W poniedziałek poprosiłem Deus Abba, naszego Tatę, aby był ze mną w tym tygodniu, pomagał w zapisach i w wyprostowaniu mojej krzywdy zawodowej, a także zajętego przez rodzinę spadku po rodzicach.

   Odwiedziła nas córka, a dzisiaj zeszło się nabożeństwo do Matki Bożej (1-wsza sobota) z kultem Krwi Pana Jezusa (wystawienie Monstrancji). Musiałem zostać w domu, bo córka bez nas wszędzie „grzebie”. Zrozum teraz rodziców na których śmierć czekają ich dzieci...

   Wszystko od nas otrzymała i zmarnowała, a ponadto odwróciła się od Boga i żyje gorzej od pogan, bo tacy nie znają wiary objawionej. Szatan zalewa ją „szkoleniami”, aby nie drgnęła w kierunku życia wiecznego, które zaczyna się tuż po naszej śmierci.

   Tam nasze mądrości są nieprzydatne. Zresztą czego możesz nauczyć się w ciągu jednego życia, gdy głowa z czasem twardnieje. Szczególnie widzisz to w małych miasteczkach:

- ten miał wielkie plany, a właśnie jest jego pogrzeb

- tamci jeszcze niedawno piękni i sprawni...powłóczą nogami

- znajoma ma szereg stentów w tętnicach kręgowych z powodu przypadkowo stwierdzonej miażdżycy

- moja dawna kierowniczka doznała uszkodzenia błędnika i nie może ruszyć się z domu.

    To wszystko zna każdy ze swojego otoczenia, ale nigdy nie pomyśli, że może mieć odebraną łaską przyjścia do Domu Pana. Wielu zapraszam od lat i nagle okazuje się, że stają się niesprawni lub umierają. Zawsze mówię takim, że zostałem na nich nasłany. To prawda, bo w Królestwie Bożym znają przebieg naszego losu.

   Przed wyjściem na Mszę św. wieczorną sprawdziłem, że nie miałem jeszcze w/w intencji modlitewnej, a jest to moja łaska (odczytywanie Woli Boga Ojca). W ten sposób mogłem modlić się w wielkim uniesieniu.

   Po drodze dałem świadectwo wiary znajomej i zaprosiłem ją na codzienną Mszę św. Poprosiłem, aby uświęciła swoje cierpienie i ofiarowała wszystko Panu Jezusowi. Ona jest typowym przykładem tych, którzy w zdrowiu nie przychodzą do Prawdziwego Lekarza.

   Nie lekceważ tego, co piszę, bo podczas pracy codziennie otrzymywałem pomoc (wzmacniającą słodycz od Ducha Świętego, a także słuchałem natchnień dotyczących rozpoznania i leczenia). W podobnej słabości po modlitwie otrzymałem wyjaśnienie, że jest to wynik przedawkowania leku nasercowego zleconego przez kardiologa z mononukleozą zakaźną. Sam nie doszedłbym tej przyczyny.

   Podczas Ew. (Mt9, 14-17), gdy Pan Jezus tłumaczył uczniom Jana Chrzciciela dlaczego apostołowie nie poszczą...nagle ujrzałem, że wszystkie wydarzenia duchowe przedstawiał przykładami z naszego życia. To wprost moja łaska odczytywania „mowy Nieba”, bo:

- goście weselni nie mogą się smucić dokąd pan młody jest z nimi

- nie przyszywa się nowej łaty do starego ubrania

- i nie wlewa nowego wina do starych bukłaków…

    Proszę Cię, abyś nie czynił nic z własnej woli. Zacznij od tej chwilki ćwiczyć się w odczytywaniu Woli Boga Ojca, a przekonasz się, że Bóg Istnieje i pomaga w naszej codzienności. Zacznij życie jaki dziecko światłości, bo Apokalipsa już trwa…

   Moją modlitwę skończyłem następnego dnia po Mszy św. przez obrazem s. Faustyny, mojej obecnej patronki, która rozumie, co oznacza ten wysiłek, a mój obecny stan wyraża obraz obejmującego krzyż i patrzącego w niebo. Koiło wołanie do Boga Ojca z ofiarowaniem 5-u św. Ran Pana Jezusa. W pokoju wróciłem do domu z pragnieniem odosobnienia i milczenia w ciszy serca...

                                                                                                                       APeeL