Z kasety płyną słowa Pana Jezusa do s. Faustyny („Dzienniczek” czytany w godzinie Miłosierdzia Bożego);
„Wiedz o tym, że dlatego, że nie jesteś z tego świata, świat cię ma w nienawiści /../ To prześladowanie jest znakiem, że wiernie idziesz moimi śladami /../ wiem, że jest to wielkie cierpienie być niezrozumianą i to jeszcze przez tych, których się kocha i przed którymi nasza szczerość jest wielka. Ale niech ci wystarczy to, że Ja cię rozumiem/../ wiedz o tym, że ludzie duszy całkowicie nie zrozumieją, bo jest to nad ich możność /../".
Wczoraj uczestniczyłem (sala parafialna z proboszczem) w spotkaniu z byłym posłem LPR-u, który ładnie mówił o wolności…nawet przytaczał słowa JPII oraz prawdy naszej wiary. Wspomniał o jego encyklice; „Fides et ratio” i zaznaczył, że katolik to człowiek pełen radości i nadziei. Jednak nie potrafił wyjaśnić powodu naszych podziałów (nawet na sali), a także prób wchłonięcia naszej ojczyzny przez Unię Europejską.
Powiedziałem, że znajdujemy się w miejscu poświęconym i tutaj - aby wszystko zrozumieć - trzeba powiedzieć o Królestwie Bożym w którym istnieje hierarchia…od Boga - poprzez papieża i proboszcza - aż do mnie. Demokracja jest niezgodna z nasza wiarą. Prawdziwym ustrojem jest komunizm chrześcijański (wszystko wspólne, dzielenie się wg potrzeb, itd.). Nie można oddzielić Państwa od Kościoła katolickiego. Później trwała szermierka słowna;
- Człowiek ma rozum i wolną wolę…o tym mówi ta encyklika JPII.
- Rozum to głupstwo u Boga, a wolną wolę mamy oddać Bogu wg modlitwy „Ojcze nasz” („bądź Wola Twoja”)...
- Nie można wszystkiego widzieć idealistycznie…
- Zbuntowaliśmy się i Pan Bóg zesłał nas tutaj z Miłości. Szefem świata widzialnego jest Przeciwnik Boga, szatan, który Go małpuje. Do dyspozycji ma; władzę, posiadanie (złoto jako bożek) i seks. Stąd komunizm bez Boga, totalny fałsz, podziały…siły ciemności mają wielką przewagę, ale każde królestwo ziemskie upadnie i nikt nie pokona Dzieła Boga.
- Przecież szatan został pokonany przez Jezusa, a wystarczyła tylko jedna kropelka Jego Św. Krwi…włączył się proboszcz
- Męka Zbawiciela otworzyła Niebo, a Szatan istnieje jak istniał i gubi dusze…przecież referent wspomniał o kuszeniu Jezusa na pustyni.
Większość nie wierzy w życie po śmierci, posiadanie nieśmiertelnej duszy, a kościół traktują jako instytucję (pogrzeby ateistów). Nic nie dają Objawienia Matki, znaki Boga, posyłani święci, a ostatnio JP II. Nie mogli pojąć, że idzie nawałnica bezbożności, która już opanowała 90 % świata. Właśnie dociera do naszej ojczyzny.
Teraz zdziwiony słucham czytań mszalnych. Św. Paweł wzburzony odszedł od Żydów (sprzeciwiali się i bluźnili). Pan zabrał im Światło i Zbawiciela i do dzisiaj traktują Go „rozumowo”.
W ręku mam przekaz Jezusa do Vasuli Ryden, który płynie z otwartego tomu IV str. 405; „/../ Buntownik /../ będzie wypowiadał słowa przeciw Najwyższemu i wytracał Jego świętych /../ będzie zamierzał zmienić czasy i Prawo /../ Popatrz wokół siebie, a zrozumiesz. Racjonalizm i modernizm to dwóch podstawowych nieprzyjaciół Mojego Kościoła, ponieważ prowadzą do ateizmu. Jeden i drugi chce pochłonąć całą ziemię /../ poślę Mój Ogień na tych odstępców /../”.
15.00 Pan Jezus mówi do s. Faustyny:
- już niedługo cię pozostawię na tym w y g n a n i u. Musi się spełnić w tobie Moja Święta Wola...
- oto jestem gotowa na wszystko, co Ty chcesz.
Teraz na Mszy św. Pan Jezus mówi do uczniów: „/../ Jeszcze chwila, a nie będziecie Mnie oglądać, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie /../ Powiedzieli więc; /../ nie rozumiemy tego /../”.
Pan sprawił, że w moim ręku znalazła się Encyklika „Fides et ratio” (wiara i rozum). To trudne rozważania w których nie ma - dla większości katolików - jasno określonej różnicy pomiędzy; mądrością naszą (rozum i wiedza), a Mądrością Bożą.
Intencje modlitewne najlepiej odczytuję w czasie spaceru lub po przebudzeniu. To łaska widzenia kombinacji duchowości zdarzeń („mowy Nieba”), a rozum służy do zebrania tych znaków i ich interpretacji („rozwiązanie rebusu”).
Właśnie spotkałem niewierzącą koleżankę, która jedzie na wycieczkę do Watykanu. Zapraszam ją do Domu Pana, który jest bardzo blisko. Daję jej świadectwo wiary oraz wręczam książeczkę lekarki porażonej przez uderzenie pioruna. Po tym zacząłem - z bólem w sercu - odmawiać moją modlitwę...
APEL