Wniebowzięcie NMP

W śnie umarłem. Kościół załatwił mi pogrzeb, ale ja żyję i mam świadomość wielkich kłopotów (wszędzie wykreślony, wszystko trzeba odwrócić). To właśnie sprawia nawrócenie; „stary człowiek umarł”...

    Stoję przed Sanktuarium MB Pocieszenia. Poza obrębem stragany, a nawet sprzedający płyty. Płyną słowa piosenki miłosnej „Głupi los”, a moje serce połączyło się z Sercem Matki Prawdziwej. Moje prośby do Boga sprawiły, że - po latach pogaństwa – właśnie tutaj wróciłem do Niego.

    Łzy zalały oczy, bo piosenka przywołała wspomnienia, których nic nie wymaże. To Matka w jednej chwilce odmieniła moje życie, a ja powierzyłem Jej swój los. Teraz - serce zalane wdzięcznością - pęka z bólu, a na ten moment z megafonu płynie prośba; zgubił się synek Bartuś.

     To ja byłem takim „Bartusiem”, którego odnalazła Matka (dokładnie 21 lat temu). Nie pojmiesz tego, bo sam musisz to przeżyć. Myli się ten, który uważa, że udział w Msza Św. i to w rocznicę swojego nawrócenia da ciąg wielkich przeżyć duchowych. Kontakt z Bogiem to chwilki, bo więcej nie wytrzyma nasze serce.

   Dzisiaj stanie się to 2x. Teraz i na końcu uroczystości. W akcie wdzięczności pomyślałem o spowiedzi, ale Pan wskazał kapłana, który przyjmował intencje mszalne. Napiszę Ci; „jak Pan wskazał?” Idę do przedsionka kościoła, a wzrok „zatrzymał” stolik z w/w kapłanem. Wyjaśnię Ci; „jak to zatrzymał”? My patrzymy z własnej woli, przyglądamy się temu, co nas interesuje. Tutaj jest inaczej…mój wzrok zostaje „zatrzymany” na wskazanym miejscu. Ponieważ jestem wyćwiczony, to mogę odróżnić moje spojrzenie od „zatrzymanego”.

    Gdybym nie zamówił tej mszy, to żałowałbym, a ponadto zmieniłbym przebieg duchowy dnia za 3 miesiące. Jeżeli dożyję, to właśnie tam będę („dziękczynienie za nawrócenie”). Mała chwilka decyduje o przebiegu naszego życia. To jest tzw. „duchowość zdarzeń”.

   Św. Jan Ap 11 mówi o znakach na niebie; otwarła się Świątynia Boga i ukazała się Niewiasta obleczona w słońce…właśnie nad Sanktuarium samolot zostawiał świetlną smugę do Nieba! Powiesz, że to nic takiego, ale zważ, że Najświętsza Maryja Panna, wybrana przez Boga Ojca Wszechmogącego jest adorowana przez Aniołów i Świętych, a cały kosmos pod Jej Stopami.

    Matka przyniosła Zbawiciela, Który pokonał śmierć i gdzie On…tam ja pragnę być. Nie ujrzysz tego bez łaski wiary. Tylko nie mów mi, że to wszystko nieprawda! Po uroczystościach zauważyłem wielką kolejkę. To ludzie idący na kolanach wokół ołtarza. Popłakałem się widząc pochyloną starowinkę, która dokonała tego podpierając się laską. Naprawdę bolą kolana…

                                                                                                                                  APEL