W śnie błędnie połączyłem się telefonicznie z jakimś numerem i nie mogłem się rozłączyć, a opłata płynęła! Często ludzie dostają zawałów, w takich sytuacjach...z powodu stresu wywołanego przez „odpoczynek”. Później będę miał sen do przodu w którym był wielki bałagan z krzykami ludzi w przychodni i tak będzie!

      Po modlitwie "Anioł Pański" poprosiłem Boga Ojca o pomoc z powodu "towarzyszy od towarzyszenia"...wg władzy ludowej zagrażam bezpieczeństwu państwa. Aż chce się zapytać: ile mam rakiet i ilu ludzi pod sobą? Naznaczą cię i tak już będzie, bo trzeba wykonać plan łapania wrogów ludu. Przecież nie można płacić za brak czujności.

      Zdążyłem na Mszę świętą do Domu Pana, a w tym czasie serce zalewała słodyczy i radość Boże! Nie wypowiesz tego! Od Ołtarza św. popłynie zawołanie: "Bądź pochwalony Boże Wszechmogący", a ja dodam: „Tato! Tatusiu! Ojcze Najświętszy! Niech każde uderzenie mojego serca chwali Cię! Bądź pochwalony Boże! Bądź pochwalony!”

1. Prorok Kohelet (Koh 1,2-11) stwierdzi: „Marność nad marnościami (…) Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem? (...) To, co było, jest tym, co będzie, a to, co się stało, jest tym, co znowu się stanie (…) Nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli, ani też o tych, co będą kiedyś żyli, nie będzie wspomnienia u tych, co będą potem”. To pachnie nihilizmem...

2. Na ten moment psalmista wołał (Ps 90,3-6.12-14.17): „Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką”. Jednak rzadko ludzie proszą Boga Ojca w różnych sprawach.

3. W Ewangelii (Łk9,7-9) Tetrarcha Herod był zaniepokojony, bo kazał ściąć św. Jana Chrzciciela, a mówią, że zmartwychwstał. Koniecznie „chciał Go zobaczyć”.

      W przychodni był nawał od 8:00 do 14:30, a na jego szczycie nawet wystąpił ból wieńcowy! W końcu uciekłem do domu, ponieważ od 15:00 mam dyżur w pogotowiu. Mam szczęście do pracy, bo właśnie już była złamana noga u pana który spadł z drzewa. Popłynie intencja i modlitwa podobna do odczytanej za spalających się dla miłości...

- otrzymałem wizerunek Ojca Pio z kawałkiem jego sutanny

- było dużo pacjentów przejętych chorobami najbliższych

- rozmowa ze sprzątaczką, która żyje dla dzieci i która jest przejęta pijaństwem męża

- była też siostra zakonna

- natomiast z radia napłyną słowa o miłości bliźniego, która ma swoje granice

- w tym czasie "patrzył Pan Jezus w koronie cierniowej na bramie cmentarza.

      Zajechaliśmy do silnego człowieka ze złamaną nogą, który nawet żartował i obdarował nas pięknymi jabłkami! W tym czasie płynęła moja modlitwa przebłagalna, a wzrok zatrzymała matka z dzieciątkiem na butelce z wodą. Wzrok przykuł klucz gęsi, a łzy zalały oczy. W ręku znajdzie się artykuł "Człowiek z siwą głową" Elżbiety Isakiewicz. Przepłynęły obrazy miłości i to różnych jej form: w tym matki ciężarnej! Napłynął o. Pio, może mam poprosić o uzdrowienie córki, ale ona sama nie chce!

     W telewizji o 19:30 popłaczę się przy obrazach męki Kurdów, nawet z ich powodów NATO ma bombardować Serbów! Popłynie moja modlitwa ”za poświęconych miłości”, a w sercu znajdzie się Zbawiciel, o. Pio, Matka Teresa z Kalkuty oraz święty opiekun naszego Zbawiciela!

       Jeszcze zerwano o 4.00. Trwała wielka mgła, pasowało odmawianie Drogi Krzyżowej przy oczach zalanych łzami. Każdą stację męki Zbawiciela przeżywałem, byłem z Panem współcierpiąc. Zbawiciel przed śmiercią błagał Boga Ojca o wybaczenie im, ponieważ nie wiedzą co czynią.

      Trafiliśmy na chorą psychicznie ("babcię wędrowniczkę”). Całkowicie zbłąkaną z naszym kłopotem w ustaleniu danych. Czy tak nie jest z niektórymi w naszej duchowości. Św. Agonię Pana Jezusa skończę w przedsionku komendy policji, gdzie jest wiele ogłoszeń o zbrodniach! Pacjentkę z ustaloną tożsamością skierowałem do szpitala, zerwał budzik i już trzeba zaczynać nowy dzień…

                                                                                                                                                           APeeL