Dobrego Pasterza
motto; juhas.
W nocy, po przebudzeniu z serca wyrwała się refleksja. Większość nie rozumie co Bóg mówi do nas i szuka różnych guru, a wokół pełno „mądrych”, filozofów, „teologów” i nauczycieli. Co oni mogą nam ofiarować? Czy mogą zbawić siebie lub innego? Czy różnej maści uzdrowiciele mogą przedłużyć życie swoje lub innych? Wszędzie już byłeś i szukałeś. Jaki skutek?
Wiedz, że tylko Pan Jezus, Syn Boga Jedynego ma nad tym władzę. Pan mówi: „robisz krok, przyjdź najpierw do Mnie”! Jak to uczynić? To bardzo proste. Trzeba zawołać zwykłymi słowami, a to będzie najpiękniejszą modlitwą. To głos dzieciątka, które zaginęło. Zrozumie to ten, który oczekuje na powrót syna lub córki. Podwórko. Rodzicie stracili z oczu trzyletnie dziecko. W tym czasie przeszło przez maleńki otwór w płocie i utopiło się w przydomowym stawie.
Stoję w słońcu, na placu przykościelnym, gdzie dobiegają słowa śpiewanego psalmu; „Pan mym Pasterzem”. Naprawdę niczego mi nie brakuje, ale większość w tym momencie myśli o swoim bycie. Posiadanie, wg Seneki to nic złego, ale grzeszysz pragnieniem dalszego bogacenia się (straszliwa pułapka).
To wszystko trudno zrozumieć, bo my uciekamy do sytości, wczasów, ochrony całodobowej, relaksu i spokoju. Tam słowa „orzeźwia moją duszę /../ kij Twój i laska pasterska są moja pociechą /../ i zamieszkam w domu Pana /../”.
To naprawdę trudna mowa, ale w tamtym czasie tylko tak mogła brzmieć mowa Boga:„Pan zastawia mój stół (Eucharystia) na oczach wrogów Kościoła katolickiego, chroni, prowadzi („bądź Wola Twoja”), orzeźwia duszę (ekstaza) i już tutaj na ziemi daje przedsmak Królestwa Bożego. Jego kij (pociecha, życie duchowe)…popłakałem się podczas pisania!
Dziwne, ale uwagę przykuwają; dzieci na rękach matek i efekty złego dozoru (utonięcia). Wnuczek leży w szpitalu (operacja), a przy nim synowa i dojeżdżające babcie. Nie znam intencji, ale z włączonego telewizora płynie reportaż o wypasie owiec na halach.
Baca mówi, że to jego „druga miłość po żonie” i radość wspólnego spotkania (owca liże go po rękach): „/../ owce słuchają jego głosu, woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je /../ staje na ich czele, a owce postępują za nim, ponieważ głos jego znają /../.
"Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają /../ Życie moje oddaję za owce /../ Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki /../”.
Reporter pyta przechodniów o to zajęcie, każdy uśmiecha się, a baca skarży się na brak juhasów do pilnowania owiec. To wielki kłopot. większość zgłaszających się lubi „sia lala la” (picie): „/../ Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem /../ widząc nadchodzącego wilka opuszcza owce i ucieka /../ za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych”. Jeżeli brak juhasa stado musi zostać w zagrodzie lub pilnuje je obcy juhas (mający swoje stado).
„/../ Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia i jeden pasterz”. Św. Piotr mówi; „/../ Błądziliście bowiem jak owce, ale teraz nawróciliście się do pasterza i Stróża dusz waszych /../".
Pacjent informuje, że wyjeżdża do Anglii: do rzeźni owiec! Żona przyniosła pisma (porządkowanie plebanii), gdzie był obrazek „odnalezienie Pana Jezusa w Świątyni” i starego „Rycerza Niepokalanej” z dziewczynką wołają do Matki; „Patronko dziewczynek! Proszę, by moja mama i tatuś częściej byli w domu”.
Z telewizji płynie świadectwo pastora o jego nawróceniu na katolicyzm z protestami jego żony, która później zrozumiała swój błąd, bo nie liczy się sama Biblia czyli Pismo (Dobra Nowina). Nagle mam intencję, bo dzisiaj było bierzmowanie!
APEL