Tuż po wstaniu Szatan zalał mnie straszliwym zwątpieniem dotyczącym mojego pisania, przekazywania wiary…”to całkowity bezsens tego, co czynię”. Nie życzę nikomu tego.
Kuszenie ma różny charakter, a atakowani są szczególnie wierzący, pragnący posłuszeństwa („bądź wola Twoja”) oraz dążący do świętości. Te ataki mogą mieć różną formę, nasilenie i czas…dobrze określił to Jan Paweł II, że każdy z nas ma swoje „Westerplatte”
Musisz zobaczyć w wyobraźni hieny duchowe, które całymi tabunami napadają na „resztkę Pana”. Wielkie ilości ludzi szukających „duchowości” zostaje zniewolona przez szatana aż do opętania…w tym intelektualnego, które jest trudne do zdiagnozowania (demoniczna inteligencja w walce z wiarą).
Wielkie rzesze ludzi popełniają samobójstwa z powodu podobnego kuszenia w którym bronią atomową jest zwątpienie w sens życia, a żaden psychiatra nawet nie pomyśli o tym! Jak można leczyć psyche wykluczając świat nadprzyrodzony?
Większość tych kolegów wyrządza krzywdę mającym łaskę wiary (matce z objawieniem osobistym zabrano dzieci). To wynik negowania nadprzyrodzoności, a przez to wykluczenie działania demonów...są tylko „głosy i widzenia" (choroba).
Ja donoszę, że są i zobaczysz jak Bóg pozwoli, co będą wyprawiać ze mną. Powie ktoś, że to wywody chorego...niech będzie. Komuniści więzili w psychuszkach krytykujących ich system, który miał przynieść ludzkości szczęście ("schizofrenia bezobjawowa")!
Dzisiaj Pan Jezus wszedł do rodzinnej synagogi w Nazarecie. „(…) unieśli się gniewem. Porwali Go z miejsca i wyprowadzili aż na stok góry, na której ich miasto było zbudowane, aby Go strącić (…)”.
To wielka prawda, bo trudno przyjąć Słowo przez tych, którzy mnie znają. Tak już jest, ale ja pragnę moją łaskę przekazać szukającym…w Australii, Paragwaju lub na drugim końcu Polski.
Eucharystia pękła częściowo na pół. Cały dzień zszedł na pisaniu: w obronie biednych, bo w moim mieście podwyższono podatek „śmieciowy” (wszystkim równo)...na polemice z komunistką oraz podziękowaniu kapłanowi z parafii św. Józefa z Torunia.
Udało się, a mimo przeszkód, bo za oknem cięto piłką metal, koszono trawę, a żona dodatkowo zagadywała…podekscytowana sprawami ubezpieczeń, zakupu mieszkania, opłat. Wytrwałem i po 5 godzinach wszystko wysłałem. Jaki to przyniesie owoc? Nie wiem.
Do kapłana z parafii św. Józefa w Toruniu napisałem słowa podziękowania i umocnienia za kazanie z dnia 01.09.2009.
<<W czasie przejazdu do naszego kościoła usłyszałem słowa, które sam głoszę jako apostoł świecki. (...) Na tym wygnaniu mamy dwa dary; czas i wolną wolę, którą musimy oddać Bogu. Odczyt Woli Ojca dla zwykłego człowieka jest bardzo trudny, ponieważ przeszkadza w tym przeciwnik Boga.
Długo dochodziłem do pełni tej łaski, która obecnie sprawia, że poprzez tzw. „duchowość zdarzeń” potrafię odczytać intencje modlitewna mojego dnia życia (za kogo ofiarować mszę, posty, kłopoty oraz moją modlitwę).
Proszę nigdy nie zwątpić, bo wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim. W piśmiennictwie mało jest zapisów doznań mistycznych, a na pewno nie ma świadectw z „tu i teraz” oraz opisów doznań (ekstaz) związanych z przyjęciem Ciała Zbawiciela. Mojego daru nie mogę zakopać, dlatego aktualne „rozgłaszam”, to co Pan mi ukazuje. Szczęść Boże. >> APEL