Dzisiaj, od rana napływają istoty bliskie Bogu Ojcu, a takimi są dzieci. Musisz stać się tak ufnym i niewinnym jak one, bo inaczej nie trafisz do Nieba: „Jeżeli nie staniecie się jak dzieci”...
„Kto w Imię Moje przyjmuje dziecko Mnie przyjmuje”. W ręku mam kasetę z twarzą dziecka, na stole leży reklama antybiotyku z dzieckiem, a na ścianie gabinetu lekarskiego mam wielki afisz…dziewczynka ze słonecznikiem. Nawet zwrócił na to uwagę przedstawiciel firmy farmaceutycznej.
Dzisiaj była u mnie wnuczka babci, która przed śmiercią podarowała mi piękny obraz Jezusa błogosławiącego dzieci. Trwa apel o wsparcie finansowe O. Dziecięcego w AM w Gdańsku…dla dzieci po chemioterapii. To bardzo smutna sytuacja. Cóż one winne ?
Trwa czas nieznanej mi jeszcze intencji, a na Mszy św. popłynie pieśń: "Nie płacz dzieciątko ja cię ułożę, serce swe daję, Ty w nim zamieszkaj”. Natomiast Bóg Ojciec mówi;
„Mój Duch Rady poradzi twemu duchowi, jak być dzieckiem n i e w i n n y m, przybiegającym do Mnie, by rozmawiać ze Mną serdecznie, nie okazując Mi żadnej nieufności”.
Całe spotkanie z Panem Jezusem kończy pieśń eucharystyczna: „Być bliżej Ciebie chcę”, a z mojego serca wyrwał się krzyk: "Matko Najświętsza podziękuj naszemu Ojcu Wszechmogącemu za wszystkie dary, za moje utrudzenie i krzywdy"...
APeeL