Na końcu snu ujrzałem wielka książkę z napisem: „Dusza”. Jak to Pan układa, bo po wczorajszej pustce i rozproszeniu Internetem serce zalało łaknienie Chleba Życia. Głód ciała możesz zaspokoić na tysiąc sposobów…nawet napompować balon w żołądku, ale głodu duszy nie oszukasz; „Ty otwierasz swą rękę i karmisz do syta wszystko, co żyje”.

    Musisz sam to odczuć, bo ja nie mam możliwości wyrażenia tego. Na pewno udałoby się stworzyć jakieś obrazy komputerowe z muzyką i symbolami tęsknej miłości oraz krzykiem duszy.  Kto i gdzie ma to uczynić? To jak z malowaniem obrazu „Jezu ufam Tobie”. Uda się Twarz Pana, to nie wyjdą stopy...

   Pewien człowiek przyniósł 10 chlebów jęczmiennych mężowi Bożemu Eliaszowi (2 Krl 4, 42-44). Jakże pięknie to brzmi; mąż Boży, pobożne niewiasty…Eliasz zalecił podać ludziom, „niech jedzą”...starczyło dla wszystkich (nasycili się) i jeszcze zostały resztki. Bóg naprawdę wszystko potwierdza…często napływa znak jako pieczęć! Wówczas wiem, że jest to od Pana...

   W Ew. Jezus rozmnaża chleb (J6, 1-15)…nasycili się i zebrano dwa kosze ułomków. Mnie na Ucztę nagle zaprosił Zbawiciel. Musisz być wówczas gotowym na Jego zawołanie, bo to On rozdaje. Nie musisz się myć i perfumować, bo jest to pragnienie serca. Tak jest teraz ze mną. Wiesz, biegniesz (tutaj jazda rowerem) i otrzymujesz łaskę.

   Zdążyłem na ostatnią Mszę św. z Eucharystią. Straciłem ciało fizyczne...napłynęło pragnienie milczenia, a słodycz i pokój zalały duszę…jak można to wyrazić? „To milczący dźwięk dzwonu, szum zboża na wietrze”.

   To wszystko trwa w zależności od łaski. Ta słodycz wpływa na zmysł smaku (usta) i ośrodki poczucia szczęścia. Tam się kończy, a zaczyna w Niebie. Stąd właśnie określenie; niebiańska słodycz, niebiańska muzyka. A ty czego szukasz, gdy wszystko jest ukazane?

   Dodatkowe ukojenie daje modlitwa, gdy mam odczytaną intencję, a dzisiaj przepływa świat łaknących chleba. Właśnie mam pismo misyjne, gdzie są zdjęcia dzieci z dużymi brzuchami. Wprost jestem wśród umierających z głodu w obozach sowieckich i niemieckich, a także przy opuszczonych po powodzi. Mieszkasz za wsią bez łódki, stary, chory. Kto o tobie pamięta, gdy premier w tym czasie chciał ukraść telewizję.

   Chodzimy wśród pól...jeszcze niedawno ta ziemia rodziła, a dzisiaj są tu same chwasty. To ziemia dobra, bo obok są małe pola pełne urodzaju! Zobacz jak marnujemy dar Boga, a w tym czasie - na drugim końcu świata - ktoś łaknie chleba... 

                                                                                                                        APeeL