Wstałem wcześnie, a za oknem krzyczała młoda sroka, która wpadła w zagłębienie drzewa. Kiedyś obserwowałem rozbój dwóch srok w gniazdach innych ptaków. Teraz dla niej wrogiem jest kot.

    Pacjent, prosty człowiek, a nawet prostak opowiadał jak zabija koty i psy, których skóry wykorzystuje się do przykładania na bolesne miejsca kręgosłupa oraz na pokrowce do samochodów i obszywanie kożuchów.

   „Kotka uderzam głową o ścianę, a psa wieszam...wyczuwa, że mam go zabić, siedzi skulony i niepewny, nawet nie drgnie. Kiedyś chciałem sobie zrobić kożuch z psich skór, ale odradzono, bo przejdę ich zapachem!"

    Zawołałem tylko: „Panie Jezu wybacz te bezmyślne czyny i słowa człowieka prostego, który bardzo kocha swoich bliskich.”

   W glinianej chatce, w barłogu od 4 lat leży sparaliżowany człowiek...całkowicie zdany na obsługę żony i córki. Teraz jest zawinięty w narzutę, dobrze słyszy i mówi. Na rzut oka: parkinsonizm miażdżycowy.

   Jego mięśnie są sztywne, ma typowe drżenie, jest bezradny, a teraz dodatkowo wystąpiło zatrzymanie moczu i biegunka. Wyobraź sobie taką sytuację! Nie chce iść do szpitala...woli umrzeć w domu, a najgorsze jest to, że będzie musiał jeszcze żyć. Cewnikowanie, leki, śr. opatrunkowe, podwiezienie rodziny do apteki...kończy się moja posługa. 

   Na działce - w chwili odpoczynku - miałem czytać, ale zacząłem zbierać stonkę...wróciły myśli o zabijanych zwierzętach. Nie można pogodzić życia zewnętrznego z wewnętrznym! Nie wolno szkodzić żyjątkom. Jaką wartość mają chronione kartofle? 

      Podczas kąpieli podziękowałem Panu Jezusowi za ten dar. W tym momencie pomyślałem o tym pacjencie, który nie ma takiej łaski. Wyobraziłem sobie jego radość po umyciu, przebraniu i położeniu do czystego łóżka!

    Określenie "cuchnący nędznik" nie dotyczy chorego na ciele. Przez ciało Pan Bóg pokazuje jaki jest stan wielu dusz...sam taką miałem przed nawróceniem.  

                                                                                                                                    APeeL