Wcześniej prosiłem Boga Ojca, aby był ze mną, bo w przychodni jestem sam. Z powodu zespołu przewlekłego przemęczenia muszę spać, gdzie się da...często w karetce i to na noszach. Po zerwaniu się serce zalała wielka radość i słodycz z zawołaniem: „Tato! Tato! Tatusiu".

      Dzisiaj Msza św. będzie za dusze cierpiące w Czyśćcu. Kapłan powie pięknie słowa o Bogu Ojcu, Jego Miłości i wspólnocie serc świętych.

1. Na ten czas z Księgi Przysłów padnie stwierdzenie (Prz 21,1-6.10-13): „Pan osądza serca. Postępowanie uczciwe i prawe milsze Panu niż krwawa ofiara. Dumne oczy i serce nadęte (…) Gromadzenie skarbów językiem kłamliwym, to wiatr ścigany - szukanie śmierci”.

2. Psalmista zwołał (Ps 119,1.27.30.34-35): „Błogosławieni, których droga nieskalana, którzy postępują zgodnie z prawem Pańskim. (…) Prowadź mnie ścieżką Twoich przykazań (…)”.

3. W Ewangelii (Łk 8,19-21) Pan Jezus odpowie, kto jest Jego matką:, że: „Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je”.

     W tym czasie serce zalewało pragnieniem powrotu do Nieba. Zrozum teraz cierpienia dusz czyśćcowych, które wiedzą, że jest, ale nie mogą tam wejść! Po św. Hostii ponownie wołałem: „Tato! Tatusiu!".

     Od 7:00 do 14:30 było niby mało ludzi, ale zaczęli schodzić się na koniec przyjęć, aby nie czekać!! Miałem moc w odmawiania przyjęć obcych i tych, którzy źle trafili pułapki, bo przybywali obcy i to ze sprawami do innych specjalistów (złamanie żebra, zatkanie cewnika, zakażenie nerki, a nie może iść do szpitala). Można wpaść w jakąś pułapkę. Ostatnia wymyśliła sobie, właśnie na ten czas - wyjazd do sanatorium (umawiam się z takimi i często czynię to na dyżurze w pogotowiu (piętro niżej).

        O 15:00 przepłynęła tzw. „duchowości zdarzeń”, która pomaga w odczycie intencji… 

- podczas śniadania mówiono o snach

- ja udręczony, ponieważ kolega jest na urlopie

- żona jest smutna, ponieważ w jej klasie uczniowie urządzili bałagan

- kolega anestezjolog martwił się o pracę (zaleciłem mu pogotowie)

- zgłosił się facet z wypadku, a to tylko skręcenie kolana oraz chłopczyk z przebitą gwoździem stopą

- sanitariusz wskazał na puste kieszenie.

     Podczas modlitwy przepłynął cały świat: chorych i to po operacjach, ofiar pożarów i powodzi itd.! W gazecie będzie informacja o odnalezieniu zaginionej w lesie dziewczynki! Wyobraź sobie cierpienie jej rodziców! Dzisiaj jest Sejm RP...będą otwierać tajne teczki. Na wierzch wyjdę głupoty zbrodniczej władzy! W DTV będzie sprawa Kwaśniewskiego, ponieważ ujawniono jego spotkanie z Auganowem (sowieckim szpiegiem).

      Jakże różne są przejściowe kłopoty! Clinton z „aferą rozporkową”. Wraca czyściec i wielkie kłopoty dusz! Jakże pasuje moja modlitwa przebłagalna. Niebo w gwiazdach, przepływają samoloty, a ja wyobrażam sobie zaburzenie pracy ich silników.

     O 21:30 z programu trzeciego polskiego radia popłynie redakcyjny program: lekarz Wiśniewski będzie wskazywał na niedobory żywności z wnioskiem, że one są przyczyną wszelkich schorzeń! Według mnie przesadza, bo założył że wszystkie choroby są z niedoboru! Skasować niedobory – skasuje się choroby, starość i śmierć!

      Tuż po rozebraniu się o 22:30 będzie wezwanie do napadu duszności zagrażającego życiu! Żona pacjenta krzyczała, ale udało się opanować kłopot dla ciężko chorego i rodziny oraz dla mnie. Teraz przed północą kończę św. Agonię w mojej modlitwie przebłagalnej...w intencji tego dnia. W tym czasie miałem przejściowe kłopoty z samochodem.

     Jakże piękny jest każdy dzień mojego życia z Panem! Jeszcze raz zerwano w środku nocy do pacjenta z rakiem płuca i wielkim bólem z powodu przerzutów. Podałem, co należy, w tym morfinę i skierowałem go do szpitala (transport)...

                                                                                                                                                                APeeL