W naszej parafii starsi mają dodatkową drogę krzyżową, ale ludzie wstydzą się krzyża. Dzisiaj przygotowałem się do łaski jego niesienia. Serce zalała dziwna radość, a dusza wkoło śpiewa; „(...)To nie gwoździe Cię przybiły lecz mój grzech to nie ludzie Cię skrzywdzili lecz mój grzech (...)”…

     Przed wejściem do kościoła wzrok zatrzymał krzyż na wieży kościelnej. Pacjentkę podpierającą się laską proszę, aby wszystkim powtarzała; „chodzę, bo chodzę do kościoła” i pytała: „masz nogi, a nie chodzisz do kościoła”?

   Poprawiłem nierówno wiszący krucyfiks, a moja  ręka dotknęła gwoździa w stopach Pana Jezusa. Pan wprost mówi: „odejmujesz Mi cierpienie”. W sercu kolega-lekarz, który zrównał z ziemią miejsce kultu religijno-patriotycznego.

    My mamy bardzo restrykcyjne prawo, ale krzyż można ściąć bezkarnie i sądzić się o „nielegalne” postawienie nowego, a obrzędy religijne traktować  jako  parady.

    Teraz płyną upomnienia proroka Ozeasza, który woła do każdego z nas; „(...) upadłeś z własnej winy, wróć, nawróć się, proś o przebaczenie! Kto mądry to pojmie, przecież Drogi Pana są proste dla sprawiedliwych, a potykają się na nich grzesznicy (...)”.

    Młodzież śpiewa; „zbawienie przyszło przez krzyż (...) jeżeli chcesz Mnie naśladować to weź swój krzyż na każdy dzień i chodź ze Mną zbawiać świat (...)”. Wzrok zatrzymała namalowana na ścianie Golgota. Myśli uciekły do tych, którzy, podporządkowują się szatanowi w szacie  w s z e c h w ł a d c ó w, a przez to ulegają własnym żądzom.

   To bardzo przykre, że  wielu nieświadomie działa w imieniu  upadłego Archanioła o niezwykłej inteligencji. Działają pod  naciskiem ludzkiej machiny, która za nic ma wiarę w Boga Objawionego i bezcześci Imię Pana oraz krzyż Zbawiciela.  

       Na ten moment płyną słowa o tych, którzy mnożą nieprawości, naśladują wszelkie obrzydliwości narodów pogańskich i bezczeszczą poświecone świątynię, palą i niszczą kosztowne sprzęty. Oni szydzą z wysłanników Boga! 2 Krn Wg św. Pawła; „(...) umarli na skutek występków (...)” Ef 2, 4-10

     Psalmista krzyczy przejmująco; „(...) Niech mi język przyschnie do gardła, jeśli nie będę pamiętał (...) o Kościele Świętym Pana Jezusa, Jego świątyniach i miejscach kultu, o Jego krzyżu”. Ps 137/136

    Taka jest dzisiaj moja ojczyzna, niby nowa, ale to ”przebranie”. Popłakałem się przy stacji „Pan Jezus zdejmowany z krzyża”.

    Po zakończeniu drogi krzyżowej słodycz i pokój zalały serce (wyższa szczęśliwość) z pragnieniem zostania tutaj i połączenia się z Jezusem i  ze świętymi. To wielka łaska, a zarazem wielki krzyż, ponieważ widzisz zgubę wielu. To stan niedostępny dla normalnych, a takim byłem przed mszą. Zapaliłem lampkę pod krzyżem Pana Jezusa jak na grobie najbliższej osoby.

   Wiadomo, że kościół Zbawiciela był i jest wrogiem „ziemian” (tak nazywam przywiązanych do tego życia). Zobacz co Pan mi ukaże;

- „Fakty i mity”, gdzie rysunek szydzący z Jezusa na krzyżu

- „Nie” z tytułem art. ubolewającego nad emeryturami kapusiów i szyderczym krzyżem (Jezus „zadowolony” z ich „krzywdy”)

- audycję TVN z „ładnie mówiącymi” o aborcji i in vitro

- w samochodzie trafię na telefon do r. ”Maryja” dotyczącym kolegi lekarza, który powalił krzyż

- Kuba Wojewódzki z gościem wyśmiewali obrzęd Mszy św. w stylu znanych powiedzeń ”Pater Noster”…

„Sup. Stacja”  „Gilotyna” (22.03.2009) Eliza Michalik mówi, a to kalwinistka;

„(...) Znałam kiedyś takiego człowieka i to był agnostyk, który powiedział, że Bóg (...) będzie mnie rozliczał; czy nosiłem prezerwatywy? i czy kiełbasę jadłem w piątek? To ja chrzanię takiego Boga! Myślę, że Bóg to jest taki facet lub taka kobieta, który nie będzie nas rozliczać z takich rzeczy (...). Radio „Maryja” i PiS przydadzą się w Parlamencie Europejskim, będą mogli się pomodlić o deszcz, będzie wesoło”.

    Pani Eliza modlitwy w Częstochowie nazywa „spędem”, a to wiek XX i wstyd. Jeszcze ciekawostka; papież zapytany czy można jeść w czasie modlitwy odpowiedział że nie można, ale można się modlić przy śniadaniu, bo „każdy moment wykorzystany na modlitwę jest o’key”.

    „Super Stacja”, gdzie w programie „na żywo” poruszono temat Kościoła katolickiego. Redaktor naczelny „Faktów i mitów” Roman Kotliński specjalnie poszedł „na księdza”; wierzył w Boga, ale  nigdy nie wierzył w Kościół („państwo w państwie”, organizacja, która ma przyczółki w każdej wiosce).

    Kościół nie ma nic wspólnego z Biblią, bo to bogata firma (instytucja usługowa), która dyktuje ceny. Wiara robi dużo złego, a on  wybrał Prawdę czyli „Fakty i mity”. Kościół Pana Jezusa działa niezgodnie z prawem i trzeba go podać do Trybunału Konstytucyjnego. 

    - Czy pan w coś wierzy?...pyta redaktor

    - Wierzę w siłę sprawczą (agnostyk).

    Widz dziękuje za zaproszenie tak zacnego gościa i pyta o żonatych księży i zakonnice, które urodziły dzieci.

    Na Zachodzie klerykalizm jest niedopuszczalny. Zobacz przewrotność języka wielkiego Kłamcy, a jego wysłannicy badają na co można sobie pozwolić. W wielkim bólu odmówiłem moją modlitwę…                                                                                                                     APEL