Dzisiaj wypadł dyżur w pogotowiu z pragnieniem cichości. W pokoju lekarza dyżurnego z radiowej dwójki płynie muzyka poważna, a z kasety piękny śpiew witający JPII w Częstochowie…to powtarzane jak mantra „Ave Maria” w różnych językach.

    Łzy zalały oczy, a towarzyszą mi wizerunki: Pana Jezusa z Całunu, ks. Jerzego Popiełuszki oraz o. Pio, którego stygmaty negowano w telewizyjnym programie „naukowym”. Badano też możliwość utrzymania się zwłok przybitych do krzyża i dowody na przejście narodu wybranego przez pustynię!

     W ręku mam „Niedzielę” z 09.12.2007 (nr 49) z art.:„Nie ma złych uczuć”, gdzie z przerażeniem czytałem adwentowe „szkolenie”, że  złość jest dobra, ponieważ chroni przed agresją (logika szatańska).

    Właśnie naszą karetkę blokuje cywil, uporczywie trąbi (brak kultury jazdy) i w złości pokazuje zaciśniętą pięść z wyprostowanym palcem. Mąż pchnął żonę, bo  podała mu zimną zupę, która po upadku straciła życie. 

    W czasie, gdy byłem ochrzczonym poganinem…w złości trzaskałem drzwiami i szedłem na wódkę! Obecnie kulę się, mam łzy w oczach i wołam do Matki, Jezusa,  świętych lub bezpośrednio do naszego Taty.  

    Czytam dalej, że uczucia należy nazywać! Przyjemności  są miłe („odkrycie Ameryki”), a nad własną dojrzałością (wczoraj upadłem po spowiedzi) trzeba pracować. Jak możesz zmienić samego siebie?...bez ukorzenia się i wołania do Nieba.

   Jak możesz naprawdę kochać bez Boga? Jak możesz bez Eucharystii mieć moc do pokonywania wszystkich trudności? Nie będziesz miał siły do pomagania, ofiarności i bezinteresowności, nie będziesz miał radości z dawania.

   Rady autorów-pisane naukowym językiem-są wynurzeniami psychologów. Kompletnie nie nadają się do takiego tygodnika. Krzywda powinna wywołać złość („to nie grzech”), a przecież cierpienia trzeba uświęcać poprzez ich przyjmowanie i ofiarowanie.

    Ja wszystkich proszę o przekazywali swoich cierpień Matce Zbawiciela w intencji Pokoju na świecie…to takie proste. Depresja się udziela? Wiadomo, że śmiech jest zaraźliwy. Tam, gdzie smutek i zwątpienie tam nie ma Boga.

    Cóż może mnie zasmucić i cóż przestraszyć? Poganie najbardziej boją się śmierci i dlatego chwalą nagłą. Poganie nie chcą Życia Prawdziwego z Bogiem. Artykuł wskazuje na normalność piszących, bo; ”mamy prawo być wściekli”. Szatańskie uzasadnienie wściekłości jest śmieszne (grozi ci zawał!).

   Szatan nie przeszkadza w jedzeniu, paleniu, w walce o stanowiska, ale przeszkodzi w poście itd.! Kościół Zbawiciela pomija Przeciwnika Boga. Nie usłyszysz z ust kapłana słowa Szatan! Pasterze nie wiedzą jak działa.  

   Zdradza cię kobieta? Trzeba rozważyć czy to jest dobre? Mąż wraca do domu, żona w szlafroku, łóżko skotłowane, a w łazience facet…”ciekawe czy spotkało mnie to najgorsze?” Prawie słabłem podczas czytania o świadomości i podświadomości („czarnej skrzynce”).

     Pomyślałem, że porwę „Niedzielę”, ponieważ uczuć nie wolno tłumić! Napisałem do nich to świadectwo wiary i wskazałem na modlitwę...od tego czasu nie jestem tam lubiany. Nawet później przegrałem konkurs „Mój krzyż”.                                                          APEL