Piszę to znając już intencję modlitewną dnia. Kapłan na spowiedzi zadał mi „pokutę”; codziennie przez 10 minut mam rozważać tekst Biblii otworzonej na „chybił/trafił”.

    Dziwne, bo każdego dnia otwiera się zgodnie z intencją. Do zbawienia nie jest potrzebne przeczytanie tej księgi, której mądrość zawiera się w imieniu Jezus („Ten, który zbawia”).

     Dzisiaj to Kościół Święty z sakramentami, które kończy Cud Ostatni czyli św. Hostia. Prawy człowiek nie potrzebuje 10 Przykazań. Ja nie przeczytałem Biblii w odróżnieniu od posłanki Joanny Senyszyn, „uczonego w pisaniu” Parmy z „Faktów i mitów” oraz „mądrych”  z TV „Planete”.

     Oczy zalały łzy, ponieważ księga z tysiącem str. otwiera się na słowach Pana z ks. Izajasza 10. 1-4;

      „Biada prawodawcom ustaw bezbożnych i tym, co ustanowili przepisy krzywdzące,

       aby słabych odepchnąć od sprawiedliwości i wyzuć z prawa biednych mego ludu;

       by wdowy uczynić swoim łupem i by móc ograbić sieroty!”

   Dalej Pan pyta co zrobią krzywdziciele w dzień zapłaty, do kogo uciekną po pomoc i gdzie zostawią swoje bogactwa? Skulą się nędznicy pomiędzy jeńcami lub pomordowanymi!

   Popłakałem się, bo właśnie wysłałem list i dodzwoniłem się do wyrzucanych na bruk z kamienicy przy Krakowskim Przedmieściu w W-wie (opisano w „Naszej Polsce”).

   Ilu żeruje na ustawach bezbożnych, które zwracają mienie Niemcom, właścicielom od siedmiu boleści, przejmującym zabytki oraz w machlojkach uzyskujących dobra należne innym. Te dobra to często chleb, odzienie i dach nad głową.

  Przepływa świat; wysiedlanych, wykwaterowywanych, dziewczynkach topionych po urodzeniu w Chinach, dysydentach w Korei Północnej, krzywdzonych przez lekarzy orzeczników (renty z ZUS-u i z opieki społecznej), pozbawianych pracy, jeszcze dzieci przestępców dyskryminowanych w szkołach („Rozmowy w toku” TVN) oraz ofiary dyskryminacji religijnej.

    Przypomina się reportaż o beznadziejnym życiu jednej z żon islamskiego prostaka. To cierpienie nie ma końca.

   Zbliżają się obchody 20-cia powstania „Solidarności”. Rząd odwrócił się od „zadymiarzy”, którzy walczą o byt i świętuje dla swojego bezpieczeństwa w Krakowie.

    Ludzie płaczą, bo sprzedają ojczyznę (stocznie, cukrownie, bloki, ziemię…co się da), a  mają mało czasu, aby zrealizować swoje bezbożne plany.

   Zawsze, gdy są obrady Sejmu RP „dają” ładny program telewizyjny i piękne audycje w TVP 1. Tak jest od lat. Dzięki temu oglądam film o życiu, które kwitnie na śmietniku, gdzie zbieracze mają „domki” wykonane ze znalezionej folii.

   Polska lekarka Maria Siemionow przeszczepiła twarz Connie Culp do której mąż strzelił z bliskiej odległości. Ze względu na odrażający wygląd unikały ją nawet własne dzieci!

    Reklamują reportaż Ewy Ewart o Korei Północnej. To obóz dla własnych obywateli, ale u nas też istnieje podział na lepszych (komuniści i donosiciele) oraz resztę. To kastowość jak w Indiach. Po Komunii św. pokój zalał serce i nie mogłem wyjść z Kościoła.

   W bólu odmawiałem moją modlitwę, a łzy zalewają oczy szczególnie podczas „Drogi Krzyżowe”. Bóg to wszystko odbiera i każda łza nie pójdzie na darmo. 

   Jakże chciałbym takich ludzi pocieszyć, dać im nadzieję, przytulić, rozdać majątek. To ogrom nieszczęścia, ale cała nadzieja każdego z nas to powrót do Stwórcy, a radość „ostatnich” będzie największa. Najgorsza jest  sytuacja tych, których nadzieja kończy się na tym życiu.

   W intencji dnia przekazałem; modlitwy, Msze św. oraz duchowe wsparcie na odległość.     APEL