Szopka nie stanowi atrakcji dla takiego jak ja (może tylko estetyczne), ale teraz na Mszy św. „patrzy” Dzieciątko Boże z radośnie rozłożonymi rączkami. Klęczy św. Józef i Matka Zbawiciela, której bliskość napłynie po Eucharystii...dzisiaj Pan Jezus przyjdzie do mojego domu.
„Przyprowadź Mateczko Dzieciątko…przyjdź dzisiaj z Dzieciątkiem do nas, rozraduj nasze serca i spraw, abym nie żartował.” Kapłan wspomniał o godnym przyjmowaniu darów…„Pod Twoją obronę../../”...
W przychodni był nawał pacjentów od 7.00 - 14.00, ale to jeszcze nic, bo dodatkowo miałem wizytę u kolegi stomatologa. Młody robi zdjęcie rtg (naświetla nieprzytomnie)…przed i po wypełnieniu kanału, a nie to, co zaplanowałem. Trafiłem jeszcze do szmateksu ("zakupy"). Nim się zorientujesz Szatan tańczy z Tobą...
Tak jest w dniach wielkich doznań duchowych, a dzisiaj odwiedzi nas Zbawiciel! W oczekiwaniu na kapłana napłynie pragnienie wołania do Świętej Świętych (tak się wypowie). Po kojącym śnie wzrok zatrzyma Matka Boża w koronie z Dzieciątkiem oraz Matka Boża z Fatimy (mam takie wielkie obrazy).
Trafiłem też na Matkę z Dzieciątkiem w TV Trwam. Kapłan po wizycie wręczył mi kalendarz z wizerunkami różnych Matek. Dlaczego naród wybrany czeka wciąż na Zbawiciela? APeeL