Pierwsza Sobota

Msza Św. za dusze rodziców

    Dzisiaj zobaczysz jak gubi nas pewność duchowa z zapomnieniem się, złym odczytaniem natchnienia, a także ze zlekceważeniem działania Bestii. Ja wiem jakie są objawy ataku Przeciwnika Boga, ale - zaaferowany rocznicowym nabożeństwem za dusze rodziców - całkiem zapomniałem o dniu poświęconym Matce Pana Jezusa.

    Tak jak dzisiaj siedziałem od 3.00 do Mszy Św. o 6.30 i bezpośrednio trafiłem do kościoła. W pierwszym czytaniu (Ap 22, 1-7) była relacja z Raju, gdzie będziemy wiecznie przebywać w obecności Pana Jezusa.

    Nie będzie tam fałszywych Owsiaków, którzy zbierają pieniądze pod kościołami, a wiernych traktują jako głupich, bo Kościół Pana Jezusa „to taca i kasa”. Nie trafią też do Królestwa Bożego jego reformatorzy oraz żałośni św. Jehowy, którzy stali dzisiaj na rogu (-10 st.) ze swoimi książeczkami obiecującymi raj na ziemi.

   Nie spotkasz też: wszelkiej maści prostytutek i sprzedających się braci ziemskich...napadających na słabszych i kłamiących prosto w oczy (Pitera oraz dr Ewuś), udających katolików, głupiejących na stanowiskach, oszustów z kościółków typu Amber Gold oraz ewidentnych mafiosów, którzy nie wiedzą ile mają kont bankowcy i mieszkań, a także koledzy lekarze antykrzyżowcy. 

   Nic nie dadzą takim piękne pogrzeby ze sztucznymi wieńcami, których nie można zutylizować (plastik). Nie ujrzysz w Królestwie Bożym żałosnych celebrytów z opcją Roberta Biedronia oraz wszelkiej maści ludobójców (In vitro, aborcja, Hitlera i Stalina z ich naśladowcami).

    Właśnie płonie składowisko opon. Jakiś czerwony hrabia otrzymał dotację na recykling, a teraz zajęcie ma straż pożarna. W tym czasie trująca chmura przewija się przez siedliska ludzkie. Jeszcze napadanie na staruszków, pułapki bankowe i bezmiar świństw, które za zezwoleniem „ruskich” (pełno ich u nas) robią, co chcą: mogą zepsuć ci wszystko podczas błahej reperacji (skleić pompę paliwową, reperować dobry silnik samochodu oblany olejem, zainstalować niepotrzebny program, zgrać zawartość komputera w twojej obecności i wygonić z zakładu, itd.).

   Dodaj do tego wszystkich żyjących jakby Boga nie było (80-90% ludzkości)...siedzących ze sobą cudzołożąc, ale po śmierci biegną do Domu Pana, aby wnieść trupa do miejsca Świętego Świętych. Nie mają za grosz honoru. Szkoda czasu na wyliczanie, bo pozostała nas garstka...”resztka Pana”, która jest zagrożeniem dla świata i Szatana.

    Przemyślałem Ew (Łk21, 34-36), a tam Pan Jezus ostrzegał, aby w czasie takie życia, aby Jego powrót: „nie spadł na was znienacka jak potrzask /../ czuwajcie i módlcie się w każdym czasie /../”.

    Opiszę w punktach, co uczyniłem w przebiegu kuszenia, którego nie zauważyłem:

1. po powrocie na wystawienie Monstrancji podszedłem drugi raz do Eucharystii (koniec Mszy Św.), a to wykluczyło ponowną Mszę Św. o 17.00…

2. planowałem wyspać się, ale nie mogłem zasnąć...dodatkowo Bestia zalewała mnie pokusami seksualnymi w myślach

3. podczas ataku zmarnowałem godzinę na błąd w zapisie, a z powodu pustki duchowej nie byłem zdolny do niczego, kręciłem się bez celu, a podczas modlitwy za pełnych gorliwości apostolskiej trafiłem z żoną do sklepu.

    Przenieś teraz działanie demona na „wielkich” tego świata. Większość z nich prawie chce pęknąć z powodu kłamliwości w myślach, mowie i uczynkach…

   Napad trwał jeszcze następnego ranka, bo Szatan chciał odwlec mnie od porannej Mszy Świętej...wiedział - w przeciwieństwie do mnie, że - zaczyna się Nowy Rok kościelny (02.12.2018), a ja otrzymam natchnie, aby zacząć go od spowiedzi.

    W wielkim bólu i ze łzami w oczach odmawiałem moją modlitwę, a w tym czasie przepływały: ofiary uzależnienia od seksu, hazardu i różni nałogowcy, celebryci wszelkiej maści i „spółkujący inaczej”, narażający swoje zdrowie i życie dla sławy i pieniędzy, kapłani łamiący przysięgę dla niewiasty.

   Płakałem podczas Modlitwy Pańskiej, bo ta intencja jest dla mnie wielkim cierpieniem, ponieważ wiem, że wszystko jest prawdziwe w naszej wierze. Z drugiej strony słabość natury ludzkiej obraża Boga grzechami. Nie zlekceważ mojego świadectwa wiary, bo o twoją duszę toczy się śmiertelny bój duchowy…

                                                                                          APeeL