Cały dzień pisałem do Naczelnej Izby Lekarskiej…kończy się przegrany bój o uznanie mojej wiary jako choroby. To nie jest wyjątkowe. Nie możesz trafić do serca pogan…bez Światła Pana. Nie będę mógł nieść pomocy, a miałem wielu chorych.

    W „Zawsze wierni” ks. Franciszek Putti wykrył, że 12 kardynałów jest masonami, a 33 stopień ich wtajemniczenia to służenie szatanowi. Nie czynił tego powodowany pychą lub złą wolą, ale stanął w obronie Kościoła. Zagrożono mu suspensą czy ekskomuniką (ja widzę swoją sprawę)…zobacz moc Przeciwnika Boga.

   Na ten moment św. Juda Tadeusz pisze; „niektórzy spośród nas nie są z naszej liczby, zostali zwerbowani przez Nieprzyjaciela. Pan Jezus zaleca, byśmy byli jak gołębice i roztropni jak węże”.

    Kilka razy wzrok zatrzymywał „Dialog” św. Katarzyny ze Sieny. Jezus przekazuje; „/../ Mój Dom miał być domem modlitwy /../ mój dom jest pełen kłamstwa. /../ Ci, co w nim mieszkają, mieli zaślubić dobrowolne ubóstwo i z prawdziwą gorliwością strzec dusz i wyrywać je z rąk diabła, a oni łakną tylko bogactw /../ troska o rzeczy doczesne /../ nie dbają zupełnie o sprawy duchowe /../ wydzierają władze z rąk ludzi świata /../ To Mnie gniewa i gubi Kościół święty /../”.

    Piszę, a łzy płyną po twarzy, ponieważ Pan Jezus i Bóg Ojciec pokazują mi Swoje cierpienia z powodu zguby większości…w tym pasterzy. Wraca poranna Msza św. na której Apostoł Paweł mówił; /../ Jedno jest Ciało i jeden Duch /../ Jeden jest Pan, jedna wiara, jeden chrzest. Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich /../”.

    Jakże jest to p r o s t e, p e w n e  i  p r a w d z i w e! Wraca wczorajsza Ew. Łk. 12, 49-53. Dobra Nowina powodem rozłamu; „/../ Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych będzie rozdwojonych w jednym domu/../ ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu/../”.

    W TVN w „Rozmowach w toku” była młoda zakonnica. Cała jej rodzina jest przeciwna temu powołaniu…szczególnie babcia! Pokłóciliśmy się z żoną…o modlitwę! Ona chce wciągnąć mnie na swoją ścieżkę duchową.

   Ja wiem, że modlitwa jest najważniejsza, ale nie za siebie. Czy Jezus uporczywie prosił Boga Ojca…o coś dla Siebie? Wystarczy wówczas zawołać, krzyknąć jak dzieciątko. Nie rozumie, że moje powołanie to ewangelizacja, przekazanie przeżyć mistycznych i śmiertelna walka duchowa. Pan mnie zawołał z „nędzy”. Teraz w TVN-nie płacze młoda kobieta, bo ukazał się jej Pan Jezus! Ja widzę jej wiarygodność (dar łez).

    Przerzucając kanały…trafiłem na b. Jugosławię, gdzie była także wojna religijna z historią chóru, który śpiewał pieśni „wrogów”, a wszystko w ramach dzieci tego samego Boga (Islam, Judaizm, Chrześcijanie). Chór „Pomost” z uwagą o pobożności wyznawców Allacha…”każdy kto nie nawróci się na tą wiarę będzie zabity”.

   Moje pisma Ambasada Indii (opis może dotyczyć różnych intencji) + pismo do NIL-u też tego dotyczy…tutaj coś z konfliktem wiar, cierpieniem związanym z wiarą, skłóconymi z powodu wiary i podzieleniem nas przez wiarę. Nie wiem. Patrzy tytuł z „Gościa Niedzielnego” („Cena wierności„ i „Nie do odparcia”) oraz o. Pio („Święty ludu”)...

    Prosiłem Boga o dalszy przebieg zatrudnienia, a  Pan dał odpowiedź;

1. zawieszono mi prawo wyk. zawodu lekarza (czytaj; koniec życia masz poświęć swojemu właściwemu powołaniu)

2. Bóg wskazał na „Nie”; „gdybyś pozostał w zatrudnieniu nie uczyniłbyś tego dobra, a ponadto z chytrości i 'dobroci' łapałbyś wszystkie dyżury i nie odmieniłbyś się”...

                                                                                                                                  ApeeL