Jakże chciałbym przekazać moje doświadczenia duchowe, bo wielu jest poszukujących, a także pragnących potwierdzenia własnych przeżyć. Nie wolno mi zmarnować doświadczeń, bo całe masy przenika obojętność, a  religijność nie  oznacza wiary. 

    W sercu kolega, który „zrównał z ziemią miejsce kultu religijnego” (w tym ściął krzyż). Nawet nie zwrócono mu uwagi, a prokurator stwierdził, że „krzyż to drzewo”. Niektórzy ludzie w mojej ojczyźnie są bezkarni.

    Dzisiaj, gdy poprawiam zapis św. Paweł mówi: „(...) Nauka bowiem krzyża głupstwem jest dla tych, którzy idą na zatracenie (...) my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan (...)”. 1 Kor1, 18-25

    Tuż przed wyjściem na nabożeństwo „spojrzał” grzbiet starej książeczki, która otworzyła się na słowach; „(...) albo przywiązanie do stworzeń, albo zjednoczenie z Bogiem (...)”. Inaczej; kto kocha ten świat nie nadaje się do królestwa niebieskiego!  W „Fakt tv” wzrok zatrzymał zakreślony tytuł programu; "Moment prawdy". Tak, bo to moment prawdy!

   Nie można zamknąć drzwi kościoła. Pan jakby mówił, że:  „Dom Ojca jest stale otwarty”. Dzisiaj po Mszy św. porannej będzie dodatkowa droga krzyżowa na której spełni się pragnienie niesienia krzyża, bo ludzie wstydzą się krzyża.

    Obok będzie szła żona z kobietami i zapalonymi świecami. Później napłynie zdanie; „jedni drugich krzyże noście” i to okaże się intencją modlitewną dnia.

   Spróbuj kiedyś przyjąć za kogoś jego cierpienie (krzyż). W praktyce trzeba uzyskać czystość (być u spowiedzi), a później uczestniczyć w pełnej Mszy św. oraz poprosić o przelanie  np. pragnienia picia wódki przez kogoś znajomego.

   Poznasz wówczas czyjeś pokusy, kłopoty, lęki, grzeszne myśli, które przejdą na ciebie. Najlepiej jak uczyniłaby to duża grupa (moc wstawiennictwa).

    Teraz, gdy piszę z TV History płynie program o krzyżu Pana Jezusa. To wstrząsający dokument ludzkiego cierpienia. Nie ma na świecie takiego tematu, który przewija się przez wieki.

     W ramach intencji moją duszę ogarnęła p u s t k a: stałem się niewierzący! A więc; prasa, sprawa komputera, pragnienie wyjechania do marketu(!), ubranie Dody, post, ale jem śniadanie, w głowie polityka, płynie głośny przebój! Kilka godzin pisałem odwołanie (sprawa zawodowa)! Przepraszam Pana, bo nawet chwilki nie poświęciłem na modlitwy.

    Zdziwiony stwierdziłem, że „stara książeczka” to rozprawa doktorska Karola Wojtyły. Napływa, abym zapraszał do Domu Boga, gdzie Pan Jezus czeka w otwartych drzwiach na każdego! 

    Na poczcie odebrałem pismo misyjne, a w sercu Pan Jezus, który został bestialsko zamordowany dla naszego odkupienia i zbawienia. O tym właśnie była Ewangelia. Bóg prowadził naród wybrany, czynił dla nich cuda. Jak podziękowali?

    Krzyż stał się przekleństwem. Nie wiem na jakiego Zbawiciela czekają? Pan odebrał im łaskę wiary, która spłynęła teraz  na inne nacje, w tym na Polaków i na mnie.

     Od lat pościmy w środy i piątki w intencji pokoju na świecie. To już nie jest wyrzeczenie, bo od wtorku do czwartku (35 godzin) wypiłem tylko dwie gorzkie kawy i żyję (!), a po przyjęciu świętej Hostii nadal nie czuję głodu.

    W Kościele Katolickim nie mówi się o postach, a szatan w to miejsce podsuwa „diety oczyszczające” i podobne b r e d n i e. Spróbuj sam; można spożyć  dwa - trzy kawałki chleba i wodę. Nie bądź rygorystyczny. Pan policzy twoje pragnienie i zmagania z różnymi pokusami, bo większość nie podejmuje ż a d n e j  walki.   

     Intencja brzmiała; „za niosących krzyż drugich”, ale pomyliłem się przy przepisywaniu na str. internetową, bo czym innym jest niesienie krzyża od przyjęcie cierpienia zastępczego...                                                                                                                               APEL