W głowie szum, a w ciele złe poczucie. Ciężko, bo człowiek skacowany źle się czuje i nie ma w sercu Boga. Wódka to prawdziwy wróg duszy...okupanci wiedzieli o tym i naród był rozpijany. 

    W samochodzie odmawiałem „Anioł Pański", a jako pierwsza czekała na badanie 55-letnia pacjentka, która mogła wystartować w konkursie na najpiękniejsze piersi.

    Zamknąłem oczy i zaleciłem ubranie się, bo miała kolkę nerkową: "Panie Jezu przekazuję Ci to kuszenie za tych, którzy nie potrafią opanować swojego wzroku”.

    Ludzie znoszą dary: wino, kawa, słoik śmietany, czekolada - takie głupoty. Nawet trafiły się pewne sumy, ale nadejdzie chwilka, że przejdą do innych. Nie przykładam do tego zbytniej uwagi. Teraz wiem, że „trzeba umieć dawać”!

   Ciężko choremu ateiście (niepewność życia) rysuję drogę do Nieba...do Ojca, gdzie trafiamy przez Pana Jezusa, a do Niego prowadzi nas Matka oraz Sakrament Pojednania. Daję mu radę jak ma sprawdzić, że jest Matka Boża!

    Wierzącej, ale faktycznie żyjącej w separacji, która przystępuje regularnie do Eucharystii mówię, że w Niebie bardzo cierpią z powodu ich małżeństwa. Zalecam, aby podeszła do męża, powiedziała do niego po imieniu z wzięciem go za rękę!

    „Wy musicie być razem... to zły was rozdzielił i do tego wskazuje na winnego czyli waszą najdroższą córkę”! Stwierdziła, że prosi Matkę o pomoc i czeka na Jej Głos. „Przecież ja mówię od naszej Matki...waszym wrogiem jest Szatan! To śmiertelny wróg naszych dusz!"

    Trafiła się też próba, bo pomylono się i dano mi podwójną wypłatę. Wszystko wyjaśniliśmy, a ja uśmiechałem się, ponieważ tego nikt nie zauważył!

    Martwiłem się, ponieważ nie odmówiłem żadnych modlitw, ale napłynęło, że na dyżurze będzie spokój. Z góry podziękowałem za to Panu Jezusowi. Na początku dyżuru trafiłem do ohydnej speluny z całą rodziną alkoholików, gdzie młody człowiek  widział diabła (psychoza alkoholowa), a wszyscy śmieli się z niego...

    Przy mnie mówił, że „jest to niewielki osobnik, włochaty z okropną twarzą...zalecał, abym szedł za nim i popełnił samobójstwo”! Ze strachu sam prosił o przewiezienie do oddziału psychiatrycznego.

   Mam wielkie pragnienie napisania książeczki o Bogu Ojcu...w wyobraźni ujrzałem taką (z ładną obwolutą) i napisem „Ja Jestem” od góry do dołu, a z serca wyrwało się: „Boże Ojcze niech Twoje Imię będzie błogosławione”! Dzisiaj, gdy opracowuję ten zapis leży przede mną książeczka z obwolutą „Bóg Ojciec mówi do Swoich dzieci” S. Eugenia E. Ravasio (postaraj się ją zdobyć).

    Zobacz, co wczoraj wieczorem napisałem o Bogu Ojcu. Wówczas nie wiedziałem, że będzie Internet z możliwością przekazu tego, co wówczas miałem w sercu (kilka lat po nawróceniu)...

    <<Bóg Ojciec, Jedyny i Wszechmogący dał ci dar czytania tych słów! Niczym nie zasłużyłeś sobie i niczym to nie wytłumaczysz. Sprawia to nieprzenikniona Mądrość Boża i Jego Wielka Miłość, że tak  zaczyna się twoje zbawienie...

    Nie wierz, że to przypadek. Ojciec wie o tobie i o twoich sprawach...tak, jak ojciec ziemski wie wszystko o swoim synka. Jeżeli nie masz rodziny i dzieci - tym większe wybranie!

    Szukasz?...ja też szukałem, ale przyjemności w życiu. Ta książeczka zaprowadzi cię do Nieba. Nie wolno ci jej zlekceważyć lub wyśmiać, bo moim Przewodnikiem jest Pan Jezus...

    Ja mam zaprowadzić ciebie do Niego i do Ojca, który Jest i pragnie naszego najwyższego dobra: zbawienia czyli powrotu do Królestwa Niebieskiego. Nasz Ojciec Prawdziwy ma imię „Ja Jestem” (JAHWE)...nie dziw się, bo to jest wyniki Mądrości Bożej. Przecież wchodząc do domu mówisz: "jestem, już jestem, to ja jestem!" 

    Zrozum, że nasz Ojciec jest Wszechatrakcyjny...nikt i nic nie da ci spełnienia, tylko On, ukochany Stwórca i Ostateczny Władca, Ojciec każdego i wszystkich. To Ojciec Prawdziwy, Prawda Absolutna, Najwyższa Osoba jest źródłem wszystkiego!    

    Nie staraj się przeniknąć swoim rozumem Bożej Mądrości...to strata czasu. Ja to przeszedłem, aby inni ominęli te manowce!  Nie dochodź tego i nie zadawaj zbędnych pytań na temat: sensu cierpienia z chorobami pojawiającymi się z wiekiem, istnienia duszy, odwrócenia - śmierć to życie, kuszenia i jego celu, itd. Przyjmij, że wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim.

    Nic nie szukaj na ziemi, bo w twoim ręku jest przepustka do Nieba, a  Ojciec Miłosierny pragnienie naszego powrotu i czeka na nas...>>

                                                                                                                                   APEL