Przebudzony w nocy przepraszałem Ojca Najświętszego, że szkodziłem sobie nałogami marnując przy tym czas. Serce zalała rozterka, a w tym czasie wzrok zatrzymał Pan Jezus Zmartwychwstały oraz święte oczy Zbawiciela z Całunu!

     Z ziemi podniosłem książkę Michaiła Lermontowa "Bohater naszych czasów" (która powstała w latach 1837–1840), gdzie były słowa o nieprzyzwoitej kobiecie! Och! Właśnie naprzeciw mojego krzyża przy trasie E7 stoją dziewczyny, a z włączonego telewizora popłynie scena zabijania i to już od rana!

     Także migawka, kolęda, a w moich oczach pojawiły się łzy! Wyszedłem w ciemność, a serce zalało straszliwe poczucie bólu wygnania z wołaniem: "Tato! Tato! Tatusiu! Przepraszam za to, że sam zabijałem siebie (alkohol)! Dzisiaj, gdy to przepisuję (07.09.2026)...jakby na znak na ławeczce przed sąsiednim blokiem spotkałem pana Marcina, fajnego faceta, który miał wielką butelkę wódki Stock (40 zł), która jest robiona z wyselekcjonowanego spirytusu zbożowego (w tym jęczmienia) oraz krystalicznie czystej wody.

    Ciemność, kościół jeszcze zamknięty, a za chwilkę popłynie pieśń: „Tobie ziemia, żywo wszelki - bądź pochwalon Boże wielki”. Serca zalewały obrazy żywiołów, a zarazem poczucie nieogarnionej mocy Stwórcy! To błyski, bo dłużej nie wytrzymana nasze słabe serce.

    Padną słowa czytań...

 1. Apostoła Pawła: „Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa (…) W Nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego Obliczem”. Dalej to jeden wielki pean na cześć Stwórcy naszych dusz...

2. Psalmista kontynuował uwielbienie Boga Ojca (Ps 98,1-6): „Śpiewajcie Panu pieśń nową (…) Wołajcie z radością na cześć Pana (...), cała ziemio, cieszcie się, weselcie i grajcie, albowiem uczynił cuda. Śpiewajcie Panu przy wtórze cytry, przy wtórze cytry i przy dźwięku harfy, przy trąbach i przy dźwiękach rogu, na oczach Pana, Króla, się radujcie.

3. Natomiast Pan Jezus powiedział w Ewangelii (Łk 11,47-54): „Biada wam, ponieważ budujecie grobowce prorokom, a wasi ojcowie ich zamordowali. Tak na tym plemieniu będzie pomszczona krew wszystkich proroków, która została przelana od stworzenia świata (…)!” Mszę św. i Eucharystię przekazałem w intencji tego dnia...

     Zapisuję to późnym wieczorem, a z programu radiowego popłynie dyskusja o podzielonych kościołach chrześcijańskich (estoński, prawosławny, chińsko-katolicki i nawet i różnych religii)! Jakże szkodzą sobie oderwani od Rzymu i szukający Boga rozumiem!

     Święta Hostia została złamana na pół („My” z Panem Jezusem)...straciłem ciało fizyczne, a nie mogę opisać tego oderwania od ciała, błyskawicznego przemienienia – to łaska! Trwałą słodycz po 33 godzinach ścisłego postu (tylko kawa plus woda). Po powrocie do domu żona przekazała, ze ktoś powywracał wazony z kwiatami pod figurą MB Niepokalanej, która "przyszła pod nasz blok". 

   Ciężka praca do 7.30 -14.00 z późniejszym obdarowaniem żony. O 15:00 poznałem intencję tego dnia: wróciło moje nocne wołanie, w „Super expressie będzie zdjęcie mordercy dwóch taksówkarzy i ochroniarza, kolega palący papierosy (chirurg, który wkrótce umrze), przekaz z rejestracji, że przyjedzie do mnie żandarmeria wojskowa (w sprawie zwolnienia lekarskiego dla żołnierza służby zasadniczej), napływali też alkoholicy, palacze, wykonujący szkodliwe tatuaże, popełniający samobójstwa oraz lekomanii.

    Teraz do pogotowia zgłosił się mężczyzna ze zmiażdżonym palcem, a inny z przebitą nogą. Wyjedziemy do zasłabnięcia, a na miejscu będzie nagły zgon znajomego 49-latka....mocno popijał i palił tytoń. Zaskoczył rodzinę nagłym zgonem sprawiając zamieszanie.

    O 22:30 popłynie dyskusja o różnych religiach i odłamach chrześcijaństwa – także o Edycie Stein! W ręku znajdzie się "Gazeta Polska" (09.09.1998): "Drogi życia, drogi śmierci"...o likwidacji uwięzionych w końcu wojny. Dopiero przed snem odczytałem intencję modlitewną tego dnia, a jak dzisiaj zaszkodziłem sobie? Na czas wyjazdu przyciszyłem radiostację i o mały włos nie jechalibyśmy do nagłego zgonu! Dobrze, że usłyszałem cichy głos dyspozytorki pogotowia.

    Natomiast o 23.00 zerwano na daleki wyjazd podczas którego popłynie modlitwa, zabraliśmy matkę od dzieciątka z ropniem piersi! Podczas przejazdu do szpitala wprost na nas jechał TIR, dobrze, że uciekliśmy na pobocze! Zabieramy matkę od Dzieciątka piersi z naprzeciwka leci na nas TIR Uciekliśmy na pobocze. Martwię się przybyciem żandarmerii, prowokacja. Z drugiej strony komisje lekarskie uznają ciężko chorych za zdrowych wmawiając im symulanctwo! bronią kasy ZUS-u czyli Państwa. To wprost nie mieści się w głowie, bo lewych rent jest ok. 10-20%!

                                                                                                                                                                APeeL