Słowo kluczowe; „bo tu już nie ma  c h l e b a”...

    Na mszy porannej rozpraszają „kłopoty”, bo nie mam prawdziwych. Stoję pusty…jak wierzący niepraktykujący. Nagle, podczas konsekracji moje serce przeszyła Miłość Boża, a ciałem wstrząsnął dreszcz...łzy zalały oczy, których nie mogłem otworzyć.

    Miałem tylko jeddno pragnienie: paść na ziemię i leżeć krzyżem. Musisz sam to przeżyć. Każdy kontakt miłosny - jak między ludźmi - jest niepowtarzalny. Zacząłem głęboko oddychać z pojękiwaniem...tak jak jak podczas cierpień fizycznych.

    „Jezusa ukrytego mam w Sakramencie czcić, wszystko oddać dla Niego, Jego Miłością żyć...tu już nie ma chleba, to Bóg to Jezus mój”.

   Wrócił czas przejazdu do kościoła i moje zawołanie do znajomego, który może handlować czasem;

- od Boga-Ojca zapraszam pana do kościoła, to wielka Jego łaska, zawiozę pana i odwiozę!

- ale ja idę teraz po chleb!

- dlaczego nie chce pan chleba za darmo...Chleba, który daje Życie?

     Strzeliłem w jego serce, bo uśmiechnął się znacząco, a zapraszam go wielokrotnie. Jakże Pan zadziwia; oto zakupiona „Biblia dla dzieci”, gdzie z okładki „patrzy” Pan Jezus łamiący chleb!!

    Później przepłyną obrazy pragnących chleba; w telewizji pokażą rodziców 10-ciorga dzieci (sam często wydawałem takim zaświadczenia do Caritasu), głodni w Afryce, wyjeżdżający za chlebem, gołębie zjadające okruszyny.

    Chleb to symbol pokoju w rodzinie - często dzielony - w „Imię Ojca i Syna i Ducha Św.”! Przez chleb widzialny Pan ukazuje Święty Chleb - Eucharystię. Często sama pęka w moich ustach - Zbawiciel mówi; Jestem z tobą, „My…razem”. Wówczas czeka mnie cierpienie, a Pan wspomaga moją służbę.

   W kupionych „Faktach i mitach” dwie strony zdjęć z Etiopii. To kraj katolicki, niezwykle biedny, gdzie króluje głód i brak chleba. Popłakałem się przy zdjęciu starca z krzyżem na czapce i wielkim różańcem na szyi. W nocy oglądam reportaż o Korei Północnej, gdzie jeszcze niedawno zagłodzono trzy miliony ludzi.                                                                                                                            APEL