Pogotowiem trafiłem do dziadka z przetrzymanym cewnikiem, który trzeba wymieniać co 7-14 dni. To biedna rodzinna, syn samotnie wychowujący 5-kę dzieci, mówi, że jest mu ciężko…z rezygnacją machnął ręką.

    Nie ujrzysz biedy bez Boga - Ojca. Noc, zaczynam pisać, a Pan przeniósł mnie w świat tych, których nikt nie obchodzi;

- „Niewidzialni” lekarze bez granic.

- Boliwia. Płacze matka biednej rodziny, której ojciec zmarł na „chorobę nagłej śmierci” (Chagasa) przenoszoną przez pluskwiaki (trypanosomoza).

Kongo. Wojna. Napady na cywilów, gwałty kobiet, potworności i bieda. Mówią ofiary: a) skończyłam 18 lat, męża zabili, uciekłam do babci, ale też była zabita. b) z dwójką dzieci uciekłam do lasu, ale tam znaleźli nas żołnierze, zgwałcili…nie mieliśmy nic do jedzenia... c) na oczach matki gwałcili jej córkę.  

- Uganda. Dzieci porywa się do armii, ćwiczy i płaci nimi za broń. 

- Kolumbia z wioskami równane z ziemią, których  mieszkańcy zostawiają wszystko w obawie o życie: „jestem biedakiem, miałem 10-u synów, nie ma ich, nie wrócili do domu (...) mnie przesiedlili, gdy miałam 5 lat (...)."   

    W dzisiejszych czytaniach z księgi proroka Amosa (Am 8,4-6.9-12) płyną słowa o bezkarności gnębicieli biednych, których ukarze Bóg…bezrolnych pozostawia się bez pracy, biednych kupuje się za srebro i parę sandałów. Psalmista zawołał: „Pana pochwalcie, On dźwiga biednego”…podnosi z prochu nędzarza i dźwiga z gnoju ubogiego.

   W rosyjskiej stacji trafiłem na słowa; my jesteśmy bardzo biedni. Moje serce zalało pragnienie spotkania rodziny z wczorajszego wyjazdu pogotowiem. Wnuczce podałem zebrane przepisy o należnej pomocy, a dziadkowi podarowałem nowy radiomagnetofon, bo zepsuło im się radio. Zaleciłem znalezienie radia Maryja.

   Wielka jest radość z pomagania. Napłynęła postać b. Alberta i matki Teresy z Kalkuty. Teraz oglądam chorych na śpiączkę afrykańską (Republika Śr. Afrykańska), gdzie mucha tse-tse przenosi świdrowce przez całe swoje życie. Rocznie umiera 50000 ludzi, bo nie ma kto sfinansować leczenia.

    W ręku mam „Wprost” z wyciętym art. „Bogactwo zobowiązuje”, a TV „Kultura” samarytanin próbuje pomóc chorym psychicznie, ale nic mu nie wychodzi. 

   Jeszcze „Gość Niedzielny” z relacją lekarki zesłanej do Kazachstanu…towarzysze wyrzucili ich w środku stepu. Wyobraź sobie taką śmierć...

    „Kamienie krzyczeć będą o nieszczęściu biedaków” śpiewa lud, a ja zauważyłem przelatującą mysz kościelną…

                                                                                                                                   APeeL