Nie masz czasu? Módl się, a zobaczysz ile go marnujesz!. To jasne, ponieważ modlitwa daje pokój, radość w sercu, a bliskość Boga sprawia, że wiele spraw staje sie mało ważnych, a my tracimy na nie cenny czas.

     To tak jak w piosence: „Kłopotów masz sto i zmartwień masz sto, wciąż tu trwa karuzela (…) twój czas zabiera”.

    Kioskarka podawała mi gazety, a w jej ręku zauważyłem „Przekrój”, gdzie na ostatniej stronie było zdjęcie dziadka i młodego z napisem; ”oby nigdy nie zabrakło ci czasu”.

    Kołyszą się dzwony kościelne,  pająk spokojnie tka pajęczynę...wolno i rytmicznie buja się wahadło zegara kościelnego, a wzrok padł na mój zegarek. Podczas Eucharystii już wiem, że chodzi o czas, a jego Panem jest nasz Ojciec, Bóg Prawdziwy.

    „Ojcze na wszystko mamy czas, tylko nie dla Ciebie i Twego Syna, dla Twoich spraw…dla naszego zbawienia. Czy jest coś ważniejszego od zbawienia?".

   Dwa dni straszliwych upałów aż topi się asfalt, a metalowe drzwi garażu oparzyły mnie. Dziwne, bo w tym czasie w przychodni jest wielki nawał chorych!

   Późno. Wyszedłem, aby odmówić modlitwę, a Pan zna moje pragnienie odczytania intencji. Przepłynęły wszystkie zdarzenia doprowadzające do jej odczytu, a to daje ulgę w duszy, bo mogę zacząć wołać do Nieba.

    Napłynęła też postać Zbawiciela modlące go się w Getsemani z uczniami zmorzonymi snem, papież Jan Paweł II, który na modlitwę poświęcał całe noce oraz o. Pio. Płynie cała cz. Bolesna, omijam ludzi i nie chce się wracać do domu...chciałbym tak trwać.

    Serce zalała ekstaza, a ja skulony w sobie wołam do rozgwieżdżonego Nieba; „Panie Jezu mamy czas, ale nie dla Ciebie. Nawet nie mamy czasu podziękować za Twoje łaski”...

                                                                                                                      APEL