Dzisiaj mam wizytę u koleżanki psychiatry w W-wie. Jest to efekt krzywdy spowodowanej przez lekarzy z mojego samorządu, których nie obowiązuje żadne prawo, a nawet Konstytucja RP z art. 53;

1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.

2. Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie.

    Wolność religii obejmuje także posiadanie świątyń i innych miejsc kultu w zależności od potrzeb ludzi wierzących oraz prawo osób do korzystania z pomocy religijnej tam, gdzie się znajdują.

   Jako lekarz katolicki, a do tego obrońca krzyża i wiary jestem chorym psychicznie w stylu ruskim (psychuszka). Rzucamy zaoczne rozpoznanie, niech udowodni, że jest zdrowy. Ci koledzy powinni założyć sobie samorząd, ale w więzieniu. Niektórzy tkwią tam dalej, nie mają za grosz honoru. 

    Podczas poszukiwania poradni źle odczytałem trasę dojazdu i w strugach deszczu jeździłem wkoło, a jak trafiłem to nie było miejsca na parkingu. Dobrze, że poprosiłem Św. Michała Archanioła o ochronę...

   Wiedziałem, że to było w ramach jakiejś intencji. Przecież zagubiłem się, błądziłem, a lekarka miała nawał chorych i dzisiaj „wcześniej wychodziła”. Nie mogłem pojąć dlaczego w ręku znalazły się zapisy dwóch intencji;

1. za będących w opresji (09.02.2007)

2. za tych, w których jest nasza ostatnia nadzieja (19.01.2008)

  Następnego dnia - w błysku Światła Bożego - ujrzałem moje cierpienie i fakt, że w każdej opresji mamy - od początku do końca - zawierzyć Bogu Ojcu. Większość jednak pokłada ufność w mocy własnej...

   Nieprzypadkowo w piśmie „Różaniec” trafiłem na słowa o modlitwie i zdanie, że „sam z siebie nic nie możesz uczynić”. To naprawdę jest bardzo proste, ale Szatan podsuwa „lepsze rozwiązania”, aby odciągnąć nas od Boga Prawdziwego. Mnie długo oszukiwał w kościele, bo sądziłem, że w tym miejscu natchnienia są tylko od Boga.

   Szukamy kosztownej pomocy, niekiedy daleko, a nasz Bóg Ojciec jest przy nas!  Na ten właśnie moment Pan Jezus mówi do Uczniów (J16, 28); „Zaprawdę powiadam wam; O cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w imię moje /../ Proście, a otrzymacie /../ Albowiem Ojciec sam was miłuje /../”.

   Sam jestem zdziwiony tym prowadzeniem i "szkoleniem", które przekazuję błądzącym w poszukiwaniu pomocy...

                                                                                                                                APeeL