motto; „macie oczy, a nie widzicie”
Dzisiaj jest słoneczna wiosna, a teraz, gdy mam edytować ten zapis na akordeonie gra mi Elżbieta Dudziak...sam gram i lubię te melodie. Jak dobry jest nasz Tata i jak zaskakuje, bo ten zapis łączy się z z obecnym Bożym Narodzeniem i intencją z 25.12.2018: za obdarzonych Twymi łaskami, Ojcze.
Wówczas przed Szopką Betlejemską znalazłem cukierek, a to oznaczało jakieś obdarowanie z Nieba. Tak się stało, bo właśnie prezes Naczelnej Izby Lekarskiej przysłał pismo, które może odwrócić moją krzywdę zawodową (wiara to choroba psychiczna). Ponadto za kilka dni będę miał dodatek opiekuńczy (75 lat) i stanę się właścicielem 1/5 spadku po rodzicach.
Jeżeli masz podobną sprawę i księgę wieczystą to od razu wyślij do wszystkich spadkobierców propozycję sprzedaży swojej części (zwrotne potwierdzenie odbioru) i jeżeli nikt - w ciągu miesiąca nie zgłosi chęci zakupu - możesz sprzedać ją komu chcesz lub podarować. Niepotrzebnie czekałem 10 lat!
Wróćmy do tamtego dnia pełnego słońca...czyli wiosny w zimie. W takim dniu nawet trudno jest się modlić: za tych, którzy, tkwią w błędzie. W moim sercu pojawili się ludzie, którzy nie widzą znaków Boga Ojca.
W drodze do kościoła natknąłem się na zabitego gołąbka ("utrata pokoju"), a także ich stado ("pokój"), zwróciły uwagę dwa gniazda bocianów ("narodziny naszych potomków"), drogę przeleciał kot ("pech"), jeszcze znaki drogowe w tym wizerunek przejścia krów i ograniczenia szybkości (zakazy...tak jak w Prawie Bożym)...wcześniej migały wskaźniki w samochodzie ("ostrzeżenia"), w kościele latał zagubiony ptaszek ("pułapka, sytuacja bez wyjścia"), a dzisiaj starzec Symeon wskazał na Zbawiciela (działanie Ducha Świętego).
Dodatkowo w kościele „patrzył” wiz. o. Pio, który pomógł mi zrezygnować z wyjazdu do Ziemi Św. bo „Pan Bóg jest wszędzie”. Przecież ten święty był niewolnikiem konfesjonału i nigdzie nie wyjeżdżał!
Teraz w kościele, gdzie byłem ochrzczony stoję pod trzema stacjami;
- Pan Jezus przybijany do krzyża – tak czyniłem Zbawicielowi przez wiele lat
- Matki Boża i wierna do końca Maria Magdalena przytulona do przybitych nóg Zbawiciela – mój powrót do Boga
- Jezus zdejmowany z krzyża – czynie to teraz moimi modlitwami i świadectwami wiary...
Po spowiedzi mam zalecone odmówienie koronki do Miłosierdzia Bożego, a właśnie „patrzy” Pan Jezus Miłosierny i s. Faustyna. Nie mogłem wyjść z kościoła, ale tutaj zamykają...
APeeL