Bóg uwiódł mnie przed laty. Każdego dnia idę za Jego zawołaniem, prośbą, natchnieniem i mam przekazać: jak odczytać Jego wolę, bo tylko tak możemy wrócić do Nieba.
Jadę samochodem, a z R. ”Maryja” płyną słowa pieśni; „budujmy drogę Panu, prostujmy ścieżki Jego… przemieńmy swoje życie, odwróćmy się od złego”. Klepsydra; w wypadku samochodowym zginął 19-latek. Zważ na kruchość naszego bytu.
Msza św. Przeszkadzają rozproszenia. Wraca krzywda (jak u Hanny Lis)…nie pracujesz - w swoim zawodzie - z dnia / dzień. Postanowiłem - w takich momentach - odmawiać Koronkę do Miłosierdzia, ale wolę „przyjemność” czyli obmyślanie obrony.
Nie docierają znane czytania, walczę z emocjami i pokusami. Jaki efekt ? Nieobecność duchowa na spotkaniu ze Zbawicielem!
Tuż po przyjęciu Ciała Zbawiciela pokój zalał duszę, a słodycz serce i usta. Ta przemiana nastąpiła w kilka chwil. Nie chce się opuścić kościoła: „Panie mój, Boże Ojcze! jakże chciałobym tu być…siedzieć z Tobą w ciszy…z Matką i Jezuskiem. Cóż znaczy cały świat bez Ciebie”?
Na ten czas (TVN „Style”) buddystka Maja mówi, że szukała i znalazła…trzeba pracować z własnym ego, walczyć z emocjami, słabościami, a Pan Jezus uczynił to w jednej sekundzie.
Ks. Jan Berthier założył zakon misjonarzy Św. Rodziny…zachwycił się Matką Bożą z La Salette, wiele pielgrzymował. W ręku pismo („Zwycięstwo Niepokalanej”) z tytułem „Zaufałam Jezusowi”, gdzie s. Marzena w modlitwach prosiła o rozeznanie powołania (zakon).
Zobacz co się stało; spowiednik na Jasnej Górze wskazał jej na tą drogę życia, jej siostra otrzymała obrazek z taką modlitwą, na dworcu spotkała kapłana „Apostoła ulicy", który powiedział, że Jezus ją wzywa, na pielgrzymce poznała siostrę bez habitu z zakonu Wspomożycielek Dusz Czyśćcowych, a rodzice z radością pobłogosławili jej nową drogę życia. To tzw. „duchowość zdarzeń” (prowadzenie przez Boga ).
Przypomina się mój start na kierownika przychodni. Pan Jezus - ze wskazanej książki - powiedział; „szukaj Moich spraw, a nie swoich”. Dokumenty wrzuciłem do szafy. W ręku; „Pisma ascetyczno-mistyczne” św. Bonawentury…jak stać się świętym?
W „Rozmowach w toku” przez kilka minut pokazano zmaltretowanego Jezusa. Szef oprawców siedzi teraz w studio. To były alkoholik, który spadł na samo dno i nie wiedział, że - w tym czasie - jego matka błagała Boga o zmiłowanie. Przyszedł na casting do filmu „Pasja”…pokazał zdjęcie i natychmiast został wybrany. Jego późniejsze życie to cały ciąg cudów.
Teraz w moim ręku; art.„Misjonarze trwają w Kongu” oraz „Adopcja na odległość”; przyjmujesz dziecko i łożysz 1000 zł/ rok…otrzymujesz jego adres, zdjęcie. Kontakt; 42-274 Aleksandria ul. Zielona 31. „Gość niedzielny”, gdzie wywiad z o. Stanisławem Jaroszem, którego pierwszym zadaniem – na obecnej drodze życiowej – jest głoszenie Ewangelii.
Jadę na nabożeństwo wieczorne, a w R. ”Maryja” wspominają słowa Buddy; „Nie idę tam, gdzie mnie nie zapraszają, ale jak zapraszają to biegnę”!
Słowa z księgi proroka Malachiasza mówią o prowadzeniu przez Boga; „[...] Ja wyślę anioła mego, aby przygotował drogę przede Mną [...] Oto Ja poślę wam proroka Eliasza przed nadejściem dnia Pana [...]”. Siostra właśnie śpiewa; „Przyjdź Panie”.
Kapłan Zachariasz nie uwierzył Panu; stał się niemy. Podczas obrzezania syna zażądał tabliczki i napisał; „Jan będzie mu na imię”. Wszyscy się dziwili, ponieważ w rodzie nie było takiego.
Nie wolno bez modlitwy dawać imienia dziecku, bo później na Zosię wołają Frania. Zachariaszowi rozwiązał się język, a usta zaczęły wielbić Boga. Ponownie słucham psalmu; „Daj mi poznać Twoje drogi, Panie, naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami [...] Prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń [...] Dobry jest Pan i prawy, dlatego wskazuje drogę grzesznikom [...] pokornych uczy dróg swoich [...] Wszystkie ścieżki Pana są pewne i pełne łaski [...] ”.
Ogarnij świat. Popatrz na ludzi. Czy ich powołania są zgodne z wolą Boga? Czy jako nomenklatura powołał ich pan, ale ziemski? Źle wygląda premier Donald Tusk. To naprawdę dobry człowiek, ojciec i mąż…czy wołał w modlitwach o rozeznanie drogi swego p o w o ł a n i a?
Jeszcze godzina do Pasterki. Młodzież śpiewa Jezusowi, a ja skulony w ławce kościelnej wołam za tych, którzy poszli za powołaniem Bożym…zwykli ludzie, politycy, kapłani, misjonarze, lekarze, nauczyciele. Jedni drugim mamy służyć, a wszyscy - poprzez uświęcenie życia - wrócić do Nieba !
Trwa moja długa modlitwa. Później napiszę o mistyce, charyzmatach, intencji i całej „technice” odczytu woli Boga Ojca. Moje zapiski są dowodem na to, że mamy Stwórcę w Niebie…dowodem na Prawdę Kościoła Jezusa! APEL