W śnie znalazłem się na korytarzu kliniki, gdzie trafiłem na niezdiagnozowanego chorego z zzsk. Po przebudzeniu serce zalał ból z powodu śmierci babuszki, prawie załamanej wpół (pochylonej), strasznie ciepiącej, która zmarła po podaniu przez mnie penicyliny (bez próby). Może prosiła o śmierć, może nie mogła umrzeć...tego nie wiemy.

     Ja łamałem zalecenie wykonywania próby, a to było wygodne przy dalekich wyjazdach pogotowiem: podawałem jedną penicylinę działającą natychmiast przez dobę, a drugą działającą do dwóch tygodni + (recepta do wykupienia następnego dnia). Iniekcje miałem swoje.

     Daleka wioska, apteki nieczynne, a tu toksyczna angina. Ból zalał serce...prosiłem w jej intencji na Mszy świętej z ucałowaniem Twarzy Zbawiciela, zarazem podziękowałem za urlop. Wzrok zatrzymała figura Pana Jezusa Dobrego Pasterza oraz Jezusa Miłosiernego. Popłyną czytania...

1. Pan powiedział do proroka Ezechiela (Ez 36,23-28), że „zbiorę was ze wszystkich krajów i przyprowadzę was z powrotem do waszego kraju, pokropię was czystą wodą, abyście się stali czyści i oczyszczę was od wszelkiej zmazy i od wszystkich waszych bożków”.

2. Psalmista wołał (Ps 51,12-15.18-19): Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste i odnów w mojej piersi ducha niezwyciężonego! (…) Przywróć mi radość z Twojego zbawienia i wzmocnij mnie duchem ochoczym”!

3. Pan Jezus na różne sposoby wyjaśniał Swoim Uczniom czym jest Królestwo Boże, tutaj o uczcie królewskiej na którą nie przybyli zaproszeni….

      Nie znałem jeszcze intencji tego dnia, ale po Eucharystii nie mogłem wyjść z kościoła! Dzisiaj jedziemy autobusem do W-wy, gdzie trafię na apel o bronę pacjentów skrzywdzonych przez lekarzy! Przypomniało się wzywanie mnie karetką trzy razy do tego samego pacjenta, a ja z uporem odmawiałem zabrania go do szpitala. Przecież wyraźnie trafiałem do niego, aby to uczynić. Napłynął też utopiony, gdy mieszkańcy wsi chcieli zmusić mnie do reanimacji trupa!

     W autobusie był zawieszony różaniec...popłynie jego część Radosna Różańca oraz koronka Pokoju! Trafiliśmy do kościoła św. Krzyża, gdzie ponownie przyjąłem św. Hostię! Popłakałem się i nie mogłem się ukoić, a w tym czasie żona kupiła piękną ikonę. Trzy razy powtarzałem koronkę do Miłosierdzia Bożego...jedną za pacjentów, którym zaszkodziłem. To łącznie były 3 godziny wołań do Boga Ojca, a ja w tym czasie byłem nieobecny dla świata (szumu, bieganiny i handlu).

   Poznałem intencję, a wzrok zatrzymał napis o spółdzielniach lekarskich i 30% pomyłek w diagnozach. Podczas pobytu w magazynie handlowym pomyłkowo rewidowano moją torbę, chyba w ramach intencji. W czasie powrotu czytałem „Super express” gdzie był opis śmierci 14-latka z napadem astmy!

     Kupiłem kwiaty dla Pana Jezusa pod krzyż i przygotowałem gabinet do pracy, trzeba przejrzeć leki z darów. Radość z powrotu do domu, a tak jest właśnie, gdy wracamy do Nieba! Jakże wielką łaską jest dom! Z tej radości mówiłem o intencji siostrze w pogotowiu, zrozumie to ten, kto go utracił! Podziękowałem za ten dzień oraz za ikonę - dar od Mateczki Najświętszej… APeeL