Po zerwaniu się ciężkiego i długiego snu napłynęła radość Boża, radość zbawionego przez Pana Jezusa z dążeniem do świętości dzięki Kościołowi Świętemu (z pomocą namaszczonych kapłanów). Wzrok zatrzymała informacja o wypaczeniach w posłudze (czytaj: "nędznych ludzi”), a nie przybytku przekazanego nam przez Boga Ojca, który nazywam Jego Domem!

      Podczas przejazdu do kościoła w pobliżu figury Matki Bożej napłynęło natchnienie, aby przystąpić do spowiedzi, tym bardziej, że jest to pierwszy czwartek, który poświęcamy kapłanom i ich powołaniu. Zatrzymałem się w kościele przy figurze Matki Pana Jezusa, a w końcu trafiłem do spowiedzi. W tym czasie popłyną czytania i śpiew psalmu...

1. Prorok Hiob błagał (Hi 19,21-27): „Zlitujcie się, przyjaciele, zlitujcie, gdyż Bóg mnie dotknął swą ręką. (…) To właśnie ja Go zobaczę, moje oczy ujrzą, nie kto inny (…)”..

2. Psalmista wołał (Ps 27,7-9.13-14): „Usłysz, o Panie, kiedy głośno wołam, zmiłuj się nade mną i wysłuchaj mnie. (…) Wierzę, że będę oglądał dobra Pana w krainie żyjących”.

3. Napłynęło też zawołanie (Mk 1,15): „Bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. Natomiast Pan Jezus wyznaczył i rozesłał spośród swoich uczniów jeszcze siedemdziesięciu dwóch (Ewangelia Łk 10,1-12). To wszystko trwa dotychczas!

     Od 8:00 do 14:30 trwał nawał pacjentów, ale pomagałem z radością. Dalej miałem dyżur w pogotowiu (jeden budynek). Odczyt intencji sprawiła „duchowość zdarzeń”, sam zobacz;

ludzie na terenach powodziowych nie byli w porę ostrzegani, a teraz dodatkowo na tych terenach pękają rury ciepłownicze i zostali bez ogrzewania

pierwszy wyjazd karetką był do pacjenta z zawałem serca, który miał chorobę niedokrwienną, ale czekał od wczoraj, nieświadomy zagrożenia życia

inny z guzem wątroby, nieświadomy tej przypadłości

– w mojej obecności do szpitala przywieziono pijaną kobietę i potrąconą przez samochód dziewczynkę

z silnika karetki lał się olej, a kierowca nie wiedział o tym!

Czarnobyl, a Czechach budują elektrownię atomową

– w programie 997 pokażą komis, gdzie w piękny sposób traci się Mercedesa

– i nieświadomość wybuchu samochodu, zginęła młoda dziewczyna

dołóż do tego skryte choroby (AIDS, a nawet gruźlicę)…zerwano do perforacji wrzodu żołądka, a później zgłosi się rodzina, która miała kontakt ze wściekłym psem.

      Teraz badam 84-latka z nowotworem i dusznością, który modli się ze strachu przed śmiercią! Przekazałem mu, że śmierć to powrót do życia naszej duszy. Żonie zawiozłem kwiaty, a Szatan w mojej czystości podsunął pragnienie wypicia „setki”! Wzrok zatrzymywał smutny Zbawiciel, płynęły modlitwy, zawołania i pieśni z radia Maryja, a ja walczyłem z pokusą. „Ojcze nasz, który jesteś w niebie (…) Jezu mój! Jezus!” To bój, ale trudno jest pokonać nałóg!

    Popłyną modlitwy z radia Maryja, pieśni i zawołania, a ja dalej walczyłem z pokusą. Pan wprost badał moją siłę! Boże mój! Panie mojego życia i śmierci. Przepraszam za wszystko! Moja nędza jest wielka. Tylko Ty możesz sprawić, że wyjdę z opresji szatańskiej. Nie oparłem się pokusie, a przez moją nędzę Panie okazujesz Swoją Moc”. Upadłem i wypiłem, a wzrok zatrzymał Pan Jezus na krzyżu  Przepraszałem Boga Ojca za wszystko i dziękowałem za ochronę w mojej nędzy, która jest ogromna.

      W ramach intencji tego dnia miałem ukazaną nieświadomość utraty pracy...

                                                                                                                                                            APeeL