W mojej ojczyźnie można bezkarnie obrażać Boga, ośmieszać wiarę i dyskryminować katolików. Tak naprawdę nikt zdecydowanie nie protestuje. Kościół Katolicki był i jest na celowniku bolszewików…stąd infiltracja czyli „powolne i trudne do zauważenia przenikanie agentury do jego struktur”.
Po co to czynią? Przecież Dom Boga jest otwarty dla każdego, a Słowo Prawdy jest wypowiadane głośno. Miałem wątpliwość czy mam wysłać pisma w sprawie dewastacji krzyża?
- Krzycz głośno, bo kamienie wołać będą…kamienie!!
- Jezu mój! Panie!…to prawda, to wielka prawda!
Zanuciłem tylko: Pan mnie wysłuchał kiedy Go wołałem...Boże litościwy. Właśnie w „Super Stacji” mówią o dyskryminacji w sensie europejskim czyli o obrażaniu uczuć niewierzących (np. krzyż w Sejmie).
Pani Jaruga-Nowacka stwierdziła, że u nas „(...) jesteśmy bardzo nietolerancyjni (...) próbujemy narzucić jedyny, powszechny światopogląd religii katolickiej (...) tracimy (...) neutralność światopoglądową”. W tym czasie trwa nawała wrogów Jezusa…można ich pokazywać palcami!
Posłuchaj co mówią w „Super Stacji” i odwrotnie w „Polsacie” milczą, bo u nas nie ma wierzących! W „Nie” sprofanowano wizerunek żłobka w Boże Narodzenie, a w nr 10 dano obraz zdeformowanego Pana Jezusa na krzyżu. W tym czasie „Fakty i mity” szerzą jawny bunt przeciw naszej wierze.
Św. Paweł nauczał w Świątyni Jerozolimskiej, a Żydzi zatkali sobie uszy, złorzeczyli, a w końcu sprawili jego uwięzienie. Walka o krzyż i jego obrona będzie trwała do końca…
Żona przeczytała mi fragmenty książki „Walka Duchowa”, ale ona nie rozumie, że wojownicy są różni…jedni modlą się, a inni protestują. W w innych sprawach to nie dziwi (manifestacja ”zbrojeniówki” oraz feministek w obronie kobiet).
Wejdź na blog Joanny Senyszyn i przeczytaj moje komentarze pod linkiem z dnia 08.09.2013 („Wkurzający premier”).
Poszedłem na dodatkową Mszę święta, a wzrok zatrzymał wiz. Ducha Świętego oraz Jezus na krzyżu i malowidło ścienne ‘Golgota’. Postanowiłem przyjąć cierpienie zastępcze za wrogów krzyża oraz profanujących symbol grobu Zbawiciela (narządy męskie na krzyżu).
Po św. Hostii słodycz zalała serce i chciało się krzyczeć: „Panie Jezu! Dobry Pasterzu! mój i nasz Zbawicielu, lekarzu ciała i duszy, zmiłuj się nad nami!”.
Pan zaprowadził mnie jeszcze na Kalwarie Wejherowską, gdzie przybył przedstawiciel prezydenta oraz Rodzina Katyńska. W radiu „Maryja” trafię na relację o zniszczeniu krzyża, a przypomni się kolega lekarz, który w biały dzień powalił ten najświętszy znak na ziemi!
Wysłałem fax i listy, a urzędniczka podała mi „Rycerza Niepokalanej”! R y c e r z...tak, bo nastał czas nowych wypraw przeciw Smokowi Starodawnemu, który jest wielki i mocny. Łzy zalały oczy, bo faktycznie jestem ”głosem wołającego na puszczy”…
Nadejdzie jednak czas, gdy Pan Jezus powie wrogom (Mt 25, 31-45); „Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom”... APEL