Prorok Jeremiasz zapowiada narodzenie Pana Jezusa („Bóg zbawia”), który sprawi, że naród wybrany otrzyma zbawienie i będzie bezpieczny. Słowa proroków Starego Przymierza wywołują łzy...jak to będzie, gdy się spotkamy?
Piszę, a napływa obraz wysokiego ogrodzenia Izraela i ich trwanie we wrogości do Zbawiciela. To złamanie przymierza z Bogiem Ojcem i odrzucenie pojednania naszych dusz ze Stwórcą. Józef we śnie otrzymuje przekaz (czy można "wierzyć" w sny?), aby przyjął małżonkę. Tak wypełniło się Słowo Pańskie.
Po Komunii Świętej słodycz zalała usta, a pokój serce. Po wczorajszym ścisłym poście (dwie gorzkie kawy) nie czuję głodu. Ile mógłbym jeszcze wytrzymać?
W ręku znalazł się tyg. „Niedziela”. Mam do nich napisać dla chwały Pana. Dla mnie to czas radości z poczuciem spełnienia woli Boga Ojca, bo „Niech twoje wargi niosą świadectwo Mojej chwały”. Teraz zadziwiony czytam dzisiejszy Ps 72/71;
„/../ Błogosławiony niech będzie Pan/../niech będzie
Błogosławione Jego imię, a Jego chwała niech
wypełni ziemię”.
Sąsiadowi zaleciłem, aby wezwał kapłana do chorego członka rodziny. Mówiłem mu o duszy, życiu po śmierci z natychmiastową lustracją, radości ciężko chorego po wyzwoleniu z ciała, potrzebie ofiarowania cierpień, św. Hostii i potrzebie odrzucenia niechęci do kapłanów.
Poprosiłem pilarza o pocięcie drzewa przewróconego przy krzyżu, bo ”kiedyś będzie wołał pan do Boga”.
W serce wpadło słowo; opiewać. Tak, bo chwałę Boga trzeba o p i e w a ć. Odmówiłem moją modlitwę oraz koronkę do Miłosierdzia Bożego.
APEL
Tyg. katolicki „NIEDZIELA”
Dotyczy art.: „Słowo Boże jest jak chleb - potrzebne codziennie”. (nr 51-52) 21-28.12.2008
Drodzy Bracia w Chrystusie !
Ten list piszę do Państwa z głębi duszy w ramach załączonej intencji modlitewnej dnia, która jest podawana poprzez „duchowość zdarzeń”. W tym codziennym prowadzeniu przez Jezusa wzrok zatrzymały „Listy” św. Hieronima, a później w ręku znalazła się „Niedziela”.
Co skłoniło Was do przedstawienia sondaży? Cóż one oznaczają? W mass-mediach szerzy się zaraza, nadchodzi czas potęgi Kłamcy, wroga Boga Prawdziwego i nas samych, a Wy zalecacie czytanie oraz rozważanie Pisma Świętego. Niestety. Samo Słowo nie wystarczy, bo tak czynią św. Jehowy i Ewangelicy oraz cała reszta „lepszych” kościołów.
Na ten moment w radiu Maryja młodzi ludzie rozmawiają o potrawach świątecznych, bo Pan Jezus Zmartwychwstały zapytał: „nie macie coś do zjedzenia”? W tym świętym czasie nikt nie wspomni o postach duchowych, nie ma świadectw wiary, a Szatan wie, że w nich tkwi wielka moc Boga.
Nie wspomnieliście o świętym i wiecznym darze Boga, Cudzie Ostatnim, św. Chlebie bez którego „nie będziemy mieli życia”. Bez Sakramentu Pojednania nie podejmiesz prawidłowej decyzji życiowej, nie zaznasz pokoju i słodyczy, nie znikną zmartwienia, obawa o jutro oraz wszelkie możliwe strachy! Piszę i płaczę.
Szatan - o którym nie mówi się w Kościele katolickim - wie gdzie i kiedy atakować i czyni to z wielką perfidią na Mszach świętych! Przed Komunią św. nie można oderwać się od świata oraz ciała. Wówczas napływają złe myśli, rozproszenia, bardzo „ważne” sprawy, a u katolików letnich nawet złość na ten święty obrzęd.
Wszystko to odchodzi po zjednaniu ze Zbawicielem. Po Eucharystii napływa moc Pana, a pokój i słodycz zalewają d u s z ę, tracimy ciało, ustępuje lęk przed śmiercią, pojawia się pragnienie powrotu do Nieba! „Błogosławiony niech będzie Pan, Bóg Izraela, który Sam czyni c u d a”…wołał psalmista.
Ojciec Pio, niewolnik konfesjonału mówił; „Łatwiej jest istnieć ziemi bez słońca niż bez świętej ofiary mszy. Przyjmuj Komunię św. i nie martw się (...) jak nie jesteśmy pewni, że zgrzeszyliśmy ciężko, nie musimy powstrzymywać się od Komunii. W Najświętszym Sakramencie Eucharystii (...) znajdujemy prawdziwe życie i szczęście (...) Samego sprawcę tych ł a s k”.
A Pan przez V. Ryden mówi do mnie: „Pozwól Mi wejść do twego serca (...) powiesz; kimże jestem, aby wejść do Twojego Serca? jesteś Moim dzieckiem, Moim Potomstwem, jesteś Mój (...) dlatego pragnę byś był w Moim Sercu"...
APEL