Uroczystość świętego Józefa...
Po Mszy św. porannej żona przekazała, że dzisiaj jest wspomnienie mojego patrona św. Józefa, stolarza tak jak mój ojciec ziemski, któremu pomagałem w pracy...tak jak Pan Jezus. To spowodowało decyzję bycia na wieczornym czuwaniu przed Monstrancją z błogosławieństwem oraz na późniejszej Mszy św. z kazaniem o wychowawcy naszego Zbawiciela. Dodatkowo będzie odmówiona przez wiernych litania przed Monstrancją. W ten sposób zostałem dwa razy pobłogosławiony Duchowym Ciałem Pana Jezusa. Zabrałem z domu poniższy obrazek św. Józefa z Dzieciątkiem...
Przypomniał się kapłan Roman Kotliński, który porzucił sutannę, za złe zachowanie został posłem na Sejm VII kadencji i naczelnym redaktorem tygodnika „Fakty i mity” w którym zabłysnął artykułem: „Narodzenie Bachora”, ponieważ Zbawiciel nie miał ziemskiego ojca, ponieważ powstał z Ducha Świętego.
Ten bluźnierca urodził się 15 marca 1967 (59 lat). Pochwalił się książkami: Byłem księdzem (wyświęcony na kapłana katolickiego w 1993 r.)...oraz „Byłem w więzieniu”, ponieważ w kwietniu 2022 roku Sąd Okręgowy w Łodzi skazał go na karę 4 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności za przywłaszczenie pieniędzy w kwocie blisko 1 740 000 złotych i posiadaniu pornografii dziecięce.
Odsiedział w trzech więzieniach siedem i pół roku. Partia Ruch Palikota Wykształcenie Wydział Teologiczny Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego (1996) Poprzedni urząd Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej (2011–2015). Założyciel i przez 15 lat redaktor naczelny ogólnopolskiego tygodnika „Fakty i Mity”. Lider środowisk antyklerykalnych.
W I części "Byłem więźniem" autor opisuje kilkanaście ostatnich lat swojego niezwykle barwnego życia: wielki sukces literacki po zrzuceniu sutanny, cztery lata posłowania w Sejmie VII kadencji, własne zdrady, szwindle oraz utratę rodziny. Materialne wzloty i duchowe upadki.
Pisze o naciąganych i fałszywych zarzutach, które postawili mu prokuratorzy Ziobry. W pamiętniku "Dziennik w kratkę" relacjonuje, dzień po dniu, pierwszy rok ciężkiej odsiadki za kratami łódzkiego aresztu. Ale za kratami spotkało go nawrócenie (tak pisze) i została objawiona Prawda o Bogu, który zabierając mu wszystko ofiarował znacznie więcej. W ludzkim rozumieniu stracił dorobek całego życia. Po co? Teraz wie, że Bóg istnieje.
Tutaj muszę dać kilka zdań o św. Józefie. Pochodził z królewskiego rodu Dawida, był synem Jakuba. Chodzi o to, że w pierwszym czytaniu (2 Sm 7,4-6.12-14a.16) są niezrozumiałe słowa Boga Ojca do Natana, aby przekazał królowi Dawidowi, że „wzbudzi po nim potomka (…) Ja będę mu Ojcem, a on będzie Mi synem”.
Taka będzie zapowiedź o ziemskim św. Opiekunie Pana Jezusa, naszego Zbawiciela, który otworzył dla nas Królestwo Boże. Zważ na łaskę naszego urodzenia, bo prorocy nie zaznali spełnienia obietnic Stwórcy.
To także wielki dzień dla mnie, ale na czas tej 2-godzinnej uroczystości byłem nieprzytomny z powodu wielkiej senności (po dniu przepisywana zaległych świadectw wiary). Nie udało się zasnąć na chwilkę, mam taką łaskę, że po kilku sekundach wracam do pełnej sprawności (jak Napoleon na koniu). Nie udało się to przed wyjściem, bo nade mną stała żona z planem mycia okna, nic nie dało też siedzenie z zamkniętymi oczami przed Monstrancją i tak już zostało do końca.
Wprost byłem nieobecny, nawet Eucharystia nic nie odmieniła. Na zakończenie wykonałem zdjęcie poświęconej figury św. Józefa.

Po powrocie do domu padłem i dopiero o 4.00 mogłem wrócić do tego czasu. Przekazuję to, bo wielu udających wiernych zawsze klęczy tak samo w „uniesieniu duchowym”... APeeL
Aktualnie przepisano...
31.08.1998(p) ZA OFIARY OKRUCIEŃSTW…
W śnie znalazłem się na jakimś przyjęciu, gdzie była potrawa z wielkich raków...w młodości to był rarytas. Po przebudzeniu poczułem poczucie wygnania...krzyknąłem tylko: „Och! Ojcze!” powtarzając wielokrotnie i z jękiem ”Tato! Tatusiu! Tato!”. Czytający zdziwi się, ale zważ, że jesteśmy dziećmi Bożymi, siostrami i braćmi.
Budzik zerwał mnie na Mszę św. ponieważ dzisiaj - po pracy w przychodni - mam dyżur w pogotowiu od 15.00. Jak nigdy nie chciało się wstać, ale popłynie „Anioł Pański”, a w kościele, w poczuciu wygnania złość zalała serce na moich prześladowców. W jaki sposób im zagrażam, ale podobnie było z Panem Jezusem, a idąc za Nim czeka mnie to samo.
Teraz, gdy to przepisuję (19.03.2026) mogę potwierdzić to z całą pewnością. Poraża mnie przewaga zniewolonych przez siły ciemności! Napłynęła osoba Piotra Ikonowicza, który stwierdził, że na sukces SLD pracuje obcy rząd! To prawda, a jakby na znak zatrzymałem się pod Stacją Drogi Krzyżowej: „Pan Jezus pociesza Niewiasty Jerozolimskie"...

Pamięci_proletariatczyków
Natomiast od Ołtarza św. popłyną słowa Ewangelii (Łk 4,16-30) w której Pan Jezus rozwinął księgę proroka Izajasza ze słowami o Nim Samym: „Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski od Pana. Zwinąwszy księgę oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Nim utkwione. Począł więc mówić do nich: Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli.
A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym wdzięku słowom, które płynęły z ust Jego. I mówili: Czy nie jest to syn Józefa? Wtedy rzekł do nich (…) żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. (…) Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwali Go z miejsca, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na stok góry, na której ich miasto było zbudowane, aby Go strącić. On jednak przeszedłszy pośród nich oddalił się".
W tym czasie wzrok zatrzymał obraz Pana Jezusa Miłosiernego, a to prośba, abym był miłosierny, bo prześladowcy mnie uświęcają. Nie mogę upadać poprzez złość! Nie znałem intencji i nie mogłem od razu przekazać Komunii św.! W domu czekał na mnie znak Pana Jezusa, przyniesiono dwie ryby. Natomiast na pierwszej stronie "Super expressu” wzrok zatrzymała informacja o matce, która utopiła czwórkę swoich dzieci (od 1-8 lat). Chciało się płakać z powodu tego okrucieństwa!
W przychodni spodziewałem się lżejszego dnia, ale od 8:00 do 14:30 trwał nawał chorych z moim pospiechem. Trafił się pobity, którego zaprowadziłem do chirurga. Przed wyjściem do pogotowia Bóg Ojciec odpowiedział na moją prośbę o pomoc. Z piątego tomu „Prawdziwego życia w Bogu” padły słowa: „Przyjdź dzisiaj powierzyć mi siebie, serce – Sercu”.
Jakby na znak trafiłem do udręczonej staruszki, która całe życie pracowała na uszkodzonej przez tbc kończynie dolnej. Kolega trafił do pogryzionego przez psa (szczutego) oraz na pobitego kierowcę, którego musiała zawieźć do szpitala. Z telewizji popłyną obrazy zabijanych przez bolszewików, a z radia będą wspomnienia o wydarzeniach u nas z zabijaniem robotników, odżył też Oświęcim, bo chcą usuwać krzyże. Jeszcze ofiary Hiroszimy i Nagasaki, a podczas zapisywania tego świadectwa będzie mowa o okrucieństwie Hunów (ok. 375 roku)!
Mordowali wszystkich w danej miejscowości, ale zostawiali jednego, aby przekazał grozę, aby poddawać się. Jeszcze niedawno było coś takiego na Ukrainie. Z pliku prasy wysunęła się „Gazeta wyborcza” z art. „Duma ubeka". Podziękowałem za ten dzień i za to, że Bóg Ojciec był ze mną. Cała noc była spokojna, a w momentach budzenia się przepraszałem za nędzę mojego życia.
Jeszcze rano będzie trwał ból spowodowany eksterminacją narodu żydowskiego. Więźniarka z Oświęcimia przekazała, że całe transporty szły prosto do gazu! Potworności, okrucieństwo, ofiary, zbrodnia, zbrodnia i nie widać końca zbrodni! Wszystko wróciło, bo w momencie, gdy to przepisuję trwa już nasza zagłada.
APeeL