19.03.2003(ś) W INTENCJI MOJEJ RODZINY... 

Uroczystość świętego Józefa...

    Po trzech godzinach snu praca w przychodni będzie od 6:30 do 16:00. Pomagałem i starałem się, dawałem to, co trzeba. Śmieszne, bo przyniesiono kurę, ale nie było żony, która wyjechała do Warszawy.

     W moim sercu pojawiła się tęsknota za Panem Jezusem. Na Mszy św o 17:00 w czytaniach padną słowa…o rodowodzie św. Józefa oraz odnalezienie Pana Jezusa w Świątyni Jerozolimskiej...

     Poprosiłem św. opiekuna Pana Jezusa o ochronę mojej rodziny, szczególnie o córkę. W kościele pojawiła się żona i wróciliśmy razem. Trwa wojna USA - Irak, nawet nasza ojczyzna jest zagrożona. To dzień także za ojców rodzin, ale zmęczony jest zwolniony z modlitw. Wcześniej poszedłem spać, a następnego dnia w ręku zajdzie się błogosławieństwo Jana Pawła II dla mojej rodziny, które przywiozła pacjentka z Rzymu pacjentka!

                                                                                                                                                                                       APeeL