Perpetuy Felicyty

    Po prośbach do s. Faustynki - udało się nadrobić zaległości w zapisach - związane z rekonstrukcją strony internetowej. To też stało się po wołaniach o pomoc do św. Józefa...w wyszukiwarce wyskoczyła firma, gdzie wszystko zrobiono za 250 zł! Wszędzie proponowano stworzenie nowej strony (2-3 tys.)!

    Z powodu zmęczenia Szatan podsuwał mi wypoczynek (opuszczenie Mszy Św.), a później wskazał na zapalenie lampki pod krzyżem, która płonęła. Chodziło o to, abym nie trafił na błogosławieństwo Monstrancją, która była wystawiona ze względu na modlitwy o święte powołania kapłańskie. Zobacz precyzję działania Przeciwnika Boga...

   Podczas czytań chciało się płakać...

Księga Powtórzonego Prawa (Pwt 30, 15-20)

    Tam padną słowa Mojżesza o naszych wyborach pomiędzy: miłowaniem Boga i oddawaniem pokłonu obcym bogom, wybieraniem błogosławieństwa lub przekleństwa oraz śmierci albo życia.

    Dzisiaj prosi się dodanie wyboru umiłowania tego życia lub życia wiecznego (duszy po śmierci)...

Psalm Ps 1

„Szczęśliwy człowiek, który nie idzie za radą występnych /../

lecz w Prawie Pańskim upodobał sobie /../

Co innego grzesznicy: są jak plewa, która wiatr rozmiata.”

Ewangelia (Łk 9,22-25)

   Pan Jezus podkreślił: „kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z Mego powodu, ten je zachowa.”

    Z mojej doświadczenia wynika, że 99% ludzi kocha to życie, pragnie być na zesłaniu, nie wierzy w posiadanie duszy i istnienie życia wiecznego. Wszystko czynią dla tego życia...zapominając o celu naszego istnienia, którym jest zbawienie.

   Dzisiaj było wspomnienie Perpetuy Felicyty, którą jako ciężarną - w okresie prześladowań chrześcijan - pozostawiono do wykonania wyroku (w roku 203)...wrzucono ją do klatki z dzikimi zwierzętami, ale musieli zabić ja gladiatorzy.

    Eucharystia ułożyła się w laurkę, a Pan Jezus później powiedział do mnie z „Prawdziwego Życia w Bogu”: „Ja jestem Tym, który wyzwolił cię od śmierci. /../ Na Moich Ramionach niosłem twoje grzechy. /../ Z miłości do ciebie wytrzymałem godziny cierpienia, aby twą duszę wyzwolić z otchłani /../." Po wielokrotnym podziękowaniu padły słowa do mnie: „Błogosławiony, kto chodzi Moimi Drogami”…

    Początkowo myślałem o intencji: za tych, którym darowano życie, ale w momencie opracowywania tego zapisu pokazano wypadek w którym młody człowiek zasnął za kierownicą, a po uderzeniu w TIR-a jego samochód stanął w płomieniach. Uratowano go i powiedział, że otrzymał drugie życie. Ja też otrzymałem drugie życie, ale wieczne, bo mogłem podobnie zginąć…

                                                                                                                          APeeL

 

    Pasuje tutaj mój komentarz na Onet.pl jako odpowiedź Tomaszowi Stognie Wejdź: Piosenkarka umarła na stole operacyjnym. Widziała wszystko z sufitu...
 

                                                                       Niewierny Tomaszu! 

    Po przeczytaniu całości świadectwa niewiary napłynęło znane powiedzenie: „raz sierpem, raz młotem...duchową hołotę”. Stwierdzasz, że duch i dusza jest, ale zarazem podkreślasz istnienie zjawisk paranormalnych...sam jestem telepatą, a inni potrafią lewitować, przesuwać przedmioty, a nawet je zapalać, itd.). To nie ma nic wspólnego z wiarą. Później jest bawełna do owijania reinkarnacji... 

    Pan Tomasz pisze tak, że sam tego nie rozumie, bo nie ma życia, ale jest, a jak jest to go nie ma. Duch, dusza są...nie ma nicości ani niebytu. Nawet jest stan sprzed narodzin, który „pokazuje tylko, że jeszcze nas nie było, a mieliśmy już zadatek”. Fluktuacje kwantowe, promieniowanie mikrofalowe tła i elektromagnetyczne jest wieczne, całą materię otacza promieniowanie. 

   Jednym słowem: wszystko to Energia powiązana z Wielkim WybuchemZacząłem oglądać się za tabletkami na serce (skurcze dodatkowe) i na głowę (zanik mózgu). Kolega lekarz mówił, że „mam fluidy w głowie”, bo nie wystartowałem na kierownika przychodni, ponieważ Bóg mi nie zezwolił (mam łaskę odczytywania Jego Woli)!

   To był ciekawy moment, bo wychodziłem z przygotowanymi papierami do konkursu, ale wzrok zatrzymał Pan Jezus z Całunu...z poczuciem, że mam otworzyć „Prawdziwe Życie w Bogu” na "chybił/trafił". Tam pod palcem było zalecenie: „Szukaj Moich spraw, a nie swoich”. Teczkę z dokumentami wrzuciłem do szafki.

    Pan Tomasz wierzy w powstanie wszystkiego z Wielkiego Wybuchu, ale nie widzi, że Apokalipsa już trwa. Później była ewolucja, ale – w jej ostatniej fazie – zabrakło łącznika między małpami i człowiekiem, ponieważ nasz kod genetyczny sięga Adama i Ewy...

    Pan Tomasz słusznie stwierdza, że nie ma śmierci wiecznej, ale sprytnie omija życie wieczne duszy ludzkiej (nie ginie nawet w Piekle). Można powiedzieć, że rozumowo chce rozwikłać sens naszego istnienia, a nasz rozum to głupstwo nawet dla Szatana, który mu to podsuwa. 

    Na wszelki wypadek pobrałem podwójną dawkę tabletek. Nie wiem kto będzie odpowiadał za moje ewentualne zejście i co mi napiszą w karcie zgonu. Pasuje: reakcja sytuacyjna z nagłym zatrzymanie pracy mózgu...