tato! Ja już nie żyję dla świata, ale tylko dla Ciebie, dla Twoich spraw, dla zbawienia innych. Zerwano jeszcze na wyjazd, a to była okazja do odmówienia cz. radosnej różańca oraz koronki pokoju, a rano zerwał mnie budzik. Tak właśnie działa ochrona Boga Ojca, Jego Opatrzność, a czeka mnie ciężki dzień w przychodni, która była nieczynna przez trzy dni...
                                                                                                                                         APeeL