Wspomnienie NMP Różańcowej...

     Całą noc lało, a ja spałem 11 godzin! Zerwano z nieba do Domu Pana, ponieważ dzisiaj po Mszy świętej jest litania do Matki Bożej z błogosławieństwem Monstrancją. Po upadku 01.10.1998 i spowiedzi mam świadomość uratowanego! Trafiłem na kapłana u którego byłem i zgłosiłem się ponownie!

      Podziękowałem Matce Bożej za ochronę i wczorajszą pomoc z przepraszaniem. Zarazem przekazałem dzisiejszą Mszę św. z Eucharystią i modlitwą w nieznanej jeszcze intencji! Wrócił czas mojego nawrócenia, a na ten moment napłyną słowa do Boga Ojca: „okaż swym sługom pogodne oblicze! Popłakałem się z wołaniem: "Tato! Tato!” i tak wkoło. Chodzi o to, że dożyłem czasów o których marzyli prorocy, a nie doczekali tego, co zapowiadali. Od Ołtarza świętego popłynęły czytania…

1. Po Wniebowstąpieniu Zbawiciela wszyscy apostołowie razem z Matką Jezusa trwali na modlitwie (Dz 1,12-14)...

2. W Ewangelii  (Łk 1,26-38) będzie relacja ze spotkania Anioła Bożego z Dziewicą i zapowiedzią tego, co ma się stać: „Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus”.

3. Zarazem popłyną słowa uwielbienia Matki Jezusa z tego czytania: "Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, Zbawcy moim"....

       Pacjentowi, który ma chorą psychicznie córkę dałem wizerunek Ojca Pio z kawałkiem jego sutanny! Z kasety w samochodzie popłynie scena poniżenia Zbawiciela oraz słowa: "złamany własną słabością", co później okaże się intencją tego dnia. W telewizji trafię na zaparcie się apostoła Piotra, będzie pokazany też Zakon Rycerzy Grobu Bożego. W TVP 2 popłynie relacja z pobytu Jana Pawła II w Chorwacji.

     Trafiłem na zebranie wyborcze SLD, gdzie pijany zadawał pytania. Powiedziałem tam, że żyłem tak jak inni (ZMS, ZSMP, praca), a po otrzymaniu łaski wiary wiem, że jest Królestwo Boże i wszystko jest prawdziwe w wierze katolickiej. Dlaczego dzielimy się? 17 września mas-media nie wspomniały o sowieckiej napaści na naszą ojczyznę! W tym czasie Lech Wałęsa wspiera lewą nogę. Lewica skasowała u nas powiat”!

      Dzisiaj towarzyszyły mi gołąbki...jedne zmarznięty wszedł na naszą klatkę schodową. Postawiłem kwiaty pod krzyżem i Matce Jezusa pod figurą, która „przyszła pod nasz blok”, a podczas przejścia na nabożeństwo różańcowe z płaczem odmawiałem moją modlitwę przebłagalną. Trafiłem na chór naszego kościoła i za wszystko podziękowałem.

     Po wszystkim w telewizji popłyną popisy Igrania z życiem dla sławy i pieniędzy ("katastrofy na żywo"): skoki na linie oraz z opóźnionym otwieraniem się spadochronu, wyścigi samochodowe, repertuar jest nieskończony.

     Z drugiej strony mamy świat złamanych własną słabością: płaczącego kanclerza Kohla z powodu przegranych wyborów, choroba Alzheimera, krawczyk śpiewający: „co dał zabrał los” oraz zbrodniarze z uszkodzonymi mózgami, często śluby biorą niewiasty ciężarne. Właśnie na sygnałach pędziła karetka, ile jest ofiar szybkiej jazdy. Sam mogłem uderzyć w inny samochód!

     A moje słabości: to hazard i drinkerstwo, a także dyskutowanie, zabieranie głosu, mądrzenie się. Obecnie pragnę dawać świadectwo wiary z pragnieniem nawrócenia chociaż jednego! Zarazem napłynie obraz Zbawiciela, który nie odezwał się do Heroda. Podziękowałem Bogu Ojcu za ten dzień i możliwość dawania świadectwa wiary…

                                                                                                                                                APeeL