„Panie, to Ty na mnie spojrzałeś”...
Minął miesiąc od zawieszenia mi p.w.z.l. 2069345 (cztery miesiące przed przejściem na emeryturę)...za obronę krzyża Pana Jezusa. Wprost nie chce się wierzyć, ale w Izbach Lekarskich bardzo mocna jest bezpieka i masoneria, ateiści wszelkiej maści oraz obrońcy „samych swoich” (poręczenie dla dr. G. z afery „łowców narządów”).
Pewność kacyków przerasta ludzkie wyobrażenie...krzywdę czyni Polak Polakowi, urzędas-sprzedawczyk, który naucza etyki lekarskiej, a w tym czasie zatrudnia swoją żonę (standard u bolszewików) i mówi o naszym sumieniu.
Pasują tutaj słowa św. Pawła (1 Kor 4, 6-15): „Bóg nas, apostołów, wyznaczył jako ostatnich, jakby na śmierć skazanych. /../ my głupi dla Chrystusa /../ niemocni /../ znosimy, gdy nas prześladują; dobrym słowem odpowiadamy, gdy nas spotwarzają”...
Wróćmy do mojej codzienności w której Bóg wypełnia całe moje życie…od rana do rana, a także w marzeniach sennych. Pragnę cały czas „być Jego i dla Niego”…dawać świadectwo wiary i iść za Jezusem. Popłakałem się, a jestem twardy. Tak Bóg urządził ten świat oraz ukazał Królestwo Niebieskie.
Wielką łaską jest czas dany od Boga dla Boga! Całkowicie nie żal mi pracy…wielu leczy, a garstka poświęca się zbawianiu innych. Wyraźnie widzę, że to czas dla Niego oraz Jego spraw z wypełnieniem mojego pragnienia. Jak mam to wszystko wypowiedzieć? Kto zrozumie moje pragnienie świętości?
Dzisiaj jest wspomnienie bł. Guntarda (Contardo) Ferrini (Włoch) patrona matek oczekujących dziecka (1859-1902). Jego życie i pragnienia są typowe:
1. w swoim pragnieniu zostania świętym był niezrozumiały, posądzony i uwięziony, doświadczył samotności, pragnął cierpień zastępczych, zasłynął z posłuszeństwa
2. umiłował Eucharystię…uwięziony umarł z tęsknoty za Najświętszym Sakramentem
3. dzielił się wszystkim we wspólnocie.
W Słowie Pan Jezus powiedział: „Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem, abyście szli i owoc przynosili /../ oto was posyłam jak owce między wilki /../”.
To śmiertelny bój o dusze z Księciem Kłamstwa, którego zadaniem jest gubienie Dzieci Boga. Jest to pokazane na dzieciach odwróconych od rodziców, przystępujących do sekt lub grup przestępczych lub wpadających w nałogi.
Na ziemi są tego przykłady: dziecko w sekcie, w zbiorowisku narkomanów, odwrócone od rodziców. Właśnie pokazano 10 i 12-latka, którzy w poczuciu bezkarności kradną, obrażają i wywołują strach.
Natomiast w „Rycerzu Niepokalanej” była relacja przebywającego w sekcie „Niebo”. To wielkie ostrzeżenie Boga, ponieważ przywódcy takich „kościołów” mają diabelskie możliwości.
Tam Bogdan Kacmajor „nakładał mi ręce na głowę i mówił, co mi dolega /../ wiedział o mnie wszystko, choć widział mnie pierwszy raz. Wiedział nie tylko, na co choruję, ale też, jaki jestem, jakie mam marzenia i co mnie gnębi”. Każdy z adeptów miał te same możliwości, które w efekcie doprowadzały do opętania!
Po Eucharystii odeszły wszystkie poprzednie sprawy (chęć skarżenia się i pisania, szukania pomocy u ludzi), lęki z agresją...nie mogłem wstać z kolan w poczuciu wybrania do służby Bożej. Napłynęła ufność w Moc Pana („nie bójcie się”).
Wolno, wolno pojawiła się słodycz w ustach, a pokój falami zalewał serce z pragnieniem bycia z Panem Jezusem. Po wyjściu z kościoła zawołałem do Nieba; „Panie! Niech błogosławi Cię każdy mój oddech, krok, myśl i słowo”. Wracałem wolno samochodem, milcząc i ustępuję innym…to przecież moi bracia, tacy jak ja!
Następnego ranka w jednym błysku pojawiło się pragnienia bycia z Jezusem. Można to porównać do dzieciątka i rodziców lub pary zakochanych. W tym momencie trafiłem na nagrane słowa kazanie z mszy radiowej...o dotkniętych przez Boga!
Podczas spaceru odmawiałem modlitwę w intencji tego dnia. „Przymierze z Maryją” donosi o nadchodzących prześladowaniach chrześcijan. Ja znalazłem się w mniejszości, która służy Bogu, a to wielki krzyż!
APeeL