Wstałem wcześniej i w ciszy czytałem modlitwy przekazane przez Pana Jezusa Brygidzie Szwedzkiej (1502-1373). Natomiast wieczorem zacząłem czytać "Mistrza i Małgorzatę” Michaiła Bułhakowa, ale nawet po pijanemu nie zrozumiesz, że pisze o istnieniu Szatana.

   Sprzedawcy (30-40 zł) do dzisiaj (21 lutego 2019 r.) chwalą tę książkę, najbardziej znaną na świecie i podobającą się 88% czytelników. Nie trać czasu, drugiego daru Boga Ojca, bo nie wiesz ile go jeszcze masz...

    Ja piszę o upadłym Archaniele ukazując jego sztuczki wynikające z posiadania nadprzyrodzonej inteligencji...w czynieniu zła! W naszej rzeczywistości realizują to jego wysłannicy: pogańska dzicz pragnąca władzy nad światem. Pokazali to kozacy, którzy napadli na naszą ojczyznę, Ukraińcy w czasie „czystek” oraz bolszewicy gwałcący zbiorowo Polki...często na śmierć (na rozkaz opętanego Stalina). 

    Wówczas podziękowałem św. Janowi za pomoc w nieoczekiwanym wypowiedzeniu refleksji: „skoro nie ma Boga, to kto kieruje życiem człowieka i wszystkim, co dzieje się na święcie?”...

   Na pewno nie jest to człowiek, istota śmiertelna, żyjący śmiesznie krótko, który nie może ręczyć czy dożyje następnego ranka!

   Każda chwilka mojego obecnego życia jest wielką przygodą! Praca, cierpienia, upadki, pomyłki, udręki, a nad nami wszechogarniająca Miłość Boża. Moja radość jest wynikiem ujrzenia, że jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga. Dlatego wszystko mamy pokazywane na naszych dzieciach. 

  • Dlaczego pani mi płaci?...pytam pacjentkę.

  • Za grzeczność!

  • To niech pani płaci za to, że pani nie biję, tylko leczę...

   W czasie normalnego badania rozmyślam o cierpieniu. Doszedłem do wniosku, że nic wielkiego nie może powstać bez cierpienia! Wczoraj uwolniono Nelsona Mandelę po 27 latach więzienia za walkę z apartheidem. Jeszcze nie wiedziałem, że na mnie też napadną w 2007 roku...za obronę krzyża Pana Jezusa.

    Na tym tle wcale nie śmieszy rozdział z Bułhakowa: „Schizofrenia, zgodnie z zapowiedzią”. Moi koledzy psychiatrzy są specjalistami od psychuszek, nikt im nie przeszkadza, bo kontrolują sami siebie. Zapominają, że „nie ma nic zakrytego, co nie jest odkryte”.

   Teraz mówi chora: syn miał wypadek Żukiem...wpadł do rowu, zniszczenia: wyjątkowo nie chciał zabrać mnie do kościoła! Ja sam dzień wcześniej miałem sen...w tym samym miejscu ujrzałem kapłana, który zginął w wypadku!

W Sejmie RP Ludowej rozwiązują SB...trwają kłótnie. Obrońcy firmy i ofiary, zło i dobro, zadający cierpienia i cierpiący! To nie zostanie nigdy skasowane, bo nie uda się unicestwić Szatana, którego nie ma...nawet w naszej wierze (ma swoich w Watykanie).

                                                                                                                     APeeL