Ktoś zadzwonił, żona otworzyła drzwi, a tam mała dziewczynka…obudziłem się, a w sercu pojawiła się poparzona do której pisałem i którą wsparłem. Podobnie zdarzyło się niedawno…3-latka weszła na otwarte drzwi piekarnika, wywróciła się kuchnia, a wrzątek wylał się na jej ciało.

    Od rana w sercu płynie pieśń; „Nie opuszczaj nas, nie opuszczaj nas, Matko Najświętsza nie opuszczaj nas”. To okaże się nieprzypadkowe, bo na Mszy św. kilka razy „patrzyła” figura MB Fatimskiej, którą prosiłem, aby dała natchnienie rozważającym moja sprawę w Izbie Lekarskiej. Nie chodzi nawet o mnie, ale o cierpiącą z mojego powodu żonę!

    Wprost krzyczałem:

<< Wyzwolicielko…Wybawicielko!  Święta Matrono! Madonno Czysta!

Matko gnębionych, niesłusznie oskarżonych, wypędzonych z domów i odgrodzonych murem (w Izraelu i Palestynie)...

Matko niechcianych, biednych, nic nie posiadających, grzebiących w śmietnikach

Matko szykanowanych, katowanych i zabijanych dla Imienia Twego…bądź z nami! >>

    Podczas wspólnego śniadania niespodziewanie napadła na mnie żona. Zostawiłem wszystko i uciekłem do lasu. Ja wiem, że jej wzburzenie wywołał demon ze względu na nasz kult Matki Zbawiciela i moje dzisiejsze przeżycia.

     Smutek zalał serce, a w nocy ponownie napłynęła bliskość Matki Pana...o świcie także s. Faustyny. Wielu może to dziwić, ale świat nadprzyrodzony istnieje, a tam jest Matka Zbawiciela, mój profesor św. Paweł i s. Faustyna.  

    Każdy sam może to sprawdzić: w Austrii i Australii, na Wyspach Salomona, Tajwanie i Ekwadorze lub u nas w Boskiej Woli (wioska) lub Złym Mięsie (jest też taka miejscowość)...

    Zważ ile jest możliwości ludzkiego wzburzenia; zasłaniają okna wielkimi reklamami, sąsiad hoduje psy „mieszańce” wykorzystywane do walki, usuwają handlujących z centrum W-wy, polskie firmy zabierają pracę Anglikom, a w  Augustowie przerwano budowanie obwodnicy…nowa lokalizacja ruszy za 2 lata.

    Wzburzenie jest wynikiem działanie adrenaliny, które trwa około 30 minut. Nie lekceważ tego. To groźny związek dający agresję, a takim stanie można naubliżać, pobić kogoś lub wpaść w szał.

    Tak było z kierowcą karetki, któremu zwróciłem uwagę, bo jechał bez potrzeby 130 km / godz i wyprzedzał samochody po stronie prawej. Wpadł w szał, ubliżał mi…sprawa kwalifikowała się do wezwania policji, bo nie był zdolny prowadzić pojazd uprzywilejowany.

   Przypomniała się wizyta Busha w Iranie, gdzie rzucono w niego dwoma butami.

                                                                                                                            APEL