motto; pęknięta kanwa
Wsparłem trzy biedne rodziny, bo w dawaniu jest więcej radości niż w braniu. Nie piszę, aby się chwalić, ponieważ w sercu nic nie mam. Kierownik zaproponował dodatkowy dyżur w pogotowiu i tak „otrzymałem zwrot tych wydatków”...dajesz dostajesz.
Rano byłem u spowiedzi (gadulstwo), a już wieczorem upadłem z powodu tego samego grzechu. Idę do kościoła, biją dzwony, a ja w tym czasie wołam; „przepraszam Panie Jezu za wczorajszy dzień...rozpal Jezu Swoją miłość w moim sercu”.
Na Mszy św. „patrzyła” pęknięta podstawa chrzcielnicy. To prawda, bo buduję na słabym fundamencie, na słabej podstawie, a to oznacza marnowanie czasu, który powinien być przeznaczony na modlitwy.
Siostra śpiewała; „rozpędź Ojcze piekielne ciemności”, a moje serce doznało ucisku, bo wrócił artykuł o budowanym ośrodku dla opętanych. W naszym kościele nie usłyszysz o szatanie! Intencja wyłoniła się podczas przebiegu dyżuru. O. Rydzyk apelował o pomoc, a w „Super Stacji„ był wywiad z Ochojską.
Premier Donald Tusk przyzwala na ataki ateistów. Mało im prasowo - radiowo - telewizyjnej mocy z bratem Stefanem Niesiołowskim (sarkastyczne urojenia pieniacze): „PiS od początku do końca kłamał”! Nie dość, że jestem dyskryminowany jako Polak - katolik to dodatkowo obraża się moje uczucia patriotyczno-polityczne. Oto zdarzenia wskazujące na intencję;
1. sprzedano ojczyznę, która jest namiastką ojczyzny niebieskiej; staliśmy się wasalem, bo połączono nas z innymi, ale bez Boga!
2. potrącony przez samochód umierał w rowie blisko domu, bo kierowca uciekł! Pocieszałem jego rozpaczającą matkę, która nie rozumie nieszczęścia, bo właśnie była peregrynacja obrazu Matki Bożej... "za co ta kara"? Proszę, aby to cierpienie ofiarowała na Jej Ręce.
3. babcia upadła na plecy i doznała złamania kręgosłupa. Poprosiłem, aby przekazała to cierpienie za złych ze swojego otoczenia.
4. trafiam do staruszki z udarem mózgu oraz do pijanego z urazem głowy, którego rodzina nie pozwalała zabrać (mówiłem o zagrożeniu życia)...musiałem jechać ponownie, bo miał złamanie podstawy czaszki.
5. i sytuacja odwrotna, bo 70-letnia kobieta na chwilkę straciła przytomność, a w tym wieku to nic takiego (przejściowe niedokrwienie mózgu)...krzyczeli wszyscy jakby umierała!
6. chirurg męczył się z pacjentem, który ma nawykowe zwichnięcie żuchwy. To wielkie cierpienie, które wywołuje ziewnięcie lub śmiech. Masz otwarte usta, nie możesz mówić i jeść.
7. w telewizji pokazano pożar budynku z ewakuacją 30 rodzin, a ja znalazłem się w chatce na Syberii z „kozą” oraz pomieszczeniem pełnym czadu i babcią w chuście podpierająca się kijem. Nie chciała jechać do szpitala, a miała niejasny obrzęk twarzy.
Na końcu byłem wezwany do wiejskiej chaty, gdzie wzrok padł na książkę, którą wziąłem do ręki. Tam było zdjęcie JP II z Monstrancją. W ten sposób zostałem pobłogosławiony, a dzisiaj towarzyszył mi o. Pio (piękny wizerunek) oraz wołanie ludu (z zabranej kasety) czekającego w Częstochowie na przybycie JPII „Santa Maria, Mater Dei”...
APEL