Przeciętny rodak nie wie jak wielką łaską jest posiadanie Kościoła katolickiego, jedynie prawdziwego oraz niepodległej ojczyzny.
Przykre jest to, że w wielu krajach trwały i trwają walki bratobójcze...właśnie z TV History płyną takie obrazy z całego świata. Podobny bój toczy się nad nami o zbawienie (życie wieczne duszy) lub potępienie (śmierć prawdziwa z pobytem w piekle).
"Kiedy bowiem będą mówić; << Pokój i bezpieczeństwo>>, tak niespodziewanie przyjdzie na nich zagłada (...) Ale wy, bracia, nie jesteście w ciemnościach (…) jesteście synami światłości (…) Nie śpijmy przeto jak inni, ale czuwajmy i bądźmy trzeźwi (…)”. 1 Tes 5, 1-6.9-11
Przed Eucharystią wołałem za oczekujących naszej pomocy, ale nie mogłem sprecyzować intencji. Po zjednaniu z Panem Jezusem słodycz zalała duszę aż zawołałem; „Boże mój! Jezu, och Jezu!” i w tym chciałbym powtarzać to do końca życia.
Jeżeli miałbym wybrać królestwo ziemskie lub śmierć z Imieniem Pana Jezusa na ustach...to bez wahania poszedłbym na śmierć! Nie pojmiesz tego, a ja po czasie ("powrót do ciała") już nie mam tej mocy Boga!.
Napłynęło pragnienie zrobienia czegoś dla obrońców ojczyzny. Pomyślałem o duszach tych, którzy zginęli i przebywają w Czyśćcu...
Wyobraź sobie, że jesteś taką duszą, które trafiły tutaj jako ofiary obrony i walk za ojczyznę. Większość przybyła tutaj bez pojednania z Bogiem...nagle wyrwana z ciała w stanie różnych grzechów, często z przekleństwem na ustach.
Teraz czekasz z innymi na zmiłowanie Boże, ale ono zależy od modlitw tych, którzy żyją. Cała nadzieja w 70-tej rocznicy wybuchu II Wojny Światowej. Na pewno będą Msze św. oraz modlitwy wiernych, wyrzeczenia, posty, podziękowania Bogu za wolną ojczyznę z ofiarowaniem cierpień zastępczych, a nawet przyjmowanej Eucharystii.
A tu przyjechał Putin, przemawiają, dyskutują, a nawet kłócą się…kładą nam wieńce zamiast Panu Jezusowi. Pamiętają o obchodach, przemówieniach, uściskach i zdjęciach, a komentarzom nie ma końca.
Dużo wydają na te „obrzędy” zamiast przekazać biednym dzieciom, które nie mają na książki. W Kościele Trójcy Świętej zapowiedzieli modlitwy przed Mszą św. wieczorną. Przybyło tylko kilka starszych niewiast, cóż ja sam znaczę, gdy dusz tak wiele, a żyjący nie padają na kolana...
Można było poprosić dzieci, aby wszystkie poszły do Komunii świętej za te dusze (miały specjalne nabożeństwom). Wyobraź sobie dodatkowe cierpienie, które sprawiło zawiedzenie, bo kościół był pusty, brak zawołań modlitewnych, a nawet moja złość, bo drętwy odmówiłem pokutę zaleconą przy spowiedzi.
Wczoraj siostrze organistce dałem pismo z uwagami dotyczącymi jej posługi. Teraz podziękowała i poprosiła, abym przepisał i wydrukował pieśń; „Nie płaczcie po Nich...”. Natychmiast wiem, że to pomoc w odczycie tej intencji modlitewnej. Faktycznie trafiam na słowa; „skoro za Polskę dali swoje życie”. Zobacz jak Pan to wszystko układa!
Cześć poległym (fragment wiersza z 1920 r. autor nieznany)
1. Nie płaczcie po nich. Oni nie umarli.
Z ich prochów wzejdzie dla przyszłości siew
Oni to Polskę z wrogich paszcz wydarli
i ocalili przez ofiarną krew.
2. Nie płaczcie po nich z pęt się już wyzuli
przeminął dla nich trosk życiowych czas
i Matka Ziemia czule ich przytuli
serdeczniej, cieplej niż każdego z nas.
3. Trud ich ocenią kiedyś należycie
i sprawiedliwy wyrok będzie brzmieć.
Skoro za Polskę dali młode życie,
wieczną ojczyznę w niebie będą mieć.
Za te dusze pod moim krzyżem zapaliłem trzy lampki, a potrzebne są miliony…
APEL