Mam prośbę, abyś nie patrzył na moją osobę, bo; „kto mnie zna, nie potwierdzi, że to ja”. Pomyśl tylko; dlaczego nie ja? A dlaczego Donald Tusk jest premierem? Nie wiesz, a przecież ścieżki Boga nie są naszymi. Trudno, na mnie padło, a słudzy Pana nie otrzymują orderów.

    Właśnie Piotr stanął przy ołtarzu i pyta ustami kapłana, sługi Jezusa; <<Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą, cóż więc otrzymamy?>> Ja dzisiaj jestem w lepszej sytuacji, bo wiem, co Pan Jezus przygotował dla mnie. Tu nie chodzi o jeden z dwunastu tronów, ale moje zbawienie (Mt 19, 23-30).

    Powiem Ci, że jeszcze bardziej zależy mi na innej zapłacie; na zbawieniu Ciebie, abyś wrócił do Boga i przyciągnął do Niego „kogo się da”. Właśnie płynie program „Superniania”, gdzie potworności zachowania małych dzieci, które wyzywają rodziców, plują na nich, wyją jak oszalałe, bija się między sobą i specjalnie robią na złość. Po „nawróceniu” wracają do rodziców, przepraszają i przytulają się.

   Noc. Pan dał do ręki „Wyznania” impezowicza Augustyna, które otworzyły się na Ks. Ósmej dz. XI-XII;  << zatrzymywały mnie błahostki nad błahostkami i marności nad marnościami, dawne przyjaciółki moje; potrząsały szatą cielesną i szeptały: „Opuszczasz nas? (…) nie wolno będzie ci tego i tamtego aż na wieki”! (…) Jakież brudy i plugastwa mi podsuwały! (…) Dlaczego polegasz na własnych siłach i dlatego jesteś słaby? (…)

    Ta walka w sercu moim toczyła się o mnie samego (…) otworzyłem Rz 13,13-14, gdzie padł mój wzrok:” Nie w ucztach i pijatykach, nie w łozach i niewstydliwościach (…), ale się obleczcie w Pana Jezusa Chrystusa (…) Nawróciłeś mnie bowiem ku sobie (…) nie szukałem już żony ani żadnej nadziei tego świata (…).  >>

   Jego przemianę duchową wymodliła matka. Powiesz; no tak, ale to św. Augustyn. Zapytam; dlaczego sam nie chcesz być świętym? Zrozum, że ja nigdy nie napisałbym tego, sam z siebie. To błyski Światła Pana w środku ciemnej nocy (3.00).

   Nie myśl sobie, że to tylko radość pisania…to radość, ale z „obdarowania”, a zarazem współuczestnictwo w Męce Pana, bo widzisz zgubę większości. Na dowód tego, co piszę serce zadrżało, a łzy popłynęły po twarzy. To jest właśnie „Królestwo Niebieskie w nas”.

   W ręku mam broszurkę-świadectwo lekarki zabitej przez pioruna, którą oddała sąsiadka. Wręczyłem ja ustawiającemu Internet z prośbą, aby przekazywał dalej. Ona naprawdę została ocalona na świadectwo.

    W naszym mieście jest Garbaczow (alc. ze skoliozą)…bardzo dobry człowiek, który nic nie posiada. Czy wiesz jak bliski jest Sercu Jezusa! Takich właśnie zapraszają do Domu Pana, bo wielbłądowi łatwiej będzie przejść przez ucho igielne niż bogatemu trafić do Królestwa Niebieskiego(Mt 19, 23-30).

<< Wielu zaś pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi>> Wśród ostatnich także jest „hierarchia Miłości”, która wynika z obdarowania; jak pierwszych tak i ostatnich.

   Córka skończyła ATK, polonistka, erudytka, ale pyta; „dlaczego piszesz tak trudnym językiem?” Sprawy Boga są bardzo trudne dla mądrych tego świata i bardzo proste dla „głupich”. Teraz grzebię w pudle, a tam;

1. „Nasz dziennik” sprzed roku, gdzie w kazaniu ks. bp Józefa Zawitkowskiego przykuło wzrok zakreślone zdanie: „Ocalałeś nie po to, aby żyć. Masz mało czasu, trzeba dać świadectwo” (por. Z. Herbert).

2. odbitka z „Agendy”, gdzie jest list do czytelników; „Cieszysz się również wyjątkową opieką Tego, którego wolę starasz się brać pod uwagę w swoim codziennym życiu”. Natychmiast poznałem intencję modlitewną dnia.

    Trafiłem na zakończenie mszy i słowa modlitwy do Św. Michała Archanioła, a ja zawołałem; „niech zadrży ręka podniesiona na Sługę Pana”. Tak zadrżała Ali Agcy na Pl. św. Piotra, a Jan Paweł II został ocalony na świadectwo. W tej paczce był też morderca ks. Jerzego Popiełuszki, ujawniony Grzegorz Piotrowski, który „załatwiał sprawy śmierdzące”.

   Tam też znalazłem wywiad z Ewą Stankiewicz, która wyreżyserowała film „Trzech kumpli” o zabójstwie Stanisława Pyjasa (ubek Lesław Maleszka złamał omertę). A także kilka artykułów o moim Profesorze (św. Pawle). Ktoś przeprowadził z nim wywiad (pomysł Waldemara Łysiaka)...„Najgorszy”, gdzie wcielił się w rolę umierającego pułkownika KGB).

    Z radia Maryja płynie czytanie książki; „Dzięki Maryi przetrwałem zesłanie”. Serce rozrywa zdjęcie (Czeczenia); dziadek podpierający się laską niesie na plechach żonę-starowinkę. Cały ich dobytek to siatka w ręku. W sercu ks. Peszkowski, uciekinierzy z obozów, ci, co przeżyli więzienia sowieckie, psychuszki, cudownie ocaleni z pogromów UPA…

   Wieczorem napłynęło pragnienie bycia na ponownej mszy na której stałem spocony z piątką innych. Za moje dziękczynienie otrzymałem w Eucharystii krótką słodycz typu „toffi”. Nie jestem wart nawet tego…

   Zapytasz; a co mnie ocaliło? Wiele babć wołało za mnie, dawały na msze i stało się jak chciały. Dlatego proszę Cię, abyś nie zmarnował mojego świadectwa i wrócił do Pana z małym stadkiem Jego zagubionych owieczek…z góry dziękuję!

                                                                                                                               APEL