Św. Rodziny

   W obecnym życiu nic nie planuję. Stwarza to kłopoty…żyjącej wg pewnego rytmu żonie, bo ja nie mogę „chodzić na tą samą mszę”. Tak jest i dzisiaj, bo nagle jadę do kościoła rodzinnego, a przy okazji wstąpię do 85-letniej niewidomej matki u której nie byłem w Boże Narodzenie.

   Jakże piękna jest ta świątynia! Nawet podoba mi się chór trochę wyjący: „Wesoło śpiewajmy Dzieciątku małemu”...

    Kapłan mówił o odnowieniu Sakramentu Chrztu Św. i błogosławił wszystkich ze święceniem wodą. Dla niewierzącego to głupstwa, a w jaśnie oświeconej TVN lubują się w pokazywaniu kadzenia Ołtarza Świętego jako dowody na odprawianie „czarów”.

   W czytaniach była mowa o potrzebie szacunku dla rodziców…dopełnionych pięknym listem pasterskim o rodzinie. Czy przypadkowo przyjechałem tutaj właśnie dzisiaj? Kościół nie może podobać się światu, bo Królestwo Boże nie jest z tego świata. Nie dyskutuj na temat antykoncepcji, aborcji, zapłodnienia in vitro, eutanazji i kary śmierci…nie i koniec! Prawa Pana są niezmienne.

   Podziękowałem Panu Jezusowi za to zaproszenie z moim przybyciem „tu i teraz”, gdzie byłem ochrzczony. Moja dusza zawołała: „Witaj Jezu w mojej rodzinnej miejscowości” i trafiłem do spowiedzi, bo pragnę opanować wielomówstwo. Wiem, że to się stanie z pomocą Matki Bożej Wspomożenia Wiernych.

    „Tak tu dobrze Panie u Ciebie, tak tu dobrze…tutaj zacząłem moje życie duchowe i tutaj chyba skończę, bo tak tu dobrze z Tobą Panie”. Powróciło odczucie bliskości tego miejsca…”stąd wyszedłem i tu wrócę”.

   W wypadku świętości…rozsławię to miasto. Zdziwisz się po usłyszeniu tego słowa, a przecież świętość to zadanie także dla ciebie…wiem, wiem, że to trudne, ale inaczej nie trafisz do Nieba! Godzisz się już teraz na drogę okrężną poprzez Czyściec, a to fatalny przestój, bo wiedząc już, że jest Królestwo Boże będziesz czekał na modlitwę babć wciąż wołających o swoje zdrowie (znam to dobrze z gab. lekarskiego) oraz na „nawiedzonych”...podobnych do mnie czyli „resztkę Pana”!

    „Przyjmij Panie Jezu tą Mszę Św. za moją rodzinę, za żywych i umarłych - w tym za najodleglejsze dusze! Przyjmij za tych, którzy mają pogmatwane, a nawet pogańskie życie...przecież tak właśnie było ze mną!

                                                                                                                                       APEL