Pod kościołem trafiłem na wynoszenie trumny z zakładu pogrzebowego, a teraz „patrzy” Jezus Miłosierny i biją dzwony. Czytaj; „miłosierdzie Boże trwa do śmierci, a czas płynie”. To prawda, ponieważ później pozostaje tylko  s p r a w i e d l i w y  sąd.

    Wielu zapraszam do kościoła. Na tyle lat odpowiedziały tylko dwie panie. Po śmierci wszyscy biegną do proboszcza, jak do urzędu, a brak uczestnictwa w życiu duchowym przez 60 dni sprawia, że zamykasz sobie drogę do pochówku na cmentarzu parafialnym!

    Wiara to prawa i obowiązki. Właśnie zmarł bliski mojemu sercu prof. Religa (drinker i hazardzista), ale miał pogrzeb świecki. To sprawa honoru. Świadomie odrzucający wiarę do końca powinien mieć celebrację świecką pochówku.

   Jakże chciałbym spotykać się z takimi braćmi w ich ostatnich chwilach. W wielu zawołaniach  prosiłem Pana o pomoc  w nauce obsługi komputera oraz Internetu, a podczas spaceru modlitewnego zauważyłem ogłoszenie o takim szkoleniu.

    Teraz płynie pieśń ze słowami; „Ojcze! Jeżeli trzeba, chcę wypełnić Twoją wolę”. Co znaczy „jak trzeba” ? Ojciec ziemski o coś prosi lub sobie życzy, a ty mówisz; „ jak trzeba to zrobię”.

    Wychodzę z kościoła ze łzami w oczach, a serce woła;

      „Ojcze! niech Twoje Imię będzie stale na moich ustach i w moim sercu

       niech błogosławię Cię na rogach ulic, tam, gdzie stoją grzesznicy

       w każdej chwilce niech wypełniam Twoją wolę

       niech drgnie, ten do którego mówię

       dotknij tych za którymi proszę i otwórz ich serca

       uchroń mnie od pogardy i nienawiści”.

     W nocy napłynęło pragnienie przekazywania moich doświadczeń zawsze i wszędzie. Mam się nie zrażać, bo uczący się chodzić wciąż upada. Wielu nie może poradzić sobie z prostymi pytaniami:

1. jaki jest sens mojego życia? dlaczego i po co tutaj jestem?

2. co z nami po śmierci i czy jest życie wieczne?

3. czym różni się małpa od człowieka?

     Pytanie o małpę wydaje się niestosowne, ale będę miał pokazane to czego małpa nigdy nie uczyni: nie sprzeda dziecka, nie wrzuci do śmietnika lub pieca, nie zbiera kolejno rodzone maleństwa do plastikowej beczki i nie uczestniczy w paradzie chwalącej aborcję. Nie pracuje tez dla gromadzenia dóbr...takie są małpy.  

    W dzisiejszych czytaniach Pan ostrzega przez proroka Jeremiasza przed pokładaniem ufności w człowieku: „(...) od Pana odwraca swe serce (...) podobny do dzikiego krzewu (...)”. Inaczej jest z tym, który pokłada ufność w Panu, bo jest (...) podobny do drzewa zasadzonego nad wodą (...)”.

    Pan Jezus mówi o bogaczu , który „(...) ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił (...)” oraz żebraku Łazarzu. Ich role odwracają się po śmierci.

   Prawdę mówiąc niewielu bierze poważnie te nauki. Tak też było z zaleceniami higienicznymi (Stary Testament). Wówczas nie wiedziano, że istnieją mikroby i z tego powodu ginęły całe narody, a Żydów omijały zarazy (mycie rąk…itd).

     W tv przestrzegają zaciekawionych duchowością. To wielka prawda, ponieważ Szatan ma nieskończony repertuar. Nawet może pokazywać cuda (guru sprawia, że gość chodzi po rozżarzonych węglach).

    Szatan wie, że ludzie potrzebują znaków, a „cuda” dają wiarygodność. Dlatego podsuwa: doskonalenie umysłu, hipnozę, tarota, wróżenie, okultyzm oraz „wyzwalające” sekty. Nawet ustawowo uznano, że istnieją takie zawody. Ludzie wolą biegać z różnymi problemami i płacić, a  przez to dla Pana stają się „dzikimi krzewami na stepie”.

     Ile mamy problemów; jak hamować silnikiem? czym zmyć płytki na balkonie? co zrobić, gdy zakrztusi się dziecko, a co, gdy wpadnie wapno do oka ?, jak upolować fokę w krainie lodowcowej?  Gotowanie, reperacja, wychowanie, porady prawne, przepisy potrzebne przy wyjeździe do odległych krajów, ratownictwo w górnictwie. To nie ma końca.

     W tym czasie zapominamy o życiu duchowym. Zapamiętaj o otrzymanych darach; czasie i wolnej woli. Masz rożne głupie problemy związane z tym światem, a nie martwisz się o duszę. Nawet nie wiesz, że masz takie ciało; prawdziwe, niewidoczne, niemożliwe do zbadania. Ten cud może zniszczyć grzech.

    Napływa obraz korników w naszym kościele, które zjadły organy i ławkę. Tak właśnie jest zabijana dusza, która nie zna Boga...                                                          APEL