Wigilia
     W scenie filmu przyrodniczego lamparcica zabija samicę pawiana i opiekuje się jej jednodniowym maleństwem, które odpadło od niej. W garażu mam reklamę leku z wizerunkiem tego drapieżnika, a dla mnie jest to symbol Szatana, który podchodzi cicho i uderza nagle.

    Przypomniał się poród w karetce…zostałem przybranym ojcem i tej biednej rodzinie i „małemu” woziłem różne rzeczy. Dlaczego Pan mi to ukazuje? Były premier Tony Blair przeszedł na katolicyzm, a przecież my też wciąż się nawracamy.

    Firpo…jeden z braci złodziejaszków znalazł portfel (próba postanowionej naprawy). Wahał się z przywłaszczeniem, bo były tam zdjęcia właściciela z dziećmi, ale skusił go plik dolarów (film „Zagubieni w raju”). Biskup Zawitkowski wskazuje na wielki kłopot z zamrożonymi (sztuczna inseminacja) zarodkami, które czekają na zabicie, a „Wprost” donosi o klonowaniu człowieka…

   Z „Super er.” wyciąłem wielki tytuł „MOJE ŻYCIE”. Narodzenie i śmierć to jedność, a moje życie niedługo zostanie zamknięte. Rano, ze szkaplerzem w ręku wołałem do Matki;
    „Matko Pana mego! Prawdziwa Rodzicielko tuląca całą ludzkość przed obłudnikiem, upadłym Archaniołem…zabójcą! Matko Wspomożenia Wiernych spraw, abym nie zginął. Spraw, abym ponownie się narodził…".
     Pasterka. Raduje tłok. Chór i śpiew naszej pielęgniarki. Młodzi grają i śpiewają na cześć Pana…otwarty Raj! Pokój, pokój... chciałbym czuwać tutaj całą noc, ale z Domu Pana wygania kościelny. To dotknięcie przez Boga z pewnością, że  mam Prawdziwego Ojca.  

                                                                                                                        APEL

                                         T y, Ojcze  w c i ą ż   n a d    n a m i

            Marne są chwile przeżyte bez Ciebie. Nic nie da modlitwa, gdy serce nie Twoje.

            Nie wystarczą stwardniałe kolana...

             Nawet sen nie ukoi bez Ciebie, miły mój Panie, dawco życia. (...)

             Może odczytam czego pragniesz i co przede mną w chwili ostatniej. Spraw, aby tak się stało.

             Żonie daj radość ze spotkania z Tobą, niech się nie lęka.

             Proboszcza podtrzymaj w szczytnym dziele, niech potokami spłynie na niego woda  ś w i ę t a.

             Może premier spojrzy ku górze i ujrzy swoje prawdziwe powołanie.

             Wiatr świszczy pod drzwiami, płomień świecy dogorywa, a Ty, Ojcze wciąż nad nami…