Wspomnienie św. Marii Magdaleny

       Na Mszy św. porannej o 7.15 w czytaniach padną słowa...…

1. Św. Paweł wskaże (2 Kor 5,14-17), że staliśmy się nowym stworzeniem. Wyjaśnię, że są to słowa do tych, którzy poszli za Zbawicielem. Kłopot jest w tym, że trzeba być zawołanym lub wybranym. Tak właśnie było z nim samym (został oślepiony)...

2. Psalmista wołał (Ps 63,2-6.8-9): „Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza (…) Będę Cię wielbił przez całe me życie (…) Do Ciebie lgnie moja dusza, prawica Twoja mnie wspiera”.

      To też nie dotyczy ludzkości jako takiej, prawdę mówiąc tylko „resztkę Pana” interesuje jedynie prawdziwa wiara katolicka. Świat idzie ku zagładzie, trwa już „bój nasz ostatni”, ale nie widać poruszenia duchowego! Tacy jak ja czekają na Paruzję Pana Jezusa z ostatecznym „przebraniem” dusz ludzkich; jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony. Krótko mówiąc skończy się czas Miłosierdzia Bożego!

3. W samej Ewangelii (J 20,1.11-18) będzie znany opis świadectwa Marii Magdaleny o pustym grobie bestialsko zgładzonego Mesjasza! Zarazem w jej płaczu ujrzała „dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa”, a po odwróceniu się „ujrzała stojącego Jezusa” do którego powiedziała „Rabbini” czyli Nauczycielu. Otrzymała zalecenie przekazania Apostołom: „Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego”.

     Zapisuję to w środku nocy, a ból zalewa serce z wyciskaniem łez, a u mnie jest to znak Prawdy! Po Eucharystii stałem się „nowym stworzeniem” czyli duszą z ciałem fizycznym. Po Mszy św. podjechałem zapalić lampkę pod "moim" krzyżem.

     Później trafiłem do naprawiającego komputer, który przestał działać z soboty na niedzielę. Jak się okaże wszystko poszło gładko, nie mogłem się nadziwić. Przypomnę słowa z tej niedzieli: „Nawet nie chodzi o komputer, ale o ukazanie prośby z zawierzeniem w pomoc....cierpienie nie pójdzie na marne, a zakończy się radością z naprawy! Sam jestem ciekaw, co się stanie, aby rozgłosić chwałę Boga Ojca! (...) Cierpienia otrzymane od Pana dają owoc w postaci dobra i radości”.

      Pojechaliśmy z żoną na czuwanie przed Monstrancją, gdzie w uniesieniu odmówiłem moją modlitwę przebłagalną oraz litanię do Najświętszej Krwi Pana Jezusa w intencji tego dnia...z błogosławieństwem Najświętszym Sakramentem!

                                    Podziękowanie

    Powtórzę słowa z niedzieli: „Błagam każdego, spróbuj oddać swoje sprawy Bogu Ojcu, który Jest. Nie zmarnuj mojego świadectwa, podziękujesz mi, gdy spotkamy się w naszej Prawdziwej Ojczyźnie…

                                                                                                                                                                APeeL